‌wstyd

By Solar

On klub 27

Released on December 8, 2017

8K Views

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Analogowe zdjęcia niech tam sobie leżą w pudłach

Stare dobre czasy zaczynają się od jutra

Nieudacznicy mówią, żeby mieć coś, trzeba ukraść

Niektórzy wierzą w Boga, niektórzy wierzą w układ

Ja hajsu szukam w pracy, a wsparcia szukam w bliskich

Nie pomaga Bóg, nie przeszkadza układ mi w tym

I tak jakoś od liceum sobie pędzę pod prąd

Trzymam ręce z tyłu kiedy obok mnie się modlą

Przy wigilijnym stole, przy grobie ojca z mamą

Zgorszonych spojrzeń bombę przyjmuje od lat za to

Odmówiłem bycia chrzestnym, nie będę się spowiadać

Ja dzwonię do koleżki jak chcę się iść wygadać

Narzeczona chce kościelny, a ja - apostazję

Chrzest, komunia, bierzmowanie wszystko mają na mnie

Ale nigdy nic nie poczułem wiesz tam w sobie

Więc dzisiaj tylko do zacierki składam dłonie


[Refren x2]

Nie zmusisz mnie do wstydu za to kim jestem (nie, nie)

Myśląc o sobie czuje dumę, no i nic więcej (nie, nie)

Niż działać wbrew sobie, wole zgnić w piekle (wolę zgnić w piekle)

Niech mnie pochłonie doszczętnie (yeah, yeah)


[Zwrotka 2]

Rap, rzucam to wszytko co warto przemilczeć

Wszytko o czym jest fajnie nie myśleć

Domyśl się co czuje kiedy komuś puszczam numer

Jak na tacy moje myśli no i wszytko to co czuję

A stoję w centrum wielkiej imprezy

I mówię o tym co mnie boli i na czym zależy

Oni się patrzą jak na UFO i se robią daby

Drogie marki, lajki, stream'y to są te ich sprawy

A ja deprecha i konflikty, sprawy, śmierć

Wgapiony w sufit nieraz przeleżałem cały dzień

Gdy demony mi szeptały "Ty weź idź i zabij się"

Mi ratowało życie to, że napisałem tekst (in your face)

I niech krytycy to oplują wielcy

Wyrzucam z siebie całe ścierwo, się zlatują sępy

To pewnie słabo się przyznawać kiedy cierpisz

Lecz ty (lecz ty), lecz ty (lecz ty)


[Refren x2]

Nie zmusisz mnie do wstydu za to kim jestem (nie, nie)

Myśląc o sobie czuje dumę no i nic więcej (nie, nie)

Niż działać wbrew sobie, wole zgnić w piekle (wolę zgnić w piekle)

Niech mnie pochłonie doszczętnie (yeah, yeah)


[Outro x2]

Sam, wybiorę swych idoli

Sam, wybiorę dokąd iść

Sam, ich zdanie mnie nie boli

Sam, i mogą sobie kpić

Zrobię to sam x7

Sam, sam, sam, sam


[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]