[Refren]
Jeden dzień na ziemi jak ostatni
Boże, proszę, wypuść moich braci
Cały stół jest pełen na kolacji
Ciepło rodziny tu zamiast zmartwień
Jeden dzień mi daj tak jak ostatni
Zanim zawitam w piekle warszawskim
Bez grzechu, żali i smutku
Drą z tych wszystkich pojebanych akcji
[Zwrotka 1]
Chciałem przeprosić za nic
W końcu skończyłem już pić, yeah
Do piekła nie będę już wracał (nie)
Pierdolę chory ten street
Noce spędzone na bando
Dni całe zmarnowane
Jak czuję, że muszę być sam, mówią, że myśli mam aroganckie
Daj mi jeszcze chwilę tutaj pobyć (daj mi chwilę)
Daj mi jeszcze trochę tutaj zdobyć (jeszcze trochę)
Długie lata nie miałеm co robić (długie lata)
W końcu mogę znowu żyć jak człowiek, yeah
[Refren]
Jеden dzień na ziemi jak ostatni
Boże, proszę, wypuść moich braci
Cały stół jest pełen na kolacji
Ciepło rodziny tu zamiast zmartwień
Jeden dzień mi daj tak jak ostatni
Zanim zawitam w piekle warszawskim
Bez grzechu, żali i smutku
Drą z tych wszystkich pojebanych akcji
[Zwrotka 2]
Byłem jak bestia zamknięta w trumnie
Nie myśląca nawet sekundy
Musiałem przeżyć, musiałem oddychać
Nie mogłem zwątpić, nie chciałem już umrzeć
Wziąłem ten test, zdobyłem wszystko
Cały ten stres przez moje nazwisko
Moje korzenie - charakter południa
Pierdolę ten blok i wracam do studia
Chcę być najlepszy po raz ostatni i mam nadzieję, że będę na zawsze
Będą piosenki, teksty z wakacji
Z braćmi nareszcie są lepsze relacje
Cały ten dym, mnóstwo awantur
Już nie ufam tu ludziom jak bankom
Chciałbym powiedzieć, że jednak tak nie jest, ale tym zdaniem to zamykam album
Yeah
[Refren]
Jeden dzień na ziemi jak ostatni (jak ostatni kurwa)
Boże, proszę, wypuść moich braci (wypuść moich braci)
Cały stół jest pełen na kolacji (pełen na kolacji)
Ciepło rodziny tu zamiast zmartwień (zamiast zmartwień)
Jeden dzień mi daj tak jak ostatni (jak ostatni kurwo)
Zanim zawitam w piekle warszawskim (piekle warszawskim)
Bez grzechu, żali i smutku (smutku)
Drą z tych wszystkich pojebanych akcji (pojebanych akcji)