[Zwrotka 1]
Wiele wad, Ziemia się zmienia jak stan skupienia
Nie chcę rad, już nabrałem doświadczenia
U innych gadów tylko jad, u mnie mało pożywienia
Znów bez zmian, robię swoje, dawka dla podziemia
Wiele wad, "Ełyk, co łobisz? Łobię łap"
Jest not bad, w życie gram jak w szachy
Szach mat, nie gram na czas, a na wykonane maty
A zostało go znacznie więcej, niż na dwa machy
Zaciągnij się mną więc, jak największym jointem
Kiedyś będzie tu las rąk, teraz zaledwie Rode
Trzymam w sobie życie na potem, jakbym był wielbłądem
Gdy błądzę chowam się pod peleryną, młody Potter
Nowy Franklin, chronię was przed piorunami
Nimi strzelam, cóż - Cest la Vie
Nowy Franklin, będą pisać o mnie bajki
Będę ponadczasowym dziełem obok Lalki
[Refren]
Mój dom mnie chroni przed światem
W którym jestem tyle lat, ale nadal małolatek
Wszystko musi mieć swój czas - Patek
Obserwuję obcy świat, niby K-PAX, wiele zalet
[Zwrotka 2]
Wiele zalet, idziesz w tango to idź w balet
Idziesz w miasto to zaszalej, jakbyś pływał w oceanie
Ja nie jestem żółwiem wodnym, to nie dla mnie
Wolę twarde stawiać kroki, zamiast latać gdzie popadnie
Wiele zalet, wożę się bardziej niż sto karet
Mam wyobraźnię i skilla - były mi dane
Mam też ego do sufitu i zarazem swoją miarę
Choć nie mierzę nią nikogo, pozamiatane
Daleko mi to większych krewnych z Galapagos
Choć nie czuję się gorszy, szkoda czasu na to
Szkoda czasu czekać na lato
Zróbmy je sobie we wrześniu, zróbmy figla światu
W sumie nie wiem po co żyję
Może kiedyś się wyjaśni, może nie, tak sobie idę
Niestraszne są mi wszystkie gady, wszelkie żmije
Gdy ktoś mnie zaczepia, do skorupy chowam szyję
[Refren]
Mój dom mnie chroni przed światem
W którym jestem tyle lat, ale nadal małolatek
Wszystko musi mieć swój czas - Patek
Obserwuję obcy świat, niby K-PAX, wiele zalet
Mój dom mnie chroni przed światem
W którym jestem tyle lat, ale nadal małolatek
Wszystko musi mieć swój czas - Patek
Obserwuję obcy świat, niby K-PAX, wiele zalet