To coś, co obali strop
Siedzę w studiu stad do ciebie już żabi skok
Poznań? Nie. Paryż –Noc
Płynę jak Kalipso
Żadnych czarnych chmur, ale wisi nad nami Drom
Zbędne nam intro, wiruje świat, na tacy grosz
Zapalisz coś? W miedzy czasie wrzucę to na skit oł
Jakie prognozy na przyszłość? Bam szwalni drop
I link do bomb co nie zamilkną
Wciąż na szary proch miele, bit miele miele
Sheller kocur jak Shere Khan, Skaza i Rademenez
Tu musisz być allways, euer, jak Ross Geller
I pamiętać że się wyśpisz tak jak sobie pościelesz
Chuj w to co było, a już nie jest, gdzie te wasze składy
Zmyły je z planszy, te spisane na wodzie zasady
To jakby klasyk, już wszędzie lipnе układy
Dziwne układy, a każdy skończy jak trup blady
Ziom wali w pady, pachnie tu skórą,( a wirex są
A niе kiepską prady?)
Nam został wrap, Internetom dramy
Niech śledzą ślady, mam trochę meczu
A ta kostka na sreberku
To nie kostka czekolady
Whats Poppyn? Pieczą się kadry z każdym milimetrem
W oceanie jak Emade i Inespe
Mam czarny Wind Breaker, Mikrofon Winchester
Biore łyk kawy, przed oczami migają mi sesje
To leci grubo po dwudziestej drugiej
Kluczem, Mamy pare bomb, P O D piorem
To stary skład,( to rozbiórek z nami nasi ludzie)
Takich śladow nie zostawisz żadnym butem
SKRECZE