Rap dla kobiet

By Slums Attack

On Reedukacja

Released on March 5, 2011

Thumbnail

[Refren]

Rap dla mej publiki i dla kobiet bądź co bądź

Które krzyczą, że tak bardzo chcą pierdolić się z tobą

Rap dla mej publiki, publiki i dla kobiet

I jeszcze żeś nie pojął


[Zwrotka 1]

I niejeden twardy gość pewnie ze śmiechu parska

Gdy nagrałem rap dla lasek, bo nawijam o laskach

Każda z nich będzie klaskać podczas kolejnej trasy

To normalne że w mój rap nie wchodzą tylko chłopacy

Znaczne wpływy do kasy dzięki pięknym dziewczynom

Bo kupiły nowa płytę na której nawija Rynio

To jak rozbicie banku pieprzone casino w Rino

Mój rap również dla ciź skumaj to chłopaczyno

Powiesz Rychu się sprzedał no co ty jesteś pedał

Mam nawijać dla ziomków i nie gadać o kobietach

Posłuchajcie jelenie kocham równouprawnienie

Kiedy staję na scenie wyczuwam to podniecenie

Ty klikaj se jak Szyc może zbliżysz się do cyfry

Liczba zagranych koncertów niebotyczna, stan faktyczny

Dla ciebie fakt przykry, robiliśmy to przez lata

Jeździł w trasy baną, autem, samolotem zaczął latać

Najpierw w miastach i powiatach później zagraniczny atak

Nadal z Decksem tak zamiatam i zwiedzamy kawał świata


[Cuty]

Jest dobrze!? Do.. Dobrze!?


[Refren]

Rap dla mej publiki i dla kobiet bądź co bądź

Które krzyczą, że tak bardzo chcą pierdolić się z tobą

Rap dla mej publiki, publiki i dla kobiet

I jeszcze żeś nie pojął


[Zwrotka 3]

Nie pożądam super groupie, która będzie bardziej glamour

Od dziewczyny którą mam ziomek to nie to samo

Typ porno gwiazdy zostawiłem na backstage'u

A wychodząc trzaskam drzwiami w myśl zasady stay true

Nie zamierzam tracić czasu na te wątpliwą rozrywkę

Chcesz to się zabawiaj ja powtórzę odwykłem

Mówisz sex jest dla wszystkich, ty nie bądź taki cwany

Bo wzajemna miłość po nim jest tylko dla zakochanych

Nie mam nic do powiedzenia przypadkowym dziewczynom

Nie pamiętam waszych twarzy, imion czy dobrze było

Gratulować rozwiązłości, nie ma czego zazdrościć

Nieszczęśliwe życie dobrym gruntem dla niewierności

Wiem czego pragnę, nie zamierzam żyć w kłamstwie

Zbyt długo działałem wbrew sobie niepoważnie

Był niezły pasztet dziś uważam się za sprawcę

Dramatu który jakiś czas temu poszedł w odstawkę


[Refren]

Rap dla mej publiki i dla kobiet bądź co bądź

Które krzyczą, że tak bardzo chcą pierdolić się z tobą

Rap dla mej publiki, publiki i dla kobiet

I jeszcze żeś nie pojął


[Zwrotka 4]

Chcesz stać się draniem, który hańbi swoje imię

Zdradzać swą dziewczynę potem rzucić ją dla innej

Ziomuś nie warto bez truizmów już tam byłem

Nic dobrego nie przyniosła mi ta zmiana, raczej lipę

Teraz życie mam zwyczajne, bo mam kozacką pannę

Jak w '74 Małgorzata Braunek

Chociaż ciałem całe życie przeżyć jak Henry Chinaski

Chlać, wszczynać burdy, znów chlać, zaliczać laski

O krok od porażki, pozbawiony wyobraźni

Przeżyłem więc nawinę bez zbędnej egzaltacji

Jeśli w moje słowa wątpisz nim kolejną sprawę pokpisz

Ja tak jak Brahu sugeruję ci odbij

Dzisiaj na pierwszej randce ona zrobi ci laskę

Żyją odważniej lecz czy rozważnie?

Kuszą odważniej, ja mam ten luzik

Przyjemność to wątpliwa jak szczytować w twojej buzi

Ona mówi bez krępacji, że za niewielkie siano

Będzie tej nocy moją Ritą Faltoyano

Wielu by chciało ja też tak żyłem

Lecz szczerze się brzydzę przyznam tego kim byłem


[Refren]

Rap dla mej publiki i dla kobiet bądź co bądź

Które krzyczą, że tak bardzo chcą pierdolić się z tobą

Rap dla mej publiki, publiki i dla kobiet

I jeszcze żeś nie pojął