Released on December 15, 2001

47K Views

Thumbnail

[Refren: Stan Borys]

Ciemno już, zgasły wszystkie światła

Ciemno już, noc nadchodzi, głucha

Ciemno już, zgasły wszystkie światła

Ciemno już, noc nadchodzi, głucha


[Zwrotka 1: Medi Top]

Słuchaj to, sprawdź to, to Peja Syku, Medi Top i Mefi Mef

Krew za krew, połączenie stref

Nocna rozpierducha to nie blef

I dalej krok za krokiem w złodziei mieście

Czasami jest taka luta, że gubię się w nim jak pieprzone rodzynki w domowym cieście

Nadchodzą nocne mary, więc zróbcie przejście

W sumie olej zadymę

Dziś tylko track i rap mnie interesuje

Przez biznes porażony w tym mieście jak gro

Każdemu lesterowi w mordę pluję

Często nocna jazda z Mefim, wtedy kontempluję

I tak wokoło pełno geji pizga furtkę

A ja sam se biegam, ciągle biegam, biegam

Jak się coś przyklei do łapy, to sprzedam

Wierzysz w to? To rzuć okiem na palące projekty PCP

Czekam tu na ciebie, od razu dżejkiem cię skatuję

Byś wczuł się w to miejsce, poczuł mistyczny

Sprawdź to, ja reprezentuje moich ludzi, a oni reprezentują mnie

Obskurne czasy, skazani na piekło na ziemi

Tego jestem pewien, bo ciągle klepie biedę

Samoobrona w kieszeni na zawsze na bicie

Niosą mnie dzieciaki pogrążone w gniewie

Dalej stale walę swoją prostą przed siebie

Robię to i tylko ode mnie zależy, jak ja to na kartce uchwycę

Moje ukochane, brudne ulice

Obnażone tak, że aż dreszcze są i tchu brak, i tchu brak


[Refren: Stan Borys]

Ciemno już, zgasły wszystkie światła

Ciemno już, noc nadchodzi, głucha

Ciemno już, zgasły wszystkie światła

Ciemno już, noc nadchodzi, głucha


[Zwrotka 2: Peja]

Głucha noc, noc głucha, ja, Wiśniowy, z nami Grucha

W centrum miasta zawierucha, sto pięćdziesiąt siedem głucha

Patroli prewencji fucha, zakuć nas, przetransportować

Długa była noc, nie kleiła się rozmowa

Do niczego się nie pucować – to Ski Składu zmowa

Głupa palę – (Ściemniam, ściemniam!) – Mnie tam przecież nie było

Parę piwek się wypiło, z impry do domu wracałem

Przecież nikogo nie tłukłem, w sklepach szyb nie wybijałem

Obciążony tym zeznaniem, cztery osiem przesiedziałem

Wśród zgłoszeń szczekaczki z suki księżyc podziwiałem

Szybki dojazd na aleję, diabeł w ryj mi się śmieje

Myślę sobie – oszaleję, mają kolejne zgłoszenie

Wyciągają mnie z klatki, straszą: "Pójdziesz za kratki"

Zapowiadają sanki bez rymów i szklanki

Ta noc była długa, najebkowicz uga buga

Wyczynia w centrum cuda, w każdy weekend pewna zguba

Nieświadomy swych poczynań, wytrzeźwiej, sobie przemyśl

Co w nocy wyczyniasz, raport zaliczonej gleby

Głucha noc sto procent, zakazane owoce

Długie, nieprzespane noce i patrzały podkrążone

Kolorowe neony, światła miasta, ja wpatrzony w to wszystko

Obrazy, trasy znam na pamięć większość

Wariat udowodnia męskość, szaleństwo, nocne piekło

Głucha noc, noc głucha, Medi Top i Mefi – słuchaj

Jeden z drugim wariaty, chłonie noc nowe ofiary

Ja odbijam dziś do chaty, bo chcę dziś uniknąć kary

Za szaleństwo noc głucha, głucha noc, pewna zguba

Głucha noc, pewna zguba, to piekło, pewna zguba


[Refren: Stan Borys]

Ciemno już, zgasły wszystkie światła

Ciemno już, noc nadchodzi, głucha

Ciemno już, zgasły wszystkie światła

Ciemno już, noc nadchodzi, głucha


[Zwrotka 3: Mientha]

Z kroku wysłany płomień przetrwania odsłoni

Wszyscy chodźcie za mną w stronę światła

Noc mnie obrasta, zabójcza substancja miasta

Niezależny głos rasta, PC Parkowy pożeracz kany

Mefi Anymany bez szacunku, niedoceniany

Bajecznie nawdychani i w chuj WRE puenta

Splifa chmura zaklęta

Jedna miłość, jeden człowiek Mef, może Mientha

Co się liczy, to się liczy, co ci mine, to nie zginie

Kryminalne style trudne, pośród ciszy dźwięki brudne

Z twoich ust same fałsze zgubne, psycha zryta

Sama kana nie zyta, siemanko, łapa przybita

Następny dobry bandyta i WRE dranie

Na głowie mam to znamię, bestialski wzrok

Dzisiaj ciemna noc, ciepła noc

Miłości nie ma, mocno zaciskam pięści

W letnich ogrodach, okryty czarną płachtą, niosę złe wieści

Ja, Mefistofeles, przyniosę twoim cierpieniom kres

Nieprzespane noce, ciągły stres

Życie takie piękne jest

Dziecino, słuchaj prawdy z moich ust

Nie chcę widzieć na twej twarzy znowu łez

Wyrzucę wszystko, co najgorsze jest

Zanim powiem dobrze jest, dobrze jest

(Bo to Any-Anymany-many)


[Refren: Stan Borys]

Ciemno już, zgasły wszystkie światła

Ciemno już, noc nadchodzi, głucha

Ciemno już, zgasły wszystkie światła

Ciemno już, noc nadchodzi, głucha