Released on May 9, 2025

5K Views

Thumbnail

[Zwrotka 1: Koneser]

Tylne siedzenia, Cartier, pharma, Prada dres

A oni niech się patrzą, kiedy na łeb spada deszcz

Wiesz gdzie mnie szukać, znasz adres

Oni chcieliby chodzić po głowach naszych, tak jak wesz

Nie mogę słuchać więcej pierdolenia tej hołoty

Byłeś bratem, ale na dnie nie widziałem twej pomocy

Zapłakana dusza, jakbym dostał w serce z kosy

Nie naprawi tego szmata, nie potrzeba zbędnej nocy

Teraz jak mówię Dior, nie chodzi o te perfumy

Torba pełna tego, czego nie ma bez cenzury

PTSD zabrało, więc nie idę w tłumy

Polska scena baby mamą, rucham ją twardo bez gumy


[Refren: Sentino]

Za dużo wrogów leży po tej drodze, wszędzie zwłoki

Noszę codziennie dresy LV nowe, nie na jogging

Hejtują nas, bo lepsze mam melodie od tych nowych

Wpadają tu w kompleksy młodzieżowe, to jest mobbing

Czarny Cartier jak pantera, managera mam scammera

Marbella, Wawa familia, zrobię ci z dupy Bagdad

Jestem dziś w tym miejscu, o którym marzą w nocy

Jest wreszcie ten pieniądz za który walą się w pysk


[Zwrotka 2: Sentino]

Zazdrość ich zabija, ale ja nadal tu ślepy

Ta co wam chamsko gada, dla mnie zakłada fishnety

Nie minimalnie się zmieniło, wręcz mocarnie się zrobiło

Więc odpalmy się tequilą, życie szansą obudziło

Muszę, bracie, bracie, proszę mi nie wchodzić więcej w drogę

Robię swoje, obok nowy model, świetny hotel

Oni chcą mnie dorwać, by zarobić 500 złotych

Możesz to zapomnieć, albo zrobić większe szkody

Coraz większe kwoty, coraz więcej floty

Ona wdzięcznie robi loda - to narzędzie mokre

Wchodzę wszędzie w Polsce, jakbym był prawdziwy star

Kiedyś dla mnie flexem było, że mam mini bar


[Bridge: Sentino]

Cały zegarek w diamentach, Chanel'a kupiłem jej torbę

Nie muszę się znać na patentach, zamykam muzycznie im mordy

Każdy z nich taki bandyta, co do czego, nie mają tu jaj

Możesz w Hiszpanii zapytać, powiedzą ci, że znam cały tu kraj


[Refren: Sentino]

Za dużo wrogów leży po tej drodze, wszędzie zwłoki

Noszę codziennie dresy LV nowe, nie na jogging

Hejtują nas, bo lepsze mam melodie od tych nowych

Wpadają tu w kompleksy młodzieżowe, to jest mobbing

Czarny Cartier jak pantera, managera mam scammera

Marbella, Wawa familia, zrobię ci z dupy Bagdad

Jestem dziś w tym miejscu, o którym marzą w nocy

Jest wreszcie ten pieniądz za który walą się w pysk