Droga mistrza 2

By Slums Attack

On depeche_mood

Released on December 6, 2024

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Masz tu kontynuację drogi Arkana Mistrza

Wolność wywalczył, a kiedyś tylko życiowy freestyle

I pesymista, sam sobie rzucałem kłody pod nogi

A dziś do wspólnej wędrówki zapraszam, lubię tak chodzić

A gdy kopyta ziomek odmówią posłuszeństwa

Wcisnąłbyś restart, by się na chwilę zatrzymał wszechświat

No nie chcesz podążać przestać, to pewna ścieżka

Choć zdrowie stracił już tutaj niejeden dobry koleżka

I nie wypatruję mety, sama droga jest celem

Życie przygodą za młodu, a dziś błogosławieństwem

Z niejednym niebezpieczeństwem w poznańskim księstwie

Musiałeś sobie poradzić, nim ogłosili zwycięzcę

Bliski kolejnych przestępstw, te podwójne standardy

Strachu zdążysz się najеść, kiedy kończą się żarty

Wciąż nienażarte wilki, stężеnie miejskiej wścieklizny

Zawsze czuł feeling miasta, przekuwając to w skillsy


[Refren]

Przemierzyłem wiele dróg od Paryża po Istambuł

Wylatał trochę mil z topu po najgorsze bagno

W planach Orient, Katmandu i Argentyńskie tango

Wędrówka nie ma końca, a wciąż maszeruję twardo

Przemierzyłem wiele dróg od Paryża po Istambuł

Wylatał trochę mil z topu po najgorsze bagno

W planach Orient, Katmandu i Argentyńskie tango

Wędrówka nie ma końca, a wciąż maszeruję twardo


[Zwrotka 2]

Surowizna jak Boot Camp, brak zadatków na dramaturga

Rychu nie Grzegorz Turnau, ani produkcja wtórna

To uliczna poezja, wyklęty raper na próbkach

Bez pudła gram precyzyjnie, publicystyka u źródła

"Uliczna mądrość" – mawiają często inteligencja

W tekstach zawarty mądry komentarz, zawsze od serca

Gdybyś szanował nie wziąłbym grosza, kurwa, ni pensa

Wspiera mnie garstka, tak w życiu jak na samych koncertach

Bezpardonowy wjazd, jak Dunbery Trashers

To mój plus, jak Funcrusher od Company Flow, znacie?

Tylko wtedy możesz o mnie mówić El Producto bracie

Daj mi majka a obecność swoją w mig zaznaczę

Było brać feata z Kizo lub szambo w oktagonie

Zrobisz prawidłowy ruch – też cię znienawidzą ziomek

Było brać szybki szmal, przed Agentem w chuj ofert

Jednak wbrew sobie niczego nie zrobię, tak nie dorobię


[Refren]

Przemierzyłem wiele dróg od Paryża po Istambuł

Wylatał trochę mil z topu po najgorsze bagno

W planach Orient, Katmandu i Argentyńskie tango

Wędrówka nie ma końca, a wciąż maszeruję twardo

Przemierzyłem wiele dróg od Paryża po Istambuł

Wylatał trochę mil z topu po najgorsze bagno

W planach Orient, Katmandu i Argentyńskie tango

Wędrówka nie ma końca, a wciąż maszeruję twardo