Released on April 16, 2021

9K Views

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Tyle rzeczy, które robię bo muszę, jakoś sam na to gówno zasługuję

Wiem, że to głupie, może kupię sobie domek, a może znajdę go w jakiejś furze

Nie wiem, chuj tam, pomyślę później

Siedzę i buduję główny sens, puste pole, koleś, nie wiem co i gdzie

Układamy puzzle, biję się tak cały dzień

Układamy puzzle, całe noce, całe dnie


[Refren]

Pierwszy blant, drugi blant

Chce mi się spać

Czuję brak, a nie wiem czego mi brak

Panika, szum dokładnie jak wiatr

Mam do czynienia z czymś, co kradnie mi cały gaz

Pierwszy blant, drugi blant

Chce mi się spać

Czuję brak, a nie wiem czеgo mi brak

Panika, szum dokładnie jak wiatr

Mam do czynienia z czymś, co kradnie mi cały gaz


[Zwrotka 2]

Dalеj biegnę po to samo

Dalej jak w lewo każą - to w prawo na przekór tym zasadom

Nie odstanie się, co się stało

Głucha cisza przed burzą teraz głośne, duże boom jakich mało

Co to za zebra-nie

Wiesz ich to nie trawię

Wiesz, wtedy mogę być chamem

Wiesz, to może ci zryć banię

Ooh, jebać prawo, wszyscy pierdolą to samo

Karuzela, zaraz zrzygam się pało

Kto tu kurwa prowadzi, jeden z drugim się sadzi

Gdzie tylu się kłóci, tam Sobel spierdala


[Refren]

Pierwszy blant, drugi blant

Chce mi się spać

Czuję brak, a nie wiem czego mi brak

Panika, szum dokładnie jak wiatr

Mam do czynienia z czymś, co kradnie mi cały gaz

Pierwszy blant, drugi blant

Chce mi się spać

Czuję brak, a nie wiem czego mi brak

Panika, szum dokładnie jak wiatr

Mam do czynienia z czymś, co kradnie mi cały gaz


[Zwrotka 3]

Ucieka czas mi

Ostatnio trudno mi się odzwyczaić

Od tego bucha i wydawania kaski

Się dzisiaj jakoś źle dzieje w mojej wyobraźni

(Pod-podaj mi lek)

Pod-podaj mi lek

Podaj jeśli go znajdziesz

Po-pokonać lęk

Chcę odkąd nie mogę spać, wiesz

Po-po nocach stres a marzę by nie mieć zmartwień

Jak mam nadać życiu barwy


[Refren]

Pierwszy blant, drugi blant

Chce mi się spać

Czuję brak, a nie wiem czego mi brak

Panika, szum dokładnie jak wiatr

Mam do czynienia z czymś, co kradnie mi cały gaz

Pierwszy blant, drugi blant

Chce mi się spać

Czuję brak, a nie wiem czego mi brak

Panika, szum dokładnie jak wiatr

Mam do czynienia z czymś, co kradnie mi cały gaz