Kraina czarów

By Sentino

On Zabójstwo Liryczne

Released on April 7, 2014

Thumbnail

[Zwrotka 1: Sentino]

W krainie czarów dużo świateł świeci

Jackpot na cash riverze, na rulecie grają cały czas sąsiedzi

Siedemnastka, czy cztery, sześć, dwadzieścia siedem?

On ma wygrać tu kurwa, on jest raperem

Black Jack dwadzieścia jeden, asy w rękawie

Stary facet zamawia w kasynie kawę

Bo za friko, dziwko, wódka z colą, pij to

Sztuczny uśmiech, głupie gadki z kierowniczką

Zmiana krupiera, a Stasiek zrobił zakaz

Bo znowu wypożyczył kasę od lichwiarza

Najpierw brał po pięćset, dziesięć procent dziennie

Było do spłacenia, zrobić jednym ciosem więcej

Taki był plan, ale nie wyszedł

Bo Stasiek nie wyszedł, a samochód pod zastaw wziął Zbyszek

Stary taksówkarz rozdawał po stówkach

Wciąż mu pęka portfel, a kelnerce pęka suknia, kurwa


[Refren: Sentino]

Koło się kręci, mam tysiąc myśli w głowie

Odkuje tysiąc, już wiem co z tym zrobię

Koniec zakładów, zero spiel do maksimum

A kulka wpada na piątkę, aż mi brak słów

Idę na karty, obstawiam na trzech boksach

Tu stówka minimum, wiem, ja was chcę ograć

Dwa koła poszły lekką ręką, a moje się już trzęsą (nerwy)

Nie jeden typek wchodził tutaj z pensją


[Zwrotka 2: Sentino]

W krainie czarów nie ma cudów, małolacie

Niewielu przyszło przegrać, a dużo chciało kasy

Zapłacić za mieszkanie, za żarcie, wesele po narcie

Naćpani tak jest zawsze, lecz na wiele nie starczy

Nawet jak wygrasz, to przegrasz następnym razem

Emeryt se na kartce pisze, ma piękny patent

Oblicza algorytmy, a nie rozumie

Że numer, który tu wpadnie się zakładem kieruje

"Tróje" mówi wujek i obstawia też dwóje z boku

Bo się wkurwi jak nie nagra tu grubych sosów

Młody gościu chciał tu ludziom sprzedać iPhone

Wrócił se po bańce, wyrzucił się przez balkon

Alkohol i kiepy to moi towarzysze

Jak wyjdę stąd dziany, powiem twojej "pokaż cyce"

Jak wyjdę spłukany, do nocnego i gitara

Spadnij spośród chmur do melodii Ikara


[Refren: Sentino]

Koło się kręci, mam tysiąc myśli w głowie

Odkuje tysiąc, już wiem co z tym zrobię

Koniec zakładów, zero spiel do maksimum

A kulka wpada na piątkę, aż mi brak słów

Idę na karty, obstawiam na trzech boksach

Tu stówka minimum, wiem, ja was chcę ograć

Dwa koła poszły lekką ręką, a moje się już trzęsą (nerwy)

Nie jeden typek wchodził tutaj z pensją