Released on May 20, 2016

Thumbnail

[Intro]

Zawsze prawda ponad zysk, ziom

Zawsze prawda ponad zysk, ej


[Zwrotka 1]

Zawsze prawda ponad zysk, nikt nie zmieni tego jak jest

W końcu cały syf fale wyrzucają na brzeg

Dziś w miarę rozważniej, bo bardziej mi zależy

Ty nie oceniaj jakbyś sam nigdy nie zgrzeszył

Cieszą mnie małe rzeczy, błysk fleszy mnie nie kręci

Witam księżyc, sen bez środków nasennych

Z dala od stada hien, by przypadkiem złu nie ulec znów

I niech szukają mnie ich kule, jestem bullet proof

Nie ma tu blichtru, Moulin Rouge, za to kurz na płytach

Tusz w zeszytach plus kunszt, zresztą słychać

Uczę się życia, dzisiaj widzę je wyraźnie

Tysiące mil od domu, tylko jej głos w słuchawce

Gram na poważnie, co ważne wiem, wiem co błahe

O córki błogi sen dbam najlepiej jak potrafię

Miłość i papier, łapię oddech w miejskim zgiełku

I nie przydziewam masek bo nie jestem jak MF Doom


[Zwrotka 2]

Przebijam się przez ten tłum pustych wersów

Biorę tłusty kęs życia, z tą surą kumamy się bez słów

Choć nieraz stres, cóż lipa, nie unikam testu

Ziom mam patent swój, muzyka pomaga iść przez bruk

Gen zwycięzców, nie wygrasz nie mając kłów

Nie mając snów nie wyrwałbyś się z tego gąszczu

Wszystko w porządku, choć niektórym los skuł lodem serca

I tym niektórym życzę znaleźć lek na życie bez barw

Sprzęt gra, w duszy gra mi blues

Czuwa mój dobry Manitu, gdy pije z nami lód

Serum mam na wirus, papirus chłonie słowo

Jeszcze nie koniec, jak Waldek rap to mój psycholog

Bez łez jak O'Connor brnę wbrew wątpliwościom

Wbrew osądom, waleczne serce, lew jak Tołstoj

Mam pełen kontrol, moja rodzina, mój piorunochron, ziom


[Zwrotka 3]

Byleby przezwyciężyć słabość, na bok odstawić ego

Złapać równowagę, posługiwać się wiedzą

Pielęgnować szczerość, zawiść szybko w ziemię wdeptać

Zachować balans, wciąż staram się nie przegrać (wciąż staram się nie przegrać)

Wciąż staram się nie przegrać (wciąż staram się nie przegrać)