Released on May 26, 2023

Thumbnail

[Zwrotka 1: Shellerini]

Przywiał mnie Eunice, kształtował Bolek Lolek Goonies

Wszyscy chcą liczyć hajs jak po pierwszej komunii

Chciałbyś cos kupić w państwie nadużyć kminisz jak tu zyc

Nim jak koledzy z klatki obok stad wyjedziesz i nie wrócisz

Osiedla w oczach maja rubin, jak max i ruby

Co klatka tu to doświadczalny królik

Tu same ćpuny ćpają hajs plotki i populizm

Płyną wzdłuż ulic, ulic które prowadzą do furii

I co tam tulisz trochę tych obaw coś tam z puli

Lot nad kukułczym gniazdem lek na lęki muli

Za swoich ludzi trzymam kciuki za twoich ludzi trzymam kciuki

Jestem w tym szczery tak jak złoto kurii Mam kolor fuji

Z każdej strony chcą go stłumić

Przemalować, dostosować do tej ich szarugi

Ziom masz kolor fuji choć z każdej strony chcą go stłumić

To jesteśmy jak z tej małej chmury duży deszcz po suszy


[Refren / Cuty: The Returners]

Wietrze ze mną wiej

Wietrze ze mną wiej

Wietrze ze mną wiej

Ogniu ze mną krocz

Wietrze ze mną wiej

Wietrze ze mną wiej

Wietrze ze mną wiej

Wietrze ze mną wiej


[Zwrotka 2: Gruby Mielzky]

Jestem z STG bracie więc nie obca mi wichura

Cel to miasto wbić na mapę i nie zostawić na murach

Nie chce wiele, kiedy burza mam swoje korzenie wbite

Więc niech wieje, byle by pod narty mi, mojej ekipie

Twojej także to nie zgaśnie jak ogień na Waranasi, patrzę

Wstecz i myślę że los jeszcze nam wypłaci stawkę

Tańczę W tym bagnie od lat to mój świat jest

I Będę tu aż słońce dla mnie zajdzie

Nie byłeś z nami kiedyś to nie licz na kawał chleba

Wśród najgorszej ulewy to nie my będziemy zwiewać

Spłaciłem własny kredyt tak w banku jak i na mieście

Więc dawno nie mam potrzeby się prosić o czyjś respekt

I pewnie że boli gdy mnie do wiatru wystawiasz

Ale przeżyłem tu sztorm i niegroźny żaden huragan

Gdy już napisze się saga to mogę wracać na blok

Póki co wietrze ze mną wiej, ogniu ze mną krocz


[Refren / Cuty: The Returners]

Wietrze ze mną wiej

Wietrze ze mną wiej

Wietrze ze mną wiej

Ogniu ze mną krocz

Wietrze ze mną wiej

Wietrze ze mną wiej

Wietrze ze mną wiej

Wietrze ze mną wiej


[Zwrotka 3: Bartek KOKO]

Życie przeminęło z fartem i nie ważne czy masz mafie kartel

Chuj cię trafi jak w counter strike

Headshot, no to leć z wiatrem łap chwile

Jak bułkę z masłem wpierdalaj w biegu krzycz

Pa mama, zwiedzam jak Santa Barbara bez szampana

A na tagach na estakadach jak daje bragga

A ziom mi gra na padach się tym upajam

To jest czas dla nas latam po halach

A ty nigdy mnie nie złapiesz, z hajsem jestem na bakier

To nie mój świat więc jak 2pac tu kładę fucker

Światła miasta anturażem są nie muszą ci klaskać

Pozwól, zakufajcze ziom

Jestem dymem na tych dachach

Urwanym tynkiem z fasad, kocham snuć się i hasać

Czasem luz czasem praca czasem latam

Chuchnie żywy trup bym nie wracał tam

Zrywam czapki z głów jak na trackach gram


[Outro / Cuty: The Returners]

Wietrze ze mną wiej

Wietrze ze mną wiej

Wietrze ze mną wiej