Released on June 22, 2022

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Tankuje w siebie setkę wódki

Pionowo w dół

Bo dla nas młodych to jak kroplówki

Palimy z lufki, pan dresik stłukł mi

Ziomala, zmieniamy spota na tym zapyziałym świecie

Bo chcemy odpierdalać i nie skończyć na areszcie

Nareszcie nie ma ludzi przy zachodzie to jest bezcen

Strażacy i strażnicy również wpadną na ognicho

Zastaną zapach wódy i zostaną na ten widok


[Refren]

Tonę w twych oczach mam przy sobie

Jacka i paczkę faj

Palimy trzysta na jeden raz

Kolejka znów nam upiększy świat

Bo mam już ostatnie naście lat

Tak żyć mogę chyba ostatni raz

Lub dwa, a wokół już poszli spać

Nam się nie śpieszy więc podkręć bas


[Zwrotka 2]

Wyciągasz kakaowe mleczko do opalania

Nostalgia mnie uderza, pachnie jak za gówniarza

Podkręć playlistę, mała nie chce mi się powtarzać

Ziomek mi znów robi reminder mam zakaz na

Na zamulanie pizdy po alkoholu

Te smutki co się budzą en moi po etanolu

Chłopie w końcu się czuję wolny, piękny i młody

Zmiotło mnie z planszy wtedy, lecz już jak nowo narodzony

Budzę się i cieszę się gdy witam znów nowy dzień

Spadam na cztery łapy, trzeba to opić wiesz?

Somerek piña colada, malibu, łycha i baka

Pizza hawajska no i pierdolone frytki z batata

No to mnie jara i chuj w papę jak ci coś nie siada

To moja noc i będę tańczył to co sam zagram

Na kazimierzu, juwenaliach czy na końcu świata

Jest upał, a więc gorąco wszystkich wrogów pozdrawiam


[Refren]

Tonę w twych oczach mam przy sobie

Jacka i paczkę faj

Palimy trzysta na jeden raz

Kolejka znów nam upiększy świat

Bo mam już ostatnie naście lat

Tak żyć mogę chyba ostatni raz

Lub dwa, a wokół już poszli spać

Nam się nie śpieszy więc podkręć bas