Released on June 22, 2022

Thumbnail

[Refren]

Las rąk, las rąk widzę, kiedy na mnie patrzą

Mam dość, tylko ja i chciwe miasto

Znam to, już nie pierwszy raz

Skarbie już mam tego dość

Las rąk, las rąk widzę, kiedy na mnie patrzą

Mam dość, tylko ja i chciwe miasto

Znam to, już nie pierwszy raz

Skarbie już mam tego dość


[Zwrotka]

Oh, znowu najlepszy lecz w byciu najgorszym bejbe

Heh, dziwne że komuś przypada to jaki znów jestem

Wklejam charyzmę i sarkazm byle by ozdobić eter

Enter, a po raz enty będę

Sam w domu, zasnę w łóżku z pustym miejscem z boku

Znowu, dłoń na mikser stary, nie na dualshocku

Minęło tyle czasu, mógłbym ruszyć w przód

Piękną śpiewkę pięknej pani bym nakłamał z nut

Rynek jest wielki tak jak wielki jego zasób potrzeb

Za żadne skarby skarbie nie dam sobie do mnie dotrzeć

Paniom z przypadku, tych z zakrapianych wódą ulic

Tym wszystkim płatkom śniegu oraz finansowych szmuli

Poprzeczka teraz wyżej nawet niż ambicje i co

Ciężko było to przeskoczyć już wtedy

Gdy niegdyś wierzyłem

Że jestem czymś gorszym niż zło


[Refren]

Las rąk, las rąk widzę, kiedy na mnie patrzą

Mam dość, tylko ja i chciwe miasto

Znam to, już nie pierwszy raz

Skarbie już mam tego dość

Las rąk, las rąk widzę, kiedy na mnie patrzą

Mam dość, tylko ja i chciwe miasto

Znam to, już nie pierwszy raz

Skarbie już mam tego dość


[Outro]

Las rąk, las rąk widzę, kiedy na mnie

Mam dość, tylko ja i chciwe

Znam to, już nie pierwszy raz

Skarbie już mam tego dość

To nie pierwszy, to nie pierwszy raz

To nie pierwszy, nie ostatni raz