Proces

By Skrubol

On Proces

Released on October 28, 2022

Thumbnail

[Zwrotka 1: Skrubol]

Wpadam do knajpy, browary mi podają na tacy

A pośladki tej panny są bardziej niż cacy

Gadki w nudnym tonie dotyczącym pracy

Ile w sezonie można wyrwać za zmywanie naczyń

Zmieniał jakby życie nie dawało w kość mi

Znowu na przyjemności wydaję oszczędności

Muszę mieć na podróże, restauracje i na buchy

Dają dotacje, dajcie robić ruchy mi

Rano siekam pompki, żeby se odmulić beret

Mam wrażenie jakbym dawno już nie schodził z bomby

Robię się mało rozmowny, kiedy przetrzeźwieję

Wibruje tele, nie masz ogarnąć piątki?

Szybkie ruchy, wiadomo, bo działa wprawa

Kończę browara i zabieram tę lalunię nad kanał

Pyta się na którą mam do pracy i ile zarabiam

Zerkam na nią i się inspiruję ruchami jej ciała


[Refren]

Proces, żyję w innej czasoprzestrzeni

I zarywam noce po to, by się inspirować

A ty doceń, bo za późno, żebym się zmienił

Póki nie zrozumiesz, nie mamy co dyskutować

Proces, żyję w innej czasoprzestrzeni

I zarywam noce po to, by się inspirować

A ty doceń, bo za późno, żebym się zmienił

Póki nie zrozumiesz, nie mamy co dyskutować


[Zwrotka 2: Skrubol]

Spokojne życie im zapewnia wąski punkt widzenia

Na mój temat mają coś do powiedzenia zawsze

Kiedy myślą, że chuja tam wiem o problemach

Patrzę na nich, mam ochotę wyłączyć empatię

Im więcej oczekiwań, tym bardziej mi się nie chce

To mój diss na was, kurwa łapcie, bierzcie

Ja w tym czasie robię swoje i nie biorę do głowy

Przyjdzie samo, nie zamierzam tyrać na dobrobyt

Nie mam dzieci, jeszcze niedawno miałem kobietę

Żyję po to, żeby moim ludziom żyło się lepiej

Jak to wleci, opróżnisz całą saszetę na sklepie

WCK 47 gon, Kosi mówi, że będziemy wielcy, ja mu wierzę

To kolejny, co potwierdza moją wiarę w siebie

Ty dajesz mało wsparcia, potem dużo gratulacji

Daję czas ci do kiedyś na przyznanie mi racji


[Zwrotka 3: TEDE]

No i wchodzę, sory, tak się zaczyna ten proces

Żebyś chodził nakręcony, jak po pierdolonej koce

Całe dni przerapowane i nieprzespane noce

Żeby dać z siebie sto procent modzę, modzę, modzę, modzę

Zanim to wpierdolę, weź sosem mi to polej

I nie pierdol mi o '98 i starej szkole

A co się stało to się nie odstanie, będzie co być ma

Ty ćpasz życie albo życie ciebie wyćpa

Istotna liczba zwycięstw, jak będziesz robił bilans

Bycie w rapie polega na tym, by wygrywać

Więc nawet jeśli jest nie takie to, co bym chciał dziś

To wiem, że to proces, robię dalej kawałki

Oh, potem będziesz replay gwałcił

To już gripway i nie ma zwycięstw bez walki

Nic nie jest jak zwykle, każdy raz jest zagadką

Proces trwa cały czas, ale warto


[Skrecze: DJ HWR]

Bez wiary bym się nawet nie zabierał do roboty

Robię wandalizm na kartkach

Bez wiary bym się nawet nie zabierał do roboty

Przedstawiam na "on", działa mój mikrofon

Bez wiary bym się nawet nie zabierał do roboty

Teraz tak bombarduje podwórka

Robię wandalizm na kartkach


[Refren]

Proces, żyję w innej czasoprzestrzeni

I zarywam noce po to, by się inspirować

A ty doceń, bo za późno, żebym się zmienił

Póki nie zrozumiesz, nie mamy co dyskutować

Proces, żyję w innej czasoprzestrzeni

I zarywam noce po to, by się inspirować

A ty doceń, bo za późno, żebym się zmienił

Póki nie zrozumiesz, nie mamy co dyskutować