Penga

By Squansl

On 1NNY

Thumbnail

Bitch, you know my name

Shit on my brain

I love u more

Follow my flow

I want own plane

I have a plan

I work whole day

I'll be milionaire

Nie będę ginął za gówno

Nie będę płakał tu o nic

Ja robię sobie swoje co moje to nie twoje

Jak masz jakiś problem to weź typie odbij

Do przodu stawiam wciąż kroki, ty tylko ciągle na wstecznym

Puszczasz się tylko na boki dlatego nie będziesz pierwszy

Życie to nie tylko prestiż

Co noc składam te wersy, muszę już chyba odpocząć

Ludzie liczą mi fejmy jakby sława była droższa od banknotów

Nie opuszczam lotów bo na ziemi same śmieci

Dziecko mi rapuje w trakach ze na rekach ma rolexy to średnie

Chcesz się dograć, kto nie chce

Typy spamują mi maile

Pytam o demo to mi tłumaczy ze nie zaczął jeszcze, to kiepskie

Chciałbym już zgubić ta presje

Chociaż to nie jest konieczne

Chce robić pengę

Grac na tej scenie

Osiągnąć CELE kurwa

Znowu robię to samo

Pisze teksty już rano

Przecież nie nagra się samo

Nic nie przychodzi tak łatwo

Mierze w niebo co najwyżej

Kiedy jesteś to gdzieś idę

Kiedy nie ma chce cie bliżej

Mówisz mi ze się zmieniłem

Że zraniłem, zostawiłem

No przepraszam tak już bywa

Hipokryta mówią na mnie no bo

Żyję ale nienawidzę życia

Oczy czerwone od tych kilku luf

Ale jak zwykle gdy spytają powiem że to z braku snu


[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]