Shopa

By Shopa

Released on July 12, 2020

Thumbnail

[Zwrotka 1: Ciupcik]

Nie od razu kurwa, Rzym zbudowano

Ale mam motywacje, żeby o mnie pisano

Mam kilka pomysłów jak zarobić dobre siano

Ale tego ci nie powiem, żebyś się nie sprzedał pałom

Jak z chłopakami wychodzimy w miasto

To zobaczysz nasz, pierdolony beast mode

Suko joint to czyścioch, kurwa muszę wyjść stąd

Ona mówi: "Hubert kocham w tobie wszystko"

A ja chce mieć w życiu w końcu czysto!

Pali się joint jak węgiel w piecu

Jestem pojebany jak feministki na wiecu

Wyjebane mam w to, ile kto ma cashu

Zaproś mnie do domu, to ci odpierdolę niezły wieczór

Solo jestem dobry jak hendrix

A ty przypadkowo zrobiłeś swojej dupie baby

Ja muszę swoje życie jak najszybciej zmienić

Żeby się oddzielić od tych bezużytecznych cieni

[Zwrotka 2: Działson aka Dziabson, Pegaz, Puzon, Puzoniasty, Majkel}

Nie wiem czy dam radę wylać coś na kartkę

Ale lecę z tym tematem

Temat to mam w tej szmatce

Skunem jebie nawet w szafce

Szewczyk wali wiadro w żabce

Gdy wbijamy na szopę, zawsze się tu smaży

Jebię stąd nawet na Warszawskiej plaży

Gdy psy tu wbijają, mocnego blanta spalają

I jak armagedon stąd wypierdalają

Szopa to jest dom, pali się tu plon

Szopa to nasz dom, kurwa skumaj to

A ty mordo lepiej przekmiń

Kto tu jest ziom a nie wenflon

Bo to nie ja zasuwałem w Tesco (Joł)

Reto zasuwał w Big Starze

A ja nieźle tutaj blanty smażę

I stać mnie na nowe najacze

Teraz to wam kurwa rap pokażę


[Zwrotka 3: Dziekson]

Płynę po tym bicie, robię rekord Lauderdale

Mówię do tej pani, suko dalej cole lej

Nowy rekord świata, a nie zanurzam głowy

Nowy Michael Phelps, tylko że rapowy

Jest wpół do czwartej chyba ranek już nastał

Kręcę się tu w kółko jakby to był jakiś wyścig Nascar

Kręcę się tu w kółko tak jak jakiś John Travolta

Suko jak mam uciekać to prześcignę nawet bolta

Nie wyprzedzisz mnie, nawet jak zamówisz sobie bolta

Teraz jest mój czas, moja scena, ja tu robię showtime

Zapierdalam po ulicy jakbym kupił cały lime

Mój ulubiony baton to jest chyba daim


[Zwrotka 4: Gofer]

Moja szopa

Nasz nowy dom

Nie chcemy pomocy Kasi Dowbor

Dla mych ziomów szopa to jest pięciogwiazdkowy hotel

Mam kanapę no i bongo

Możesz zajebać z nami

Z ziomami!

Mój ziomek jest cięższy niż twoja matula

Lecę na bramę jak Gofer Kubula

Moja kuźnia, ambasada Holandii

Latam z mordami jak po Nibylandii

Palę ten stuff i palę ten stuff

I chce robić siano jak Cezary Graf

Być większym polakiem niż Jan Paweł II

Na pewno nie rosnę przez jebane szlugi!