Released on April 20, 2021

Thumbnail

[Refren: John Mojo]

Żyjemy szybko i umieramy młodo

Więc po co mamy się ranić?

Nie chcę być sam, dlatego biegnę za tobą

Wiem, że nie ma dla mnie granic

Żyjemy szybko i umieramy młodo

Więc po co mamy się ranić?

Nie chcę być sam, dlatego biegnę za tobą

Wiem, że nie ma dla mnie granic


[Zwrotka 1: Śliwa]

Gdy tracisz ludzi, których kochasz

Z bólem rozpoczynasz nowy etap

Tutaj przytoczę wersy Paca, bracie: "Keep ya head up"

Też miałem pecha, ale nie miałem na co czekać

Miałem dość tych pytań "Dlaczego się nigdy nie uśmiecham?"

Kuba przyjechał w samą porę, bo już byłem bliski

Aby zostawić bliskich i ten pożegnalny list im

Wpadłem w jebany letarg, znów wszystko było nie tak

Ale musiałem się podnieść, jak przystało na faceta

Widziałem, jak te zwykłe pizdy na mieście kozaczą

Widziałem, jak prawdziwi bandyci płaczą

Sztuką jest zacząć nowy rozdział, jakby się nie pisał

Choć gdybym miał życie opisać, złożyłbym album w dissach

To rodzaj bólu, który czuję nawet pod narkozą

Bliscy mają tylko jedną wadę: zbyt szybko odchodzą

Znów wryty, jak posąg stoję na krzyżówce nocą

Spieszę choć nie wiem dokąd, nie umiem odpocząć


[Refren: John Mojo]

Żyjemy szybko i umieramy młodo

Więc po co mamy się ranić?

Nie chcę być sam, dlatego biegnę za tobą

Wiem, że nie ma dla mnie granic

Żyjemy szybko i umieramy młodo

Więc po co mamy się ranić?

Nie chcę być sam, dlatego biegnę za tobą

Wiem, że nie ma dla mnie granic


[Zwrotka 2: Śliwa]

To długa podróż do wnętrza

Jakbym sobie nie pościelił, tak zasypiam w nerwach

Ciągła zmiana tępa, moje życie, jak interwał

Nigdy bym się nie spodziewał, że przez Ciebie będę cierpiał, ej

Szukam przejścia, a tak nagle dziadka chowam

Muszę być ostoją dla rodziny, modlić się, by była zdrowa

Nie ma dla mnie granic, nie raz mogłem się przekonać

Moje traumy i koszmary, moja nerwica lękowa, ej

Miałem pociąg do dragów, dziś pociąg do Opola

Były dni, że chciałem się pociąć i dni, by celebrować

Traciłem wiarę, ale przywrócił ją Paweł

I tym razem czekam na premierę płyty, nie na wagę

Wylałem łez kilka wiader nim rozbiłem barykadę

Ciągle jesteś w moich snach, ale nie budzi mnie żaden, o

Tutaj czas postawić kropkę, żyję szybko

Więc zawsze kładę ponadczasową zwrotkę


[Bridge: Śliwa]

Żyjemy szybko i umieramy młodo

Czasami warto się zatrzymać, pół życia za mną

Utwór dedykuję dziadkowi, spoczywaj w pokoju

Na zawsze w naszej pamięci

2021, stare miasto, Szczeb, ONE


[Refren: John Mojo]

Żyjemy szybko i umieramy młodo

Więc po co mamy się ranić?

Nie chcę być sam, dlatego biegnę za tobą

Wiem, że nie ma dla mnie granic

Żyjemy szybko i umieramy młodo

Więc po co mamy się ranić?

Nie chcę być sam, dlatego biegnę za tobą

Wiem, że nie ma dla mnie granic