Released on April 12, 2022

12K Views

Thumbnail

[Intro]

Megalomania


[Zwrotka 1]

Każde lelum polelum, teraz ma zero trzy zero

A z Berlinem do czynienia co Sero El Mero (patrz)

Jesteś pusty jak głowy blogerek

Więc jak mówisz że masz białe to twój towar jest serem, od nowa

Chodzisz na siłkę, pozujesz z bronią na klipie

Ale masz z psami do czynienia jak sklep zoologiczny

Nie mów że popychasz suki, ty pożyczasz bluzy

A gdy kończy się teledysk to odsyłasz ciuszki

I twój zegarek to Swarovski crystal

A za koncert płacą bo wyglądasz troszkę jak Mahler

Jaki kraj taki rap, wielkie gwiazdy bez kasy

Nie szef SBM, ale to przebrane białasy

A gdy śpicie nocą słodko po szklance oranżady

Śnią wam się wielkie miliony, czasem czarne kutasy, ej

Twój to gang to banda pedryli, nie hardcore

Otwieram oczy, znowu witam miasto


[Refren]

Będę triumfował aż zagwożdżą mi trumnę

Nie wiem czy to sen, żyję po to by nie umrzeć

Diabeł cały czas woła, znak kiepskiej miłości

Nadal nie mogę pojąć nowej rzeczywistości

Wtedy co walczyłem (uuu), aż prawie się zgubiłem (uuu)

Ale na ostatniej rundzie

Jak eksperci już twierdzili, że to po mnie - zwyciężyłem


[Zwrotka 2]

Mówisz, o dragach w muzyce, potem o ludziach przed sądem

Jesteś jak youtuber z vlogiem, mordo, bo duży masz content

I gadasz wszędzie każdemu, jakim ty jesteś gorylem

Po czym ja wjeżdżam z kopytem - pow, ready to kill 'em

Nie będę mówił ile mogę, ja już nie chcę niczego

Nie jestem narcystycznym zjebem, kurwa, jestem King Sento

I to mi starczy, będę się bronił do ostatniej kropli krwi

Gdy tylko jeden z nich zawarczy

Wyrażam się przez artyzm, Salvador Dali

Siedziałem w bloku pisząc, miałem California dream

Sir jak Martin Luther King, bo stworzony by być wielki

Im więcej mam pieniędzy tym mniej chcę być na selfie

Im więcej mógłbym mieć, to tym mniej już czegoś pragnę

W ciszy, samotności, bo zabiłem egomanię

A z ciebie tylko ciota z kompleksami jak Lil Pump

Czterdzieste czwarte piętro, chodź zaproszę cię na jump, ej


[Refren]

Będę triumfował aż zagwożdżą mi trumnę

Nie wiem czy to sen, żyję po to by nie umrzeć

Diabeł cały czas woła, znak kiepskiej miłości

Nadal nie mogę pojąć nowej rzeczywistości

Wtedy co walczyłem (uuu), aż prawie się zgubiłem (uuu)

Ale na ostatniej rundzie

Jak eksperci już twierdzili, że to po mnie - zwyciężyłem