Released on May 26, 2023

Thumbnail

[Refren]

Płynę przez miasto, jedno z tych co tęskni do snu

Doba za dobą, dniem i nocą tańczy ciąg słów

Wypluwam flow, wypluwam, jakbym miał ze sto spluw

Gdziekolwiek nie byłbyś, gdziekolwiek nie byłbyś, to bądź zdrów

Płynę przez miasto, jedno z tych co tęskni do snu

Doba za dobą, dniem i nocą tańczy ciąg słów

Wypluwam flow, wypluwam, jakbym miał ze sto spluw

Gdziekolwiek nie byłbyś, gdziekolwiek nie byłbyś, to bądź zdrów


[Zwrotka 1]

Ej, płynę jak statek po Wiśle, zna te linijki Powiśle

Rap nie zależy od kliknięć, rap niezależny po dziś dzień

W tytkach to typie są liście, powieki cięższe, niż szkolny tornister

Jeśli coś mierzi to na pewno system, każdy z nim dostał po piździe

Żyjmy długo i pomyślnie, jak najdalej od głodnych hien

Jak najbliżej swoich bliskich, nieważne, że zdarzy się czasem koty drzeć

U, łapy pulsują od ciśnienia i to się ziom na nas odciśnie

Choć życia nie pokolorował Walt Disney, bądź dobrej myśli, bo po co, ziom, być złej


[Bridge]

Płynę jak statek po Warcie, mogę dziś mówić o farcie

Mówić otwarcie, mam w kilku ludziach oparcie, ty tylko ludzi rotację

Wita F1 w gokarcie, upycham siebie w kompakcie

Ej, nie znajdziesz mnie na kontrakcie i gdy tak płynę, to, ziomie, woda wrze


[Refren]

Płynę przez miasto, jedno z tych co tęskni do snu

Doba za dobą, dniem i nocą tańczy ciąg słów

Wypluwam flow, wypluwam, jakbym miał ze sto spluw

Gdziekolwiek nie byłbyś, gdziekolwiek nie byłbyś, to bądź zdrów

Płynę przez miasto, jedno z tych co tęskni do snu

Doba za dobą, dniem i nocą tańczy ciąg słów

Wypluwam flow, wypluwam, jakbym miał ze sto spluw

Gdziekolwiek nie byłbyś, gdziekolwiek nie byłbyś, to bądź zdrów


[Zwrotka 2]

Wooh, łapię na kwadracie luz, gdzie miłość, a nie zimny chów

Nie biegam jak bezgłowy drób, nie muszę tu kroku dotrzymać, a słów

Czuwają łapacze snów, zawsze mnie złapią, gdy porywa nurt

Unoszę się, jakby topoli puch, mam czyste dłonie, w płucach brudny luft

Spójrz, frunę jak w X-wing Luke, wracam na wiosnę jak gęsi klucz

Dotykam gęstych chmur, z tymi, co mają coś więcej niż bletki, susz

Po niebie toczy się wielki wóz, prowadź po spokój, jak leśny duch

W życiu bez szału, bo kłamią jak z nut, nikt tu z przypadku nie przejdzie przez próg


[Bridge]

Buch, bo jeśli się pali to weed, nie grunt

Dzielimy wspólny tune, spod czarnych kapturów czarnych bluz

Buch, życie z lekkością rzuca ciężki groove

Od gór do morza, od morza do gór, z wiarą co poznała brud, salut

Bądź zdrów


[Outro]

W głowie tańczy ciąg słów, wciąż, miasto tęskni do snu, wciąż

Na T-Shirtach to W, co? Gdzie byś nie był, bądź zdrów, ziom

W głowie tańczy ciąg słów, wciąż, miasto tęskni do snu, wciąż

Na T-Shirtach to W, co? Gdzie byś nie był, bądź zdrów, ziom

W głowie tańczy ciąg słów, miasto tęskni do snu

Na T-Shirtach to W, gdzie byś nie był, bądź zdrów, ziom