Released on September 17, 2019

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Ktoś wozi zimę, a noce zamieniają wino w winę tu

Płonie kalumet jakby siedział z nami Winnetou

Mógłbym się oprzeć gdyby nie te parę sztyletów

Na samym końcu puszczę z dymem loop

Myśli jak pętla oblepione brudem

Ciągle podrzucają zwłoki, jak nad ranem Uber

W ciszy konstruuję burze, oświetlają mi pioruny tunel

Niczym te twarze ekrany komórek

To atol Bikini na sekundy przed wybuchem

Na metkach WySyRyHy, w ID jakbym miał Duke Nukem

Noszę wytrychy, bo wciąż słowa klucze gubię

Chcesz mnie rozkminić, choć samemu siebie kumam z trudem?

Piszę to tłustym drukiem, a patrzą pustym wzrokiem

I w sumie chuj z tym, ok? Bo gra to tu z tych okien

Zdmuchuję kurz z tych pociech znów

A one nocą błyszczą w puszczy pod blokiem


[Refren]

Życie się bawi z nami jak pierwszego kwietnia

A parę spraw na głowie rzuca cień jak Gerlach

W głowie kalendarz, kawał czasu niesie pendrive

Wszystko czarno na białym jak stary przeżuty Telstar

Życie się bawi z nami jak pierwszego kwietnia

A parę spraw na głowie rzuca cień jak Gerlach

W głowie kalendarz, kawał czasu niesie pendrive

Wszystko czarno na białym jak stary przeżuty Telstar


[Zwrotka 2]

Tysiąc okien, tysiąc mieszkań

Miesza się szczera nienawiść i miłość z MDMA

Gdzieś na osiedlach w JBL'ach hula któraś EP'ka

Wiesz tyle o nas ile rzucimy ci z membran

A wokół ten sam betonowy pejzaż

Obok sześcianu sześcian i czyjeś oczy we łzach

Ściera się Air-Max, nie cofam się jak Rijkaard

I nie wypadam z torów, mimo że jadę jak Senna

Wiara się martwi czy ma czyste buty, a nie serca

Tu trasy toną we mgłach, a noce w bębnach

Gram jak ta zdrata płyta, niczym Evidence i Madchild

Kurwa jaki zostawisz komentarz

Przemierzam wszechświat, po nitce do kłębka

Gdzie system wciąż wnerwia, gdzie coś zniknie w bletkach

I się nie lękam, mimo że zamiast dłoni mają ostrza niczym Edward

Co trafiają pod żebra


[Refren]

Życie się bawi z nami jak pierwszego kwietnia

A parę spraw na głowie rzuca cień jak Gerlach

W głowie kalendarz, kawał czasu niesie pendrive

Wszystko czarno na białym jak stary przeżuty Telstar

Życie się bawi z nami jak pierwszego kwietnia

A parę spraw na głowie rzuca cień jak Gerlach

W głowie kalendarz, kawał czasu niesie pendrive

Wszystko czarno na białym jak stary przeżuty Telstar