Released on August 15, 2025

Thumbnail

[Refren: Sentino]

Taki mam żargon

Śmierć tym kanaliom

Co chcieli mnie zamknąć

Przepraszam cię mamo

Przepraszam cię tato

Nagrałem te lato

Wydałem już siano

Tym razem jest łatwo

Przez tyle lat nie wiedziałem, gdzie znaleźć sobie miejsce

Żyjąc na walizkach, to życie nie jest piękne

Patrzyłem się w niebo, czekając na słońce

Z pustym żołądkiem zasnąć, by budzić się w Rolls Royce'sie (budzić się w Rolls Royce'sie)


[Zwrotka 1: Sentino]

Historie życia, które los napisał

Nawet nie wymyśli ich pijany gdzieś północą jakiś pisarz

Znowu błoto na ulicach, choć rosłem mocno w siłach

To nigdy tu nawet nie dogonię cienia więc po co mam się witać

Produkt otoczеnia ciągle znowu kogoś nie ma

Wybudował dom z kart bez fundamеntu na oczernieniach

Wychowano pokolenia bez empatii, wiem

Jak tu ciężko było przejść przez cały labirynt

Jeszcze z rodziną sukcesu, ilość lafirynd

Nie ma substancji w tym, nie, nie

Te słowa w mojej głowie nigdy zasną (nigdy zasną)

Melodie w sercu nigdy tu nie gasną


[Refren: Sentino]

Taki mam żargon

Śmierć tym kanaliom

Co chcieli mnie zamknąć

Przepraszam cię mamo

Przepraszam cię tato

Nagrałem te lato

Wydałem już siano

Tym razem jest łatwo

Przez tyle lat nie wiedziałem, gdzie znaleźć sobie miejsce

Żyjąc na walizkach, to życie nie jest piękne

Patrzyłem się w niebo, czekając na słońce

Z pustym żołądkiem zasnąć, by budzić się w Rolls Royce'sie (budzić się w Rolls Royce'sie)


[Zwrotka 2: Koneser]

Ty siedziałeś na Badoo, ja siedziałem na band'o

Nie tykam tematu, odkąd paru poszło w drewno

Idę po starym szlaku, który brat mi wskazał ręką

Od pierwszego razu, chciała zbrodni być agentką

Powiedz mi jeszcze raz, czy zrobisz dla mnie wszystko przez ten czas

Jak trzeba będzie, czy zachowasz serce, twarz

Wkładam pięćsetkę za bieliznę mówię: "jeszcze tańcz", dopóki nie ma nas tu

Studio zamieniłem w dom, by nie żyć pod gwiazdami

Dzielnica jest dumna, nie ma nic tu poza nami

Spokój dla żołnierzy, którzy jeszcze z pola wstali

Wiem jak ciężko jest tu wyjść z poza granic

Zgubiłem cień, ile lat to będzie trwać

Weź śnie ślepy wrak, zimne ręce, serce w szwach

Przepraszam cię mamo, wybaczam ci tato, było piekło, nie chce tam


[Refren: Sentino]

Taki mam żargon

Śmierć tym kanaliom

Co chcieli mnie zamknąć

Przepraszam cię mamo

Przepraszam cię tato

Nagrałem te lato

Wydałem już siano

Tym razem jest łatwo

Przez tyle lat nie wiedziałem, gdzie znaleźć sobie miejsce

Żyjąc na walizkach, to życie nie jest piękne

Patrzyłem się w niebo, czekając na słońce

Z pustym żołądkiem zasnąć, by budzić się w Rolls Royce'sie (budzić się w Rolls Royce'sie)