Idź swoją drogą

By Sentino

On Zero Legal Gang

Released on September 24, 2010

Thumbnail

[Verse 1: Sentino]

B.E.R.-L.I.N., Warszawa gdzie ma mój sen

Oderwany od korzeni to mój slang

? sto procentowy jak kilo kokainy z Santiago de Chile

Posłuchaj moich słów, tu trapu przez chwile

Viele hassen was ich represente, ja robię swoje, pas de problème

And I'ma keep doing this till the end

100 Euros amigo, sí, yo les gané en el casino

Słuchaj, yo necesito un millón para quedarme tutaj

Weź się nie wczuwaj, jak dupa, patrz i idź swoją drogą

Nie obgadywuj bo Sentino jest un Vato Loco

? nie pierdol nam nic o ulicy

Rastamaniek, Diho, Sentino, prawdziwi muzycy

Mokotów in meinem Blut, meinen Job mach ich gut

Doch bin oft nicht offen im Herz wie ein geschlossenes Buch

? from Polonia, dziki wschód en tu cabeza

Mi mensaje es real, Shalom na życie i impreza


[Verse 2: Diho]

Dziś jestem w hurtowni, kartony do auta

Codziennie buntownik, banknoty ogarnia

Za mało tej forsy, na joint nie starcza

Muszę być modny, mieć garniak od krawca

Ścigać te siksy, tropiki co kwartał

Łapać za cycki, jak za piłki Majdan

Nie gadać jak wszyscy, profity, zajawka

A klepać te tyłki, to przeżyć na maksa

Poszły te płytki więc maszyn jest stajnia

Patrzą się dziwki, wyjmuję butlę z wiadra

Krztuszą się pizdy, wyjmij chuja z gardła

Muszę być szybszy mieć hity na chartach

Widzisz klipy i grają to w radiach

Dostaję Bity będą Vipy na walkach

Mamy płyty i skillsy na majkach

Ty lepiej rób biby i daj nam tam zagrać