Released on June 12, 2019

13K Views

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Dziś wezmę kredyt, by się poczuć lepiej

Bez znaczenia jest wielkość odsetek

Teraz liczy się tylko ten efekt

Licznik bije, ja powiększam debet

W paszczy lwa zawsze ktoś czeka na mnie

A czas ciągle mi dociąża sztangę

Jakaś zła siła mnie trzyma we wnykach

Działam jak sobowtór, co chce zrobić przypał

Szybka przyjemność jedyną współrzędną

Przyjdzie zapłacić mi za to depresją

Godzina w sekundę się zmienia w przeszłość

Na zakrętach znów tracę przyczepność


[Refren]

Gdy nie mogę zasnąć nadstawiam słuch, naśladuje twój oddech

Zamarło miasto, czuje twój ruch, lepiej mi gdy jesteś obok mnie

Zmęczony złą passą spod nóg tracę grunt

Pozwól, że teraz odpocznę

Dawno coś we mnie zgasło i nie chcę tak już

Podaj mi coś na ten obłęd


[Hook]

Wlej to we mnie, wsyp to we mnie, rozpuść

Wlej to we mnie, wsyp to we mnie, rozpuść

Wlej to we mnie, wsyp to we mnie, rozpuść

To uśmierza mi bóle jak opium

Wlej to we mnie, wsyp to we mnie, rozpuść

Wlej to we mnie, wsyp to we mnie, rozpuść

Wlej to we mnie, wsyp to we mnie, rozpuść

Tak wyraźnie rozmywa się kontur


[Zwrotka 2]

Zbyt nietrzeźwy, by namówić ją

I zbyt głupi, żeby wyjść już stąd

Złap mnie za rękę to wprowadzę w błąd

Spostrzegłem dzisiaj pierwszy siwy włos

Najwyższa pora już na wyjście z draftu

W moim stereo huczy: "się ustatkuj"

Ucieka grunt na tym tonącym statku

Sumienie nie chce księgować mi faktur

Wszystko jest ok, póki swoim kosztem

Bankomat przy kasynie wydał forsę

Mili przy barze, chociaż mają dość mnie

W taksówce rodzi się miłość na nockę


[Refren]

Gdy nie mogę zasnąć nadstawiam słuch, naśladuje twój oddech

Zamarło miasto, czuje twój ruch, lepiej mi gdy jesteś obok mnie

Zmęczony złą passą spod nóg tracę grunt

Pozwól, że teraz odpocznę

Dawno coś we mnie zgasło i nie chcę tak już

Podaj mi coś na ten obłęd


[Hook]

(Wlej to we mnie, wsyp to we mnie, rozpuść)

Wlej to we mnie, wsyp to we mnie, rozpuść

Wlej to we mnie, wsyp to we mnie, rozpuść

To uśmierza mi bóle jak opium

Wlej to we mnie, wsyp to we mnie, rozpuść

Wlej to we mnie, wsyp to we mnie, rozpuść

Wlej to we mnie, wsyp to we mnie, rozpuść (rozpuść)

Tak wyraźnie rozmywa się kontur


[Refren]

Gdy nie mogę zasnąć nadstawiam słuch, naśladuje twój oddech

Zamarło miasto, czuje twój ruch, lepiej mi gdy jesteś obok mnie

Zmęczony złą passą spod nóg tracę grunt

Pozwól, że teraz odpocznę

Dawno coś we mnie zgasło i nie chcę tak już

Podaj mi coś na ten ooooo..., haaaaaaa!


[Outro]

-błęd, -błęd, -błęd