Ciągle

By Skip (POL)

Released on May 3, 2018

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Jestem ziomem, który nie wie co ma zrobić -

Studia, studio, wódka z lufką czy może bilony ?

Wybór zły - dla mnie to ten popełniony

Ale dalej szczerzę kły jak popierdolony, serio

Nie biorę damy za żonę, babe oh

Ja biorę damy na domy, potem za niepewność myślę

Ile zaoszczędziłbym tych utraconych

Gdyby były marzeniami, tymi, którymi gonię

Czemu nie kochamy bliźnich, rodziny, bliskich ?

Kochamy za to ostry seks i tępe dziwki

Chciałbym dzisiaj z tobą zjeść, wymienić myśli

Zamiast znowu kłócić się o ten jeden instynkt

Bywam prymitywny

Mając się za dżentelmena klnę i łoję litry

Wybacz, jeśli jestem obcy, dziwny, oschły

Wyjmij mi te słowa z ust bo mi to przynosi trud

[Refren] x2

Ciągle mówimy by mówić

Oddychamy by oddychać

Budzimy by budzić

W koło ta krytyka zmechanizowanych ludzi -

Żyją, by żałować, że już nie potrafią żyć


[Zwrotka 2]

Powiedz 'kocham’ za nas dwoje

Zaprowadźmy w domach spokój, zamiast wojen

Usiądź z boku zamiast miotać się jak pojeb

Świat się skończy jeśli nie wyjdzie na twoje ? Pomyśl

Tyle osób ciągle szuka sensu

Wprowadzam konsensus

Z rozumieniem, menciu

To podstawa, a nie płacz i zero argumentów

Na ramiona połóż płaszcz damie bliskiej sercu

Chciałbym się rozumieć bez słów z ludźmi

Uniknęlibyśmy wielu tekstów złudnych

Które prowadziły do protestów, kłótni

Których brakiem można społeczeństwu ulżyć

Ale nikt nie myśli o tym więcej

Jeśli muzyka ma zmieniać

Proszę, zmień podejście

Bo nie zmienimy nikogo

Nie zmieniając wcześniej

Siebie, nawet w tym najmniejszym procencie

[Refren] x2

Ciągle mówimy by mówić

Oddychamy by oddychać

Budzimy by budzić

W koło ta krytyka zmechanizowanych ludzi -

Żyją, by żałować, że już nie potrafią żyć


[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]