101

By Some1

Released on April 22, 2022

Thumbnail

[ref 2x]

To mój pokój pełen luster

Z oznaczeniem sto jeden

Spuszczam z dachu duszę

Znowu wracam do siebie

Przestańcie mnie już dłużej obserwować

Co ma być to będzie, ja wycisnę z tego sok

Możesz mnie poczęstować, krew dla mnie jak woda

To już monotonne, ja nie wiem co za gość


[Zwrotka 1: some1]

Tamte suki nie widziały we mnie nic

Tamte suki teraz wołają o bis

Nie mogę sie poddać

Was motywuje stan konta

A mnie psychika - wyciśnięta jak gąbka

Nie musisz na mnie spoglądać

Chciałbym znowu się odciąć

A powracam tak jak fobia

Tak jak fobia, tak jak fobia

Każdy dzień znowu solo

Ja i moje cienie

Przyprawiamy rany solą

Ja i moje cienie

Wygrywamy co za nowość

Ja i mojе cienie

Ja i moje ciеnie

(yeah, yeah, yeah, yeah)


[Zwrotka 2: antropolita]

Ja i moje cięcie

Szyja i nadgarstek

Czemu to tak strasznie piecze?

Czemu droga do szczęścia usłana jest nieszczęściem?

What the fuck?

Na czoło kapie woda

Z pokoju 420 przez 3 trójki zobacz

Skończyłem wśród pająków sam nie wiem gdzie

Ta doba hotelowa, to koszmar jest

101 oh

Kostucha czeka za rogiem

Ale ja umarłem w liceum

Ludzie to najgorsze ścierwo

Zrobią wszystko byś zdechnął

Nie pobiją nie zaduszą nie zadźgają

Tylko cie osamotnią i wykluczą

Z tobą już nie rozmawiają


[ref]

To mój pokój pełen luster

Z oznaczeniem sto jeden

Spuszczam z dachu duszę

Znowu wracam do siebie

Przestańcie mnie już dłużej obserwować

Co ma być to będzie, ja wycisnę z tego sok

Możesz mnie poczęstować, krew dla mnie jak woda

To już monotonne, ja nie wiem co za gość