[Verse 1]

Zagubiony mały Spyro w krainie smoków

Muszę palić mosty, tak jak paliłem wrogów

Nie wiem nawet ile jeszcze czasu mam na to

By nie być dla innych, a być dla siebie znów robię błąd

Mówiłaś piękny głos, ale gra to flow-ow

Pocałunku nie dostaniesz, bo nie umiem go-o

Chodźmy nagrać nasz wypad w go-pro

Ale na zawsze niech znaczy na zawsze o-o

Jedyne zawsze, gdy wrogowie patrzą na nas

Odlecimy zaraz balonem, gdzieś w siną dal

To nie miał być love-song, ale Ci go dam

Miało być o tym… że


[Pre-Chorus 1]

Potrzebowałem złamać komuś serce

Bym nie miał poczucia tego więcej sam

Odmrażam smoka, który jest tego wart

Bo nie powiem jest mi go bardzo żal


[Chorus]

Każdy nowy rok to jak nowy level w mario

Coraz więcej wrogów, spalam ich jak spyro

Nie chcę kończyć z Tobą, jak z każdą

Byś stała się jak Croc, czyli tylko nostalgią


[Verse 2]

Nie powiem tego wprost, ale potrzebuję Ciebie

Szukałem w zamku, znów ratując nie tą piczę

Mam spokój, ale brakuje mi jednej rzeczy

Gdy mam zły dzień, by ktoś mnie pocieszył

Palico waruje bym się nie zbratał z ekstazą

Kusiło nie jeden raz, cóż nie cieszyłoby sławą

Zawrę z Tobą pakt jak Lu z Cielem (Kurwa mać)

Znów mam problem z określeniem samego siebie

Piszę o sobie znów jak o Rakanie

Poszukuję Xayah’i przy której bledną Vastajanie

Czy to desperacja czy pustka

Potrzebuję poczuć na sobie w końcu czyjeś usta…


[Pre-Chorus 2]

Potrzebowałem złamać komuś serce

Nie mam już poczucia tego więcej sam

Odmroziłem smoka, który nie był nic wart

I tak dalej jest mi go bardzo żal!


[Chorus]

Każdy nowy rok to jak nowy level w mario

Coraz więcej wrogów, spalam ich jak spyro

Nie chcę kończyć z Tobą, jak z każdą

Byś stała się jak Croc, czyli tylko nostalgią