Samotny Wilk

By Sentino

On Zero Legal Gang

Released on September 21, 2012

Thumbnail

[Zwrotka 1: Diho]

Gotuje obiad, jak żona o dom dbam

Po co mi ona, sam piorę i sprzątam

Kolejna wiosna przed nami i jestem sam choć często z kobietami

Kolejny track o tym samym i choć dziś się częściej uśmiechamy

Słowo kochamy obok jak ściany

Im bliżej tym mniej miejsca mamy

Brudny romantyk sprawdza kontakty wieczorem

Boję się ufać i uzależnić choć trochę

W sumie chcę ale pytanie czy mogę

Nagranie nie powie: nachlajmy się

Co jest? Nawińmy to, one rozrywka na potem

Rozkwita ten biznes, biorę forsę za zwrotkę

Jeden sam, drugi sam, trzeba skoczyć po goude

Trzeba skończyć to godnie, wiem jak mówi się:

,,Dość" i ,,Baw się dobrze beze mnie"

Jestem cham, jest hajs, jest pięknie

Jak trzeba grać - Bardzo chętnie

Pasję mamy, czego trzeba nam więcej?

Pensje razy dziesięć średnią na rękę i dowód że dobrze działamy codziennie


[Zwrotka 2: Sentino]

Samotny wilk, droga mego życia

Wciąż tu stoję, gdy sto raperów zdycha

Wciąż się bronię, wciąż walcząc o swoje

Wciągam beton, bo się asfaltu nie boję

Ulice lasem zaznaczonym terenem

Metafory nie odnalezionym plemieniem

Moje korzenie, bogate jak obraz Matissa

Skąd jesteś - mam dosyć tych pytań!

Śródmieście Warszawy, w klubach mam zakaz

Frustracja szukając dupy do zabaw

Szukając luzu, przez lata się wspiąłem

Sam kończąc w łóżku, z flaszką i ziołem

I tak to pierdolę, chodzę śladem swoich przodków

Dziwki mierzą tylko w miarze moich środków

Stówka po stówce, lufka po lufce

Aż usnę, licząc brudną kapustę, ziom!