Released on November 23, 2020

9K Views

Thumbnail

[Zwrotka 1: Smolasty]

Byłem na odwyku cztery miesiące, dla mnie to i tak Victoria

Na sportowe noce leciały tysiące, a i tak żyłem jak zombiak

Później kilku odleciało i można dziś za nich urządzić memoriał

Dlatego szanuję każdego kto ratuje siebie, pozdro Gloria

Sukces to jebany miraż, tylko papierki, nic dalej nie widać

Nie jestem święty jak widać, to tylko loca la vida

Wyniosłem z chaty paraliż, leki zalecali nie biorę jak widać

Robią ci krzywdę, to wiedz, że się modlę za ciebie, bo to jak rodzina


[Bridge: Smolasty]

Ghetto playboy, ona chce poznać mnie pełną gębą

Zwolnij prędko, najpierw posłuchaj co było ze mną

W drodze po hajs coś we mniе pękło

Miało być nice... Ta, weź nie piеrdol


[Refren: Smolasty]

Tequilla leje się

Za wszystkie mordy, którym ciągle sypie śnieg

Za wszystkie panny, które są tu, gdy jest źle

Przejdziemy każde gówno, dobrze o tym wiesz

Tequilla leje się

Za wszystkie mordy, którym ciągle sypie śnieg

Za wszystkie panny, które są tu, gdy jest źle (tequila!)

Przejdziemy każde gówno, dobrze o tym wiesz (tequila!)


[Zwrotka 2: Szpaku]

Tu za długi przewiercili mu kolana nocą w lesie

Drugi połknął pionę, jak wjechali znaleźć fetę

Na płocie wisi typ

Kość wystaje mu z nadgarstka, co znaczy beef

Oh, tamten gość ponoć porobił własną matkę

Wjechały chamy z buta, przyłapali ich w tym akcie

Hahaha, na poważnie

Kocham bloki, ich zepsucie tańczy sambę

Ma całe zło w małym paluszku Mati

Śle ci buziaki, zaraz wracam palić baty (uh!)

Wyrosłem pośród hartów z ulic, więc nie pytaj czy to prawda co w kawałku mówi Simba


[Refren: Smolasty]

Tequilla leje się

Za wszystkie mordy, którym ciągle sypie śnieg

Za wszystkie panny, które są tu, gdy jest źle

Przejdziemy każde gówno, dobrze o tym wiesz

Tequilla leje się

Za wszystkie mordy, którym ciągle sypie śnieg

Za wszystkie panny, które są tu, gdy jest źle (tequila!)

Przejdziemy każde gówno, dobrze o tym wiesz


[Outro: Smolasty]

Ghetto playboy, ona chce poznać mnie pełną gębą

Zwolnij prędko, najpierw posłuchaj co było ze mną

W drodze po hajs coś we mnie pękło

Miało być nice... Ta, weź nie pierdol