Released on December 26, 2018

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Kocham deszcz, każda spadająca kropla mówi gdzie jest sens

Wtedy wiem że się nie poddam

Wtedy łapię że to spontan, całe życie to jest kombajn

A ile zbierzemy plonów pracy - nasz wybór nasza droga

Szczęście to liczba mnoga, zwykle zależy od obojga

Nikt nie czuje się dobrze sam, każdy chce kochać

Wszystko może Cię spotkać, może pogrzebać Cię fala tsunami

Możemy się już nie spotkać - c'est la vie

Uwielbiam ciszę, deszcz uderzający o asfalt

Uderza z siłą, jakby myślał, że zatopi miasta

A kończy się kałużą (co?)

Albo zwykłą burzą (ta, ta, niedużo)

Nigdy nie umiałem pływać, ostatnio niby próbowałem

Się na wodzie utrzymać, lecz dzikie głębiny zastałem

Zwykle w gorącej kąpany, bo na teraz chciałbym diament

Chciałbym ogromne oceany, nie widzę w kałużach zalet


[Refren]

Jestem wodą, dostosowuję się do otoczenia

Pomieszczenia, temperatury, stanu skupienia

Jestem wszędzie, chociaż wiem, że czasem nie ma

Beze mnie ludzie umierają z pragnienia

Jesteś wodą, dostosowujesz się do otoczenia

Pomieszczenia, temperatury, stanu skupienia

Jesteś wszędzie, chociaż wiesz, że czasem nie ma

Bez Ciebie ludzie umierają z pragnienia


[Zwrotka 2]

Nie jestem jak Adam, wysoko nie latam

Ja chodzę po wodzie, hej Jezus na majkach

Ej... dziesięć, dziewięć, osiem, siedem

Sześć, pięć, cztery, trzy, dwa, jeden

I bum nadszedł huk, każdy trup myśli, że nadal Hulk

Każdy myśli, że rap leczy ból, każdy myśli, że ja niby król

Więc stul... się... bo nie znasz mnie

Spotkamy się... kiedyś na dnie (ej)

Bo kocham deszcz, kocham Ciebie a Ty mnie

Teraz mamy się, i to niebo pełne

Gwiazd, mówi wrzask, że lubi gwiazd blask

Teraz mamy task, by każdy z nas dał sobie tlen, niby las

Kiedyś nadejdzie sztorm, poleje się krew, poleje się woda

Strumień łez, pochodnych od ognia, zatopi się sens

Który nas kiedyś poznał, połączył jednostki doznań

Czasem za szybko przychodzi wiosna, a potem Poznań jest...


[Bridge]

Brakaka sztorm, brakakaka płyń pod prąd

Za Tobą niejeden błąd, przed Tobą już tylko ląd (wow)

Wchodzę po swoje; my name is Bond

Naboje, wyboje, fryzura blond

Po co mi hajs jest, po co ten sos?

Mnie wsypcie do morza bo tam jest mój dom!

Po co? (co?)

No po co, no po co? (co?)

No po co, no po co, no po co, no po co? (rah!)

No po co, no po co? (ej)

No po co, no po co, no po co, no po co? (ej)

No po co, no po co? (ej)

No po co, no po co, no po co, no po co? (no)

No po co, no po co? (rah!)

Po co, po co, po co, po co?


[Refren]

Jestem wodą, dostosowuję się do otoczenia

Pomieszczenia, temperatury, stanu skupienia

Jestem wszędzie, chociaż wiem, że czasem nie ma

Beze mnie ludzie umierają z pragnienia

Jesteś wodą, dostosowujesz się do otoczenia

Pomieszczenia, temperatury, stanu skupienia

Jesteś wszędzie, chociaż wiesz, że czasem nie ma

Bez Ciebie ludzie umierają z pragnienia


[Outro]

Jestem wodą, dostosowuję się do otoczenia

Pomieszczenia, temperatury, stanu skupienia

Jestem wszędzie, chociaż wiem, że czasem nie ma

Beze mnie ludzie umierają z pragnienia

Jesteś wodą, dostosowujesz się do otoczenia

Pomieszczenia, temperatury, stanu skupienia

Jesteś wszędzie, chociaż wiesz, że czasem nie ma

Bez Ciebie ludzie umierają z pragnienia