Hack It!

By Slovian

Released on August 23, 2017

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Jesteśmy w San Francisco, mieście którym dawno rządzi korporacja

Zagarnęli już wszystko, to ma być ta niby wasza wielka demokracja?

Mówią nam co ubierać, jak się żywić, z kim przebywać

What? Pora umierać, skoro swoboda od dawna nieżywa

Dość mam tego, co nam wszystkim wciskacie

Nie jestem kolegą, więc nie mów mi bracie

Kontrolują nam przyczyny i skutki

Niedługo będę bał się nawet zajrzeć do lodówki

Czubki, i te ich ctOS

Gdy inni się boją, ich ogarnia śmiech

Chcą nami rządzić na każdym kroku

Dążyli do tego od świtu do zmroku


[Refren]

Grupa hakerów z San Francisco już ma was na oku

Lepiej usiądźcie, bo po tym wszystkim będziecie w szoku

Jesteśmy w waszych domach, telefonach, komputerach

Na waszym miejscu nie używałbym już tostera


[Zwrotka 2]

Każdy kto odbiega od normy, nie ma dalej prawa do wolności

Noszą czarne uniformy, i nie mają dla nas chyba żadnej już litości

Wsadzają do więzień, gdy tylko ktoś zacznie myśleć

Musimy dać im lekcję, i pokazać gdzie jest wyjście

Blizny kolejnej nie będziemy znosić

Gdy mają przerwę, idziemy na łowy

Nic im nie dadzą te wszystkie podsłuchy

Gdy każdy telefon okaże się głuchy

Prawdziwa walka rozegra się tutaj

W tym świecie bez reguł myślimy o cudach

Efekt motyla, bo życie jest ciężkie

Kiedy blokujemy skryptami wejście


[Refren]

Grupa hakerów z San Francisco już ma was na oku

Lepiej usiądźcie, bo po tym wszystkim będziecie w szoku

Jesteśmy w waszych domach, telefonach, komputerach

Na waszym miejscu nie używałbym już tostera

Możecie spadać z krzeseł, oficjalnie wam pozwalam

Po takich faktach czeka na was chyba tylko zawał

My prowadzimy w tej grze, punktami no i stylem

W prezencie od nas dostaniecie w jedną stronę bilet


[Zwrotka 3]

My wiemy, że wy wiecie, że my wiemy o was wiele

I tak nic z tym zrobić już nie możecie, a przecież mogliście... typowe lenie

Wchodzimy powolutku, żeby uśpić waszą czujność

Antywirusy są na nic ty mózgu, gdy nasze programy są czyste jak lustro

Możemy wszystko, walczymy o wolność

Zemsta, jak to mówią, smakuje słodko

Mistrzowie robienia ciągle na przekór

Zwłaszcza łamania waszych śmiesznych reguł

Muszę być szary, nie wystawać z tłumu

Jak prawdziwy pirat biorę łyka rumu

Z moją załogą na waszych serwerach

Groźba wam dana jest śmiertelnie szczera


[Refren]

Grupa hakerów z San Francisco już ma was na oku

Lepiej usiądźcie, bo po tym wszystkim będziecie w szoku

Jesteśmy w waszych domach, telefonach, komputerach

Na waszym miejscu nie używałbym już tostera

Możecie spadać z krzeseł, oficjalnie wam pozwalam

Po takich faktach czeka na was chyba tylko zawał

My prowadzimy w tej grze, punktami no i stylem

W prezencie od nas dostaniecie w jedną stronę bilet


[Zwrotka 4]

Lepiej uważaj, bo nim się obejrzysz, stracisz stołek

Zasięg na cały kraj ma nasza baza, więc chyba logiczne, że robimy szkodę

Wam, i tym wszystkim waszym podejrzanym *heh* planom

Śmieszy nas trochę ten "faszyn" za ladą, poza pozorami wam nic nie zostało

Kończymy z wami, jesteście słabi

Większym wyzwaniem było was tu zwabić

Teraz pozostało nam tylko kończyć ten finał

Wy każdy z osobna, my wielka rodzina

Jesteśmy dla wszystkich, którzy są z nami

Stajemy ponad podziałami

Ciągle na fali, w kolejnym roku

Macie chyba problem #rozmowy_w_toku


[Refren]

Grupa hakerów z San Francisco już ma was na oku

Lepiej usiądźcie, bo po tym wszystkim będziecie w szoku

Jesteśmy w waszych domach, telefonach, komputerach

Na waszym miejscu nie używałbym już tostera

Możecie spadać z krzeseł, oficjalnie wam pozwalam

Po takich faktach czeka na was chyba tylko zawał

My prowadzimy w tej grze, punktami no i stylem

W prezencie od nas dostaniecie w jedną stronę bilet