Released on March 5, 2011

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Który to już sezon pakujesz w nos towar?

Ile to już lat chłopak szczerze mi cie szkoda

Reedukacja czas poglądy zrewidować

Stosuje uliczny rap jako odtrutkę słowa

Ty chcesz wiecznie żałować niepotrzebnie się trujesz

Spróbuj zacząć od nowa jak w "Na serio" skutkuje

Możesz żyć elegancko niż być zaćpanym łachudrą

Dziś jesteś tym drugim inne może być jutro

Ty koniecznie chcesz się sparzyć? Posłuchaj poparzonego

On na pewno ci powie ze dragi to nic dobrego

Wszystkiego nie wiedzieliśmy w zderzeniu z rzeczywistością

Dla mnie podły live przeszłością z całą swoją brutalnością

Znajdź grupę wsparcia która zechce ci pomóc

Bo w pojedynkę trudno nawet bardzo ciężko ziomuś

Nie odrzucaj dobrych rad cały świat przeciwko tobie

Tylko tak ci się wydaję, nic się nie bój, zdrowiej chłopie!


[Refren]

Może w końcu zrozumiesz sens drzemiący w tych tekstach

W końcu coś zmienisz złe życie besztasz

Chcesz jakoś przetrwać, to twoja racja

Czas się przebudzić; Reedukacja

Może w końcu dostrzeżesz własne błędy, nie czyjeś?

W końcu przestaniesz walczyć z życiem, masz siłę?

Jakoś się żyje, łap, ostatnia szansa

Wyrwać się z bagna; Reedukacja


[Zwrotka 2]

On kocha cie nad życie chociaż górę biorą nerwy?

To że pije później bije nazwiesz to życiem codziennym?

Na razie nie jest źle? Lepiej nad tym się zastanów

Gdy rodzice po raz enty zastaną cię skatowaną

Ubolewasz nad losem, miałaś mieć super rodzinę

Zamiast szczęścia czujesz strach, on ma wciąż wkurwioną minę

Jest strasznym skurwysynem, przecież nie o tym marzyłaś

To, że masz z nim dzieciaka, ma ciebie przy nim zatrzymać?

To że krzywdzi was obu, to zapewne twoja wina

Zupa znów była za słona, znów cios, który z nóg ścina

Nie wierz jego obietnicom, że to już ostatni raz

Że przeprasza, w pracy ciężko, że ostatni raz dał w gaz

Policz sińce na ciele, ile miałaś stłuczeń, złamań

Piękne podpuchnięte oczy zapłakane masz od rana

Zostaw tego chama, kobiecino, weź się ratuj

Tak mi szkoda ciebie siostro, nad swym życiem się zastanów

Już zapewne ktoś ci wspomniał - zasługujesz na lepszego

Na takiego, co doceni twoje naturalne piękno

Spytam, kiedy koleżanki widziały cie uśmiechniętą

Taki żywot męczennicą nazwę domową gehenną

Za poświęcenie wpierdol tym się miłość ma objawiać

To, co przeżywasz, to nie miłość jest, a dramat

Zamiast ciosów przytulasy, zamiast krzyków czułe szepty

Zamiast obelg śmiech pocieszny, zamiast poniżeń prezenty

A Ty nie bój się miłości, w końcu znajdziesz ja dziewucho

Tylko rozstań się z tym katem, który nazywa cię suką


[Refren]

Może w końcu zrozumiesz sens drzemiący w tych tekstach

W końcu coś zmienisz złe życie besztasz

Chcesz jakoś przetrwać, to twoja racja

Czas się przebudzić; Reedukacja

Może w końcu dostrzeżesz własne błędy, nie czyjeś?

W końcu przestaniesz walczyć z życiem, masz siłę?

Jakoś się żyje, łap, ostatnia szansa

Wyrwać się z bagna; Reedukacja


[Zwrotka 3]

Olej rówieśniczą presję, realizuj swoje pasje

Bo twój podwórkowy gang z wolna się wykruszać zacznie

Wspomnisz moje słowa, gdy za kilka lat skumasz

Nikt nie przeżył swego życia tak jak pragnął akurat

Ty dla ziomków bądź w porządku, ale własne zdanie mniej

Zapamiętaj słowo "nie", podbij je stanowczym "tej"!

Usłyszysz "leszcz", "gej" - wal w mordę, lecz wpierw pomyśl

Czy ten gang osiedlowy cię nie sprzeda za te ciosy

Że nie wszyscy są w porządku powinieneś o tym wiedzieć

Ruszysz gówno, za człowieka pójdziesz siedzieć, niezły przejeb

Musisz też wiedzieć - głupcy lubią puszczać famy

Ze zdania swego znany będziesz często nielubiany

Na szacunek zapracujesz tylko mądrymi słowami

Szanuj swoje życie, bo masz tylko jedno, czaisz?

Dbaj o swoich bliskich i nie daj się ogłupić

Dobrze wiem, że świat zwariował, lecz nie wszystko da się kupić

Nawet jeśli złupisz innych kieszenie to fikcja

Myśleć, że świat jest twój, spójrz na to przez inny pryzmat

Pamiętaj - edukacja i wartości rodzinne

To solidny fundament, na tym oprzyj swój biznes

Bez tego jesteś słaby, ja nie miałem takiej szansy

Lecz nie zabrakło szczęścia i czynów nazbyt odważnych

Zapamiętaj to chłopak, że nie każdy będzie Ryśkiem

SLU Reedukacja - uratować kilka istnień


[Refren]

Może w końcu zrozumiesz sens drzemiący w tych tekstach

W końcu coś zmienisz złe życie besztasz

Chcesz jakoś przetrwać, to twoja racja

Czas się przebudzić; Reedukacja

Może w końcu dostrzeżesz własne błędy, nie czyjeś?

W końcu przestaniesz walczyć z życiem, masz siłę?

Jakoś się żyje, łap, ostatnia szansa

Wyrwać się z bagna; Reedukacja