Droga

By Slow B

On 14

Released on November 25, 2020

Thumbnail

[Refren]

Jest już rozwalone kiedy mi podsyłasz beacik

Pozjadałem wszystkich jakbym se urządził piknik

Jestem trochę dziwny, już tego nie zmienię

A po tylu latach dalej twardy tak jak cement

Młody jestem, młody boss

Wierzę, że wyrośnie ktoś ze mnie, ej, ej, ej

Młody jestem, młody boss

Wierzę, że wyrośnie ktoś ze mnie

A ja kroczę sobie wciąż pewnie


[Zwrotka 1]

Piszesz LTC to gówno i to robisz po co?

Jak je znowu sam rozwijam z niczyją pomocą

I mam gdzieś tą mutacje, bo mordo po co

Jak mnie nic tu nie zepsuje, mordo niе ten poziom

Jeszcze rok tеmu to może tak, ale teraz za późno

Jak inni zamiatają, no to ja pościele łóżko

Jeśli mi kibicujesz, no to ty dalej to puść ziom

Jak rap jest moim wrogiem, skoro teraz to jest mój dom

To nie jest tak, że jestem najlepszym raperem

Chociaż mam już plan

Na to żeby pójść w tę stronę

Rap jest moim domem

Ale nigdy nie traktuj mnie jako swą ikonę, yeah


[Refren]

Jest już rozwalone kiedy mi podsyłasz beacik

Pozjadałem wszystkich jakbym se urządził piknik

Jestem trochę dziwny, już tego nie zmienię

A po tylu latach dalej twardy tak jak cement

Młody jestem młody boss

Wierzę, że wyrośnie ktoś ze mnie, ej, ej, ej

Młody jestem młody boss

Wierzę, że wyrośnie ktoś ze mnie

A ja kroczę sobie wciąż pewnie


[Zwrotka 2]

No i który raz ty typie nazywasz mnie kopią?

Jak masz do mnie jakiś problem no to mów to wprost ziom

I mam gdzieś wasze komy, bo mordo po co?

Skoro wielu to zniszczyło, ale nie mnie, no bo

No bo umiem sobie w rapie znaleźć swój styl

Nie biorę 1:1, tak jak niektórzy

To co mam w sobie w końcu udało się użyć

Gdy ja to wszystko naprawiam tobie się burzy

Parę stów, warty jest twój ziomek? (uh)

Czujesz ból, ja wstrzymuję oddech

SB król, tak mówiłem potem

Byłem głupi, ale nie robotem