[Refren: Hellfield]
Znów jestem w opresji
Baby you are ...
Nie słuchasz mnie wcale, wcale, wcale
Już mnie nie nabierzesz, no bo znam cię doskonale
[Zwrotka: Sentino]
Na Narcopolaco King Sento CrackHouse Hellfield
W Milano mam chłopaków, co stalkują twój perfil
Siedzisz na Tinderze, oferując całą siebie
Siedzę w Miami w eleven, MVP tak jak Shaquille
Kupuję Hermes Izmir, kolor skóry w Rolls'ie Tiffany
Nie mogę z tobą, mógłbym być twoim ojcem, wybacz mi
Samotny na Key West, numery na street
Bo zapomnieć o mnie chce, a ja ściagam myślami tyle chwil
Tyle wspomnień, co zostało
Jesteś moją day one, co by się nie działo
Tęsknię jak za Malagą i czuję w nosie zapach
Słodki jak u Arabów, na drugim końcu świata
[Refren: Hellfield]
Znów jestem w opresji
Baby you are ...
Nie słuchasz mnie wcale, wcale, wcale
Już mnie nie nabierzesz, no bo znam cię doskonale