2015

By SCREAMY

On Zima

Released on March 4, 2022

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Nie będę wracał już do 2K-piętnaście

Już wyjechałem, zniknęło dawno w lusterkach

A na Rap Stacji chwilę gadaliśmy, bracie

Dzięki za tamte czasy, Cerol, byłeś jak kolega

Dostałem parę ksywek, dostałem parę wyzwisk

Bo byłem miły i dlatego była beka

Dla nich wszystkich bycie miłym to jest oznaka słabości

Musiałem uciekać, a ty czekasz na jebany przekaz

To dostaniesz, byłem pierdolonym klaunem

W Twoich oczach, w swoich oczach, w oczach swojego trenera

Raz wypuścił na boisko mnie na jebaną sekundę

Bał się, że jak wejdę, chyba przyniosę im pecha

W piłkę gra się w jedenastu, teraz mam tysiąc

I to przyjaciół, ludzi którzy dobrze życzą

I naprawdę, nie żałuję, tato, fascynacji piłką

Ale świat jest pojebany, przepełniony nienawiścią


[Refren: Pegie]

Głowa pełna, dużo dużo myśli

Zmieniam stany tak jak liquid

Moje życie to nie żaden wyścig jest

Więc uciekam do muzyki, bo to nie mój dystrykt

Teraz błyszczę jak jebany lipstick

Mam dość hejtu i tej nienawiści

Oni mają z tego niekorzyści

Pokochałem siebie nim pokochali mnie inni


[Zwrotka 2]

Mieszkałem w bursie, parę razy wymieniałem pokój

I współlokatorów, potem mieszkałem u babci

Gdyby nie ona i rodzice nie wytrzymałbym półtora roku

Pewnie po tygodniu zwijałbym manatki

Pomogli mi walczyć - walczyć z samym sobą

Żebym mógł w spokoju podążać za marzeniami

I chociaż się nie udało jestem wdzięczny im za pomoc

Od tamtego czasu już nigdy nie byłem słaby

Wróciłem do Wschowy, żeby dobrze zdać maturę

A na koniec roku same tróje, no i parę dwójek

Potem korki z matmy, korki z chemii, korki z angielskiego

Na koniec liceum 4,90 czujesz?

Chwilę po powrocie w szkole spotkałem Antona

Pokazywał tracki Reto, ja słuchałem Pokahontaz

Wpadliśmy na pomysł, żeby spróbować rapować

Nazwałem siebie The Young Scream - to moja droga


[Bridge: Pegie]

To moja droga

To moja droga

To moja droga

Czaisz jaki tu jest kontrast?


[Refren: Pegie]

Głowa pełna, dużo dużo myśli

Zmieniam stany tak jak liquid

Moje życie to nie żaden wyścig jest

Więc uciekam do muzyki, bo to nie mój dystrykt

Teraz błyszczę jak jebany lipstick

Mam dość hejtu i tej nienawiści

Oni mają z tego niekorzyści

Pokochałem siebie nim pokochali mnie inni

Głowa pełna, dużo dużo myśli

Zmieniam stany tak jak liquid

Moje życie to nie żaden wyścig jest

Więc uciekam do muzyki, bo to nie mój dystrykt

Teraz błyszczę jak jebany lipstick

Mam dość hejtu i tej nienawiści

Oni mają z tego niekorzyści

Pokochałem siebie nim pokochali mnie inni