Released on December 24, 2021

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Mamy w sobie sporo jebanego bólu, dlatego tworzymy sztukę

Pierdolę myśli po buchu, dlatego upijam duszę

Pomyślałem sobie, spróbuj, i zacząłem robić muzę

Dookoła sporo głupców. co chcieli by zabrać kruszec mi

Ale nie flexuję złotem, ambicje rosną jak bitcoin

Jesteś przestarzały chłopcze, jak nie jarasz moją ksywką się

Jebać tani flex, raperzy w Polsce to nie realtalk

A ty cipko skończ się wczuwać no bo nie jesteś jak Drake

Chyba, że płaczesz po ex, nie czapkuję

Co to za facet, co za cash, mógłby sprzedać duszę

I'm on my worse, I'm on my best

Temat u mnie, zawsze fresh, aż będą słuchać, kiedy się przeterminuje

Przepełnione duchem, wersy jakbym miał spluwę na pasku

Nie bój się o twoją shawty, bo się brzydzę zdrajców

Znam typów, którzy na pułapce mają tydzień tańcu

Każdy zna molestę, tutaj nie płaci się kwitem z banku


[Bridge]

Na mnie forsa, ale to nie znaczy nic

Sporo ognia w oczach i szalony błysk

Jestem brejzi mała, wiesz, że jak ja nikt

Sporo lekcji dała mi jebana szkoła życia

Sporo zdrad, sporo zła, sporo kłamstw

Wiodło nas, czasem nie umiem oddychać

Sporo strat, sporo zła, sporo kłamstw

Wiodło nas, czasem nie umiem oddychać


[Zwrotka 2]

Ale będę robił swoje, dusze agresję jak dziwkę

Bracie za to gówno polej. polej za jebane linie

Które kładę w notatniku, nie te przez które już za wielu utraciło głowę

Gdy ja gonię wciąż za lepszym życiem

Tutaj wszystko będzie złote

I żaden nie będzie mówił, że to pierdolone inwestycje

Jestem cały skuty lodem, no i codziennie się modlę

Żeby Pan oddalił dziwne wizje

Kiedyś bałem się każdego szmeru, gdy się kładłem spać we własnym łóżku

Wciskali by mi tabletki gdybym chciał słuchać tych głupców

Hamowałem łzy przez lata a ostatnio są na ujściu

Mam z nich plamy na t-shirtach zmieszane ze smrodem szlugów


[Outro]

Brazy

Skurwysynu

Jestem na moim najgorszym zachowaniu