Released on April 9, 2021

Thumbnail

[Refren]

Wchodzę na arenę, wracam jak MVP

Wołaj tą karetkę, wszędzie kałuże krwi

Teraz ich naliczę, wyciągnę diengi z nich

Nie tylko talentem, muszę być w Champions League

Wchodzę na arenę, wracam jak MVP

Wołaj tą karetkę, wszędzie kałuże krwi

Teraz ich naliczę, wyciągnę diengi z nich

Nie tylko talentem, muszę być w Champions League

Gdy stracę balans te hieny już krążą jak sępy w Dolinie Śmierci

Sento Sauvage, jedziemy z walki ostatni, bo byliśmy pierwsi


[Zwrotka 1]

Walczę do końca, dobijam jak Sparta

Cały mój gang tu surowy jak tatar

Chcieli mi rzucić ochłapy na farta

Wiedzą, że podpiszę krwią jak Calabria

Spalam marzenia, dopadam ich w śnie

Jak demon co wchodzi do domu i klnie

Głodny krwi, nasza pora by żreć

Król piramidy tu żąda ich serc

Siedzę na tronie z ich czasеk

Idę po trupach, by zdobyć tę kasę

Szaman Azteków przywołuję zmarłych

Wszystkie banknoty za rok będą nasze

Purpurowе flow i brudne sumienie

Musiałem wypędzić te uzależnienie

By zbudować armię i stworzyć higienę

Lojalność zaczęła mieć duże znaczenie


[Refren]

Wchodzę na arenę, wracam jak MVP

Wołaj tą karetkę, wszędzie kałuże krwi

Teraz ich naliczę, wyciągnę diengi z nich

Nie tylko talentem, muszę być w Champions League

Wchodzę na arenę, wracam jak MVP

Wołaj tą karetkę, wszędzie kałuże krwi

Teraz ich naliczę, wyciągnę diengi z nich

Nie tylko talentem, muszę być w Champions League

Gdy stracę balans te hieny już krążą jak sępy w Dolinie Śmierci

Sento Sauvage, jedziemy z walki ostatni, bo byliśmy pierwsi


[Zwrotka 2]

Nadchodzi mrok, tańczą szatany

W piekle pytamy o wasze namiary

Ścinam siekierą gałęzie z drzewa życia, żeby z dymu powstały koszmary

Jebać już karmę, tu żyją kanonem

Oko za oko, podpalę im trumnę

Musiałem bez butów przejść przez dżunglę

W czasie głodówki wilk nawet zje kundle

Wychowamy wśród dzikich zwierząt

Dziś na nich poluje, zaczyna się sezon

Skazani na śmierć, oni nie wiedzą

Prawo natury jak z fotosyntezą

Z piachu areny buduję Panteon

Mam ze sobą całą flotę Galeon

Chcieli odstawić mnie już do muzeum

83' rocznik, Sicario jak Leon


[Refren]

Wchodzę na arenę, wracam jak MVP

Wołaj tą karetkę, wszędzie kałuże krwi

Teraz ich naliczę, wyciągnę diengi z nich

Nie tylko talentem, muszę być w Champions League

Wchodzę na arenę, wracam jak MVP

Wołaj tą karetkę, wszędzie kałuże krwi

Teraz ich naliczę, wyciągnę diengi z nich

Nie tylko talentem, muszę być w Champions League

Gdy stracę balans te hieny już krążą jak sępy w Dolinie Śmierci

Sento Sauvage, jedziemy z walki ostatni, bo byliśmy pierwsi