[Intro]
Ej
[Refren]
Brzydzisz się sobą? Ja już też
Nie mogę słuchać ich, jak mówią
Kiedy na stole temat: seks
Pa-parę chwil później występują
Albo na żywo, albo nie
Jak jest im dobrze, jak jest im miło
Ja mam wino, winę też
Ale, że życie mam tylko jedno
Chociaż bym jebnął tym, i wiesz
[Zwrotka 1]
Wtedy bym zgarnął te medale (Yeah-yeah, yeah-yeah)
Za to, że coś tam pomagałem
Za to, że coś tam rozjebałem
Słuchaj, niewiele było planem
W życiu niewiele było planem
Byłem jak woda, ale teraz zamarznąłеm
Oglądam balet, mam inne fale niż Ty (Oh)
Kocham dysocjować, od lat
To niе przez towar, uh, nah
To moja głowa, uh, what?
Strumieniem wzroku prawie na drugą stronę globu przeszywam ścianę
Jaki mam powód? Nieznany
Spotykam bogów, którzy mi mówią, żebym pamiętał, że są z boku
Że u nich pokój mam na amen
Jaki masz dowód? Niestety żaden
Przeczytaj z ręki mi, jak grawer
Dłonie mam czyste i zadbane
Struny pooklejane smarem
Na razie w toku wszystko
Celuje w podniebienie jak Budd Dwyer
[Wokaliza]
[Zwrotka 2]
Mój neseser jest necessary (Ooh)
Zwykle noszę becel w nim (Ooh)
Tylko nie banknoty, raczej foty, szkice idei (Ooh, ooh)
Kiedyś tam SRRI
Dzisiaj clean jak jedwab nić
Od dawna nikt nie zabrał mnie do miejsc, o których nie mogłem śnić
Mea Culpa
Nie lubię zasad, którym brak jasnego źródła
Jak mówią Ci, że to są leki, a to trutka
Bo świat nie wierzył łzom — ta wypaczona "kurwa"
Mówię o słowach, w których kiedyś była moc, a...
Teraz średnio, ale to nie jest mój koszmar
Ahh, to może być Twój, jeśli pozwolisz mu zostać
Ja buduje mur, Ty się wspinasz, ale... Oj, spadł
[Refren]
Brzydzisz się sobą? Ja już też
Nie mogę słuchać ich, jak mówią
Kiedy na stole temat: seks
Pa-parę chwil później występują
Albo na żywo, albo nie
Jak jest im dobrze, jak jest im miło
Ja mam wino, winę też
Ale, że życie mam tylko jedno
Chociaż bym jebnął tym, i wiesz
[Outro]
Nie mogę zrobić tego tak szybko i bez stylu
Musi cyjanek być w krysztale albo w łeb (Pow)
Samemu sobie, jak przez cały Boży ranek
Przeginasz, Jesus, ale dobrze o tym wiesz, hah