Released on June 22, 2022

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Oh, dzwoni budzik

Identyczny dźwięk znowu mnie nudzi

Mam znowu wstać, zadowalać smutnych ludzi

I mówić piękne rzeczy, których wcale nie chce mówić

Iść na przystanek, mijać same tagowane ściany

Po kawałku tosta, no i przesłodzonej kawy

Zaraz matura, dzięki nie zdawałem sobie sprawy

Kurwa, po dwunastu latach robienia durnia

Idę w za dużej koszulce przez za duże miasto

W którym tylko emeryci już nie płacą kartą

Już nie szlug i nie kalafior tylko jabłkowy liquid

Pitbull na koszulkach, zaraz pod nim młode wilki

Liczba stresów i mpk’a sto pięćdziesiąt osiem

Co mam ci powiedzieć, kurwa “no u mnie znośnie”

Oczekiwania ludzi wokół dalej takie same

Świat się nie zatrzymał, chociaż tak myślałem


[Refren]

Możesz płakać, że ktoś odszedł, i to jеst okej

Możesz cierpiеć za decyzje, potem będzie lżej

Możesz krzyczeć za zły los, i to też okej

Oh, serio, wszystko jest okej

Możesz poczuć w końcu wolność, kiedy nie ma jej

Możesz znaleźć w życiu komfort gdy nie jest okej, stary

Bo to znaczy żyć

Bo to znaczy być

Możesz winić cały świat, i to jest okej

Możesz spalić stare zdjęcia, potem będzie lżej

Możesz nagle stracić chęci, i to też okej

Oh, serio, wszystko jest okej

Możesz poczuć się samotny wokół ludzi, wiesz

Możesz poczuć bezpieczeństwo sam ze sobą, wiesz

Bo to znaczy żyć

Bo to znaczy być


[Zwrotka 2]

Oh, wstała z rana, ciągle zaspana

Dla niej to banał, myśli że lepiej sama, oh

Rutyna skrętu rzęs, ciemniejsza brew

Podkład i róż i cień, bo tak dzisiaj chce

Wyjść do ludzi, no bo panna chce zapomnieć znowu

Że ktoś nadal siedzi w jej pomalowanym oku

Żadne usta nie smakują jak jej ulubione

Żadne oczy nie popatrzą tak jak ulubione

Szybka nuta wolno mija czas

Wszystko jej na głowę robi wjazd

On też tak robił, on też tak mówił

On też tak pachniał, on też to lubił (tsa)

Najpierw kac moralny, potem właściwy

W tym samym czasie chce i koniec i oświadczyny

Orbitują wokół niej znów niewerbalne leki

Niby jej lepiej ale woli te ze starej apteki


[Refren]

Możesz płakać, że ktoś odszedł, i to jest okej

Możesz cierpieć za decyzje, potem będzie lżej

Możesz krzyczeć za zły los, i to też okej

Oh, serio, wszystko jest okej

Możesz poczuć w końcu wolność, kiedy nie ma jej

Możesz znaleźć w życiu komfort gdy nie jest okej, stary

Bo to znaczy żyć

Bo to znaczy być

Możesz winić cały świat, i to jest okej

Możesz spalić stare zdjęcia, potem będzie lżej

Możesz nagle stracić chęci, i to też okej

Oh, serio, wszystko jest okej

Możesz poczuć się samotny wokół ludzi, wiesz

Możesz poczuć bezpieczeństwo sam ze sobą, wiesz

Bo to znaczy żyć

Bo to znaczy być