Released on October 20, 2006

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Pozytywny jak HIV mam na Ciebie zły wpływ

Do imprez częsty zryw jak rap decyzja w mig

Przeze mnie już podjęta, start niewinny, od skręta

I zanim będzie puenta, rozwinę się konkretnie

Chcesz, to pierdol brednie; to my – ryje wredne

Dla nas Wy zawsze chętne, więc weź głęboki oddech

Olej tego geja, który myśli, że jest gościem

Bo ma na klipie Porche, a chuj nie śmierdzi groszem

Nie śmierdzi nawet dorszem, o tak, kochana (Proszę!)

Usiądź tu przy nas, już się zaczyna...

Już za chwileczkę, już za momencik...

Impreza się rozkręci i Ty też już tyłkiem kręcisz

Będziesz dziś naszą boginią, niech najlepsze chwile miną

Nam w Twoim towarzystwie (My kochamy Was wszystkie!)

Jesteście zajebiste tylko za to, że jesteście

Chcecie, to bierzcie, dzisiaj musi być śmiesznie!

Częstujcie się jeszcze, nikt nie zmusza (Zachęca!)

To nie komercja (My robimy to z serca!)

Szukasz pocieszenia? Masz okazje wyjść z cienia

Mam cztery zaproszenia na kameralny bankiet

Więc chwyć kochana szklankę, poczęstuj się, weź działkę

Będę Twoim kochankiem, tylko wbij się na parkiet

A później zrzucisz żakiet, będzie więcej golizny

Powygalane pizdy plus szalone pomysły

Żeby towar nie wystygł, jest gorący, klasa

My to nie łajzy, król imprez zaprasza


[Refren]

Tak się bawi, tak się bawi (SLU!)

Chcesz? Baw się z nami; nie chcesz? (Idź w pizdu!)

Gorączka sobotniej nocy, dziś nic mnie nie zaskoczy!

Bo zaskoczyłem w piątek, coś około północy!

Nie możesz przeoczyć tego, w jakim stanie lecę

Nie na debecie, powiedz każdej kobiecie

(SLU!) Czas na hecę, witaj, to super impra

Piję, tańczę, śpiewam, kreślę, żyję (Korzystam!)


[Zwrotka 2]

To nie randka w ciemno – dobrze wiesz, z kim, gdzie i po co

Wiem, ręce Ci się pocą, spokojnie (Będzie dobrze)

Na tej kanapie spoczniesz, zbierz siły według potrzeb

I gustów, czuj się gościem (Super VIP-em, rakieto!)

Ten bar nie jest makietą z tandetnego teledysku

Serwujemy wszystko, czego pragniesz mieć w pysku

Wyskokowe szaleństwo, nigdy pod kreską

Częstuj się, bierz to, mam tu schłodzone Bordo

I z roześmianą mordą dogadzam Ci na wstępie

Będzie jeszcze piękniej (Uwierz, to nie brednie!)

To nie lans, to rzeczywistość, jest hajs, więc jest tu wszystko!

Tu nic na pół gwizdka, znów się łasi groupiestka

To głupia pizda, po co w ogóle tu przyszła?

Dam jej ten podły łyskacz, żeby szybko stąd wyszła

Rozlewam bourbon, dziś serwuję go kurwom

Tu nie jest nudno, jeszcze nie ma północy

A więc zdążę zaskoczyć i klasyczny track Pac'a

Ty zdejmujesz szpilki i zatańczysz na bosaka

Nikt nie mam miny wacka, który by się popłakał

Bo nie wiedziałby co zrobić z taką partią jak Ty taka

Piękna, chętna, gibka, roześmiana artystka

Świat oszalał (Korzystaj!), czas na party (Bez bojkotu!)

Lepiej zachowaj spokój, bo niedługo tu zabawisz

Delektuj się tą chwilą, spróbuj nastrój mój poprawić

Jeszcze jeden uśmiech, dziewczyno, już jest luźniej

Wspaniała atmosfera, żeby wypić drina duszkiem

Nie czas na sen, poduszkę, z łóżkiem też jeszcze zwlekam

Piję, tańczę, śpiewam, skreślam, żyję (Nie narzekam)


[Refren]

Tak się bawi, tak się bawi (SLU!)

Chcesz? Baw się z nami; nie chcesz? (Idź w pizdu!)

Gorączka sobotniej nocy, dziś nic mnie nie zaskoczy!

Bo zaskoczyłem w piątek, coś około północy!

Nie możesz przeoczyć tego, w jakim stanie lecę

Nie na debecie, powiedz każdej kobiecie

(SLU!) Czas na hecę, witaj, to super impra

Piję, tańczę, śpiewam, kreślę, żyję (Korzystam!)


[Zwrotka 3]

Nikt nie ponosi kary za swe szalone myśli

Na pierwszej się nie kończy, tutaj nikt nie jest czysty

To numer jeden z listy, niech spierdala zawistny

I ten, co jest do pizdy, jak z kawałami Drozda

Chcesz być na pokaz miły? Bym ze stołu ochłap rozdał?

Każdy z nas już Cię poznał... jebany rzepie

Myśli: "Się przyczepię", bo teraz klepie biedę

A gdy ja byłem w potrzebie? (Przy mnie dziś tylko najbliżsi)

I dlatego bez zawiści, dziś tylko same korzyści

Dużo miłości, przestań zazdrościć

Zawsze miałem klasę, nie zawsze kasę

Myślisz: jestem kutasem, bo na Ciebie nie patrzę?

R-A-P, SLU, DJ Decks od nowa znów

Bez świętych krów – tak się bawią dzieciaki

Wciąż nimi jesteśmy, przecież nie stare wraki

Jestem, jaki jestem? Nie, po prostu jestem taki!

Wracam do towarzystwa, ziomy, panie przy szampanie

Taniec, chlanie, granie, jest dobrze (Tak zostanie!)

Na stopach masz frencza, więc Ci dupo zaręczam

Nie będziesz pierwsza lepsza, coś jak po burzy tęcza

Daj mi to! Twoje wypasione clito!

Nie będę nachalny, będę całkiem normalny

Ostrożny, stylowy jak przy seksie (b)analnym

Trochę bardziej zamożny, a co za tym? (Ekscentryczny)

Robię to, o czym marzysz, tej, raperze fantastyczny

Tak się bawi, tak! Z pewnością nie od święta

W tym też prawdziwy rap skurwysynu, pamiętaj!


[Refren]

Tak się bawi, tak się bawi (SLU!)

Chcesz? Baw się z nami; nie chcesz? (Idź w pizdu!)

Gorączka sobotniej nocy, dziś nic mnie nie zaskoczy!

Bo zaskoczyłem w piątek, coś około północy!

Nie możesz przeoczyć tego, w jakim stanie lecę

Nie na debecie, powiedz każdej kobiecie

(SLU!) Czas na hecę, witaj, to super impra

Piję, tańczę, śpiewam, kreślę, żyję (Korzystam!)

Tak się bawi, tak się bawi (SLU!)

Chcesz? Baw się z nami; nie chcesz? (Idź w pizdu!)

Gorączka sobotniej nocy, dziś nic mnie nie zaskoczy!

Bo zaskoczyłem w piątek, coś około północy!

Nie możesz przeoczyć tego, w jakim stanie lecę

Nie na debecie, powiedz każdej kobiecie

(SLU!) Czas na hecę, witaj, to super impra

Piję, tańczę, śpiewam, kreślę, żyję (Korzystam!)