8do2

By Soulpete

On RAW

Released on April 30, 2015

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Nie przepraszam, wyczuwam ten podstęp

Skurwysyny chcą mnie zmulić, myślą, że jestem osłem

Proste, myślą, że łyknę, być może kurwa, ale szanse są nikłe

Jakbym miał złapać ebolę albo inną grypę

Też myję zęby, też jadłem zupki chińskie

Też potrzebuję pengi, ale info jest lipne

Dziennikarze, politycy, kurwa nasi rodzice, to przykre

Jak źrenice zwykłe życie co mam myśleć

Sam się wsadź do urny, weź chuju zgnij w niej

Informacja potrzebuje Ciebie, nie Ty jej

Edukacja uformuje mózg i jet okej

Haha, weź się nie pytaj o nic

Tylko co cztery lata weź zetrzyj pot ze skroni

Myśląc, że myślisz to wszystko

To wszystko jest to, po co żeśmy przyszli na to boisko


[Refren x2]

Jest osiem do dwóch, ciągle osiem do dwóch

Kto robi robotę, kto wykonuje ruch

Jest osiem do dwóch, ciągle osiem do dwóch

Kto liczy drobne, a kto ma pełny stół


[Zwrotka 2]

Kurwa rżnij karabinem w bruk ulicy

Tak, tak, ludzie krew lać, maszyny hajs liczyć

Masz pomysł inny to pochwal się niczym

Kupią, sprzedadzą poza akapitem

Nie Tesla, nie Einstein, to Rick Rossa słyszę

To fundacja non-profit, co ma fabrykę

Nie myśl, myśleć, miłe Ci życie?

Lepiej smsem wesprzyj dzieci w Afryce, kurwa

Nie przepraszam, mój nie uczony przyjacielu

Co? Masz stracha? Ja też, tylko czemu

Śmiem twierdzić powody są różne

Choć bez przerwy ładują nas gównem

To wszystko krytyczne, chore, co jest

Wolę LSD, Ty wódy mi polej

Tu nie ma Boga, tu światło zgaszone

Masz myśleć jak chcą i masz wypłacone


[Refren]


[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]