Released on April 24, 2026

Thumbnail

[Refren]

Ona ma attitude

Chce być moją księżniczką, aż kiedyś rozdzieli los

Życie płynie jak river

Mentolowy papieros, oczy zmęczone, brak snu

Cały czas myślę o niej, otwieram Don Perignon

Toast do życia tak, tak

Niczego mi brak jak

Jej wsparcia, sam raz śmieje się, chcąc płakać

Była moim cieniem, kołem ratunkowym

Teraz leczę się napojem kolorowym


[Zwrotka 1]

50 metrów suite, miejsce zdala od domu

3 butelki Hennessy, żebym zaczął coś czuć

Pije pisząc tekst jak list, palę cały czas bez snu

I nie mogę o niej zapomnieć bo miała attitude

Poszła by i do Primark'a chciała być tylko ze mną

Chciałem dać jej coś na farta, ona wyrzuca pieniądz

Mówi do mniе: "Jesteś wielki", choć ja czujе się jak nikt

I traktuje mnie jak króla, trochę wódki trzeba pić


[Refren]

Ona ma attitude

Chce być moją księżniczką, aż kiedyś rozdzieli los

Życie płynie jak river

Mentolowy papieros, oczy zmęczone, brak snu

Cały czas myślę o niej, otwieram Don Perignon

Toast do życia tak, tak

Niczego mi brak jak

Jej wsparcia, sam raz śmieje się, chcąc płakać

Była moim cieniem, kołem ratunkowym

Teraz leczę się napojem kolorowym


[Zwrotka 2]

Drugą noc siedzę w Jacuzzi

Doppelkrone kark chłodzi

Ja już nie jestem dla ludzi, już za długi czas bez nich

Czuję samotność tak mocno, to ten shot już ostatni

Czuję ją przed sobą, mokrą, jak wypina pośladki

Jestem w raju, potem w piekle, ona liże mi rany

Bo ja prawie już nic nie wiem, już nie dziwą mnie zdrady

Każdy gada jak bandyta, chce ci wejść jakoś na łeb

Jestem z innego tworzywa, mam już miejsce na mój chleb


[Bridge]

Spójrz na to, co było, i podziękuj zawsze

Bo ci było ciężko i podziękuj matce

Mimo że to życie nie jest zawsze fair

Czasem całe spektrum jak Asperger

Wszystko idzie na przeciwko, trzeba wstać i zawalczyć

Skręcić jointa, machnąć piwko, zapomnieć i dalej żyć

Skręcić jointa, machnąć piwko, zapomnieć i dalej żyć

(Skręcić jointa, machnąć piwko, zapomnieć i dalej żyć)


[Refren]

Ona ma attitude

Chce być moją księżniczką, aż kiedyś rozdzieli los

Życie płynie jak river

Mentolowy papieros, oczy zmęczone, brak snu

Cały czas myślę o niej, otwieram Don Perignon

Toast do życia tak, tak

Niczego mi brak jak

Jej wsparcia, sam raz śmieje się, chcąc płakać

Była moim cieniem, kołem ratunkowym

Teraz leczę się napojem kolorowym