Released on May 17, 2014

Thumbnail

[Refren] x2

Dziś puszczamy hamulce, dziś puszczamy hamulce

Roznosi nas adrenaliny ruch w każdej komórce

Dziś puszczamy hamulce


[Zwrotka 1]

Jestem magnificent jak Dave Baker w dwururce

Naboje, chcą kulkę? Blau, puszczamy hamulce

Sensacja, fenomen, rewelację wnoszę ze stylem

Mogę iść tak przez milę, zieleń, king, o, Kill 'Em All

Szubididam, daję ci świeże wersy #twerk_it

Jak Syriusz świecimy najmocniej kiedy gaśnie błękit

Delirium, w dzień urwanie głowy, w nocy urwanie filmu

Prawie perfect, jeden gest, pin, zielony, confirm'uj

Mamy więcej niż dom, zwierzęce instynkty

Żywy intensywny kontakt tu i teraz, replinty

Zastawiamy innym, lubisz jak iskrzy, paf paf

Stratowulkan, wybuchasz, nie ma mowy o hamulcach

Rozgrzana do czerwoności dzikość serca, replay

Jest mocno, ogniście, oporów brak, słowa dobitne

Kiedy inni ćwiczą sceny jak by czekał ich spektakl

Ja nie gram, jestem szczery, bez ściemy, elektryzuję #Tesla

[Refren] x2


[Zwrotka 2]

Wiesz dobrze jak daleki jestem od perfekcji

Na horyzoncie dym, nie każdy jest bezpieczny

Świat wyskakuje z szyn, już nie da się na wstecznym

Ktoś znowu jest niegrzeczny, spróbujmy to uwiecznić

Wiem, jeszcze dużo nas czeka przed snem

Tych kilka scen między dobrem a złem

Zanim wbije się tu kolejny dzień

Hej, jak trzeci pokój z Banderasem ulizanym don’t misbehave

Wiem że w zdarzeń toku zajdą zmiany

Ten rozbiegany wzrok i oddech znacznie szybszy

Żadne skany, już się znamy, w oczach iskry, dalej idźmy

Bum, druga fala lotu, unikat jak cepelin

Kilka stopni w dół, do nieba, skok ze stratosfery, Felix

Tyle nas dzieli a przyciąga nas do siebie stale

Poszerzamy skalę przeżyć, magia chwili jak viral'e

[Refren] x2


[Tekst - Rap Genius Polska]