Słońce

By SCREAMY

On Zima

Released on March 4, 2022

Thumbnail

[Intro]

Kiedyś też wyjdzie słońce nie?

Heh, okej

Raz dwa trzy cztery...


[Zwrotka 1]

Nie zawsze mam ochotę gadać, konstruować zdania

Tak żebyś nie zrozumiała jakimś cudem mnie źle

W moim kraju ciągle pada, w moim kraju wiecznie atak

I mam też coś z Podsiadły, nie wiem jak bronić się

Myślałem, że to już za późno, że wiecznie będzie trudno

Że jak słońce wychodzi tylko rzuca nam cień

Lecz wszystko trwało tak krótko, było nanosekundą

Od wszystkiego biorę urlop, sorry - od Ciebie nie


[Refren]

Czekałem aż wyjdzie nam słońce

I wyszło nam słońce w najlepszym momеncie

Życie to koncert, i pięknе jest to że

Nie wiesz jaki numer tu za chwilę będzie

Tak długo czekałem na wiosnę

I mogę powiedzieć nareszcie

Zamień okładkę tej płyty na tę kolorową

Zapomnij to co było wcześniej

Czekałem aż wyjdzie nam słońce

I wyszło nam słońce w najlepszym momencie

Życie to koncert, i piękne jest to że

Nie wiesz jaki numer tu za chwilę będzie

Tak długo czekałem na wiosnę

I mogę powiedzieć nareszcie

Zamień okładkę tej płyty na tę kolorową

Zapomnij to co było wcześniej


[Zwrotka 2]

Proszę przestań krzyczeć, choć na chwilę

Nie musisz udowadniać, że to ja się pomyliłem

Proszę przestań krzyczeć, schowaj sztylet

I proszę nigdy więcej nie wyciągaj przy mnie go

A przecież żyjesz, bo po prostu żyjesz

A wszystko co ugramy to jest tylko nadal tło

Więc jak już gadasz, ziom, to zrozum tyle

Cudem jest to, że jesteś, Eryk, wszystko inne to nie to


[Refren]

Czekałem aż wyjdzie nam słońce

I wyszło nam słońce w najlepszym momencie

Życie to koncert, i piękne jest to że

Nie wiesz jaki numer tu za chwilę będzie

Tak długo czekałem na wiosnę

I mogę powiedzieć nareszcie

Zamień okładkę tej płyty na tę kolorową

Zapomnij to co było wcześniej

Czekałem aż wyjdzie nam słońce

I wyszło nam słońce w najlepszym momencie

Życie to koncert, i piękne jest to że

Nie wiesz jaki numer tu za chwilę będzie

Tak długo czekałem na wiosnę

I mogę powiedzieć nareszcie

Zamień okładkę tej płyty na tę kolorową

Zapomnij to co było wcześniej


[Zwrotka 3: Magellan]

Wiosna, lato jesień, "Zima", lecz to nie Qbik jest

Ciągle ponuro, gdy Ciebie nie ma obok, ejej

Czasem nam świeci słońce, czasem pada deszcz

Chcę byś tylko zrozumiała, że kocham Cię

Skradnę dla Ciebie promyk Słońca i to nie na pokaz

Nie chcę czuć się na tym świecie jak w ciemnych lochach

Żeby nie było ponuro, chcę by świeciło nam słońce

Ta, ej, słońce po oczach


[Bridge: Magellan]

Ale nie pozwól mu odejść, pokaż swój uśmiech na każdy dzień

Zawsze gdy wyjdzie słońce stajemy lepsi się

Czasami bywa nam gorzej, często bywa nam źle

Podnoś do góry głowę i nie przejmuj się

Ale nie pozwól mu odejść, pokaż swój uśmiech na każdy dzień

Zawsze gdy wyjdzie słońce stajemy lepsi się

Czasami bywa nam gorzej, często bywa nam źle

Podnoś do góry głowę i nie przejmuj się