SHDHE

By Sheder

Released on November 7, 2021

Thumbnail

[Refren: SHEDER]

Wyjebane flow, palę tonę, a nie sto

Bakam z nimi, a nie z nią

Ona dla mnie tak jak klon

Teraz ważny tylko ziom

Kręcę klipa, a nie nią, napierdala 8 0 8

Dla łaków nie ma tu miejsc

Byle kto nie może wejść

Myśli, że zrobi coś łeb

Niucha po gaciach nam pies

Czuje tego zapach zjeb

Jego córka błaga, też chciałaby wejść


[Zwrotka 1: SHEDER]

Dookoła ludzie co mi podcinają skrzydła

Wiadomo od dawna, że nie trawię tego bydła

Okej, dziś to ten dzień, kiedy się nie poddam

Daję na to słowo, że będę działał do końca

Diabeł w moich płucach linijki wyrzuca

Na stanie mam tracki, o których Bóg nawet nie wie sam

Zagrożenie blisko, nie od siebie, ale we mnie

Nie potrafię walczyć, niech ktoś pałkę przejmie


[Refren: SHEDER]

Wyjebane flow, palę tonę, a nie sto

Bakam z nimi, a nie z nią

Ona dla mnie tak jak klon

Teraz ważny tylko ziom

Kręcę klipa, a nie nią, napierdala 8 0 8

Dla łaków nie ma tu miejsc

Byle kto nie może wejść

Myśli, że zrobi coś łeb

Niucha po gaciach nam pies

Czuje tego zapach zjeb

Jego córka błaga, też chciałaby wejść, SHEDER


[Zwrotka 2: FEKIR]

Łeb rozpierdala tak jak klef

Dla mnie życie sen, tylko [?] se wpierdalam

Chuj z tym, jestem, ona pyta o dowody mnie

Znam tych, co kreślą linie, znam tych, co to zabije

Ania z Zielonego Wzgórza przyjdzie, grama też powinie

Klatka, a nie salon w Alpach, mam farta

W samarkach mam [?] bo potem na zjazdach

Drogie gówno mayday, wszystko co chciałem mają

Mimo tego proszę więcej, nie wystarczy całe stado