100/10 MIXTAPE

By SB Maffija

On 100/10 MIXTAPE

Released on October 25, 2020

21K Views

Thumbnail

[Studio: Janusz Walczuk & Wyguś]

Dobry wieczór państwu z świątynni Hip-hopu

Czyli tego pięknego miejsca, którym jest NOBOCOTO Studio

Witają państwa Janusz Walczuk szeroko znany realizator

Z wielkim doświadczeniem oraz Franciszek Wygnański, czyli popularny Wyguś, członek Związku Polskich hypemanów, a prywatnie Hypeman Maty

Dziękuje bardzo za to przedstawienie, ruszamy w ten maraton

Pasy zapinamy jedziemy, 100 numerów przed państwem SBM kurwo


[Cuty: DJ Ace]

My, Z ostatniej ławki szczyle nie pupile

Ja-, ja-, jaram się tym, co się udało z czasem ugrać (S- SB Maffija) (a-a-a, u-u-u)

I weź nas nie porównuj z innymi ekipami!

Je-, je-, jesteśmy kimś więcej, niż kolegami z pracy (SB Maffija)

Każdy o tym gada

Piach, deszcz, śnieg prosto w oczy

W kraju gdzie każdy knuje, jak zarobić

Po swoje będę szedł tak długo, jak mam nogi

Piach, deszcz, śnieg prosto w oczy

W kraju gdzie każdy knuje, jak zarobić

Po swoje będę szedł tak długo, jak mam nogi

Pod górę jak Janosik

[Studio: Janusz Walczuk & Wyguś]

W tym roku mija dziesięć lat od powstania kanału SBM Label

Z tej okazji prezentujemy państwu sto singli z wyróżnieniami na dziesięciolecie kanału

To była piękna dekada, SBM wchodzi właśnie w wiek nastoletni

A my słuchamy już kolejnych utworów i White 2115 z utworem "Noc"


[Cuty: DJ Ace]

Bardzo przepraszam

Już nie mam idoli, bardzo przepraszam

Wóz szybszy niż Sonic, bardzo przepraszam

Jeśli Cię to boli, bardzo przepraszam

Bardzo przepraszam, jeśli Cię to boli, bardzo przepraszam

Bardzo przepraszam, jeśli Cię to boli, bardzo przepraszam

Jebane młotki zostawcie nasze schodki

My tu tylko pijemy to piwo i palimy lolki

No sorki, że byliśmy trochę głośni

Nana-nana-nanana

Jebane młotki zostawcie nasze schodki

My tu tylko pijemy to piwo i palimy lolki

No sorki, że byliśmy tacy głośni

Nana-nana-nanana

La lalala lalala lalalala

La lalala lalala lalalala

Tyle razy mała próbowałaś mnie oszukać

A ja pragnę twego ciała jak zbłąkana dusza

Chciałem skraść Ci serce, by jego bicia słuchać

Ale ty nie masz serca jak Mara Salvatrucha

Ludzie tak szybko odchodzą, spieszmy się ich nienawidzić (yeah, yeah)

Lubią słuchać jak mi smutno, jak mi źle

Im pomaga, z drugiej strony boli mnie

Widzę, że boli jak się patrzą na nas

Możesz pluć mi pod Jordany, zmyjesz bagno mała

Lubią słuchać jak mi smutno, jak mi źle

Im pomaga, z drugiej strony boli mnie

Widzę, że boli jak się patrzą na nas

Możesz pluć mi pod Jordany, zmyjesz bagno mała

Ała kurwa rzeczywiście

[Studio: Janusz Walczuk & Wyguś]

Ała kurwa rzeczywiście, ponieważ Ból do tego momentu zebrał

Już 28 504 118 wyświetleń

Ale nie czas kurwa teraz jest na ból, bo teraz wchodzi kurwa trap, prawdziwy trap mojego szanownego ziomala: M.A.T.A. - czyli mata skurwielu sprawdź to:

Biblioteka trap, gombao 33 kurwo


[Cuty: DJ Ace]

Sto dni do matury, ciągle krzyczy mi matka

Ja mam marzenia, ja mam marzenia i mam te sto wersów w notatkach

A miałem się uczyć, a miałem się uczyć, a piszę sobie tu ten track trap

Biblioteka trap, trap, biblioteka trap, trap

Sto dni do matury, ciągle krzyczy mi matka

Ja mam marzenia, ja mam marzenia i mam te sto wersów w notatkach

A miałem się uczyć, a miałem się uczyć, a piszę sobie tu ten track trap

Biblioteka trap, trap, biblioteka trap, trap

Wow

Kiedy zobaczyłem pierwszy łańcuch, pomyślałem „Chcę taki jak on”

Kiedy zobaczyłem pierwszy pierścień, pomyślałem „Chcę taki jak on”

Kiedy zobaczyłem pierwsze 'rarri, pomyślałem „Chcę taki jak on”

Pracowałem wtedy, kiedy oni spali

Dziś kiedy mnie widzą mówią tylko (Skrr)

Kiedy zobaczyłem pierwszy łańcuch, pomyślałem „Chcę taki jak on”

Kiedy zobaczyłem pierwszy pierścień, pomyślałem „Chcę taki jak on”

Kiedy zobaczyłem pierwsze ’rarri, pomyślałem „Chcę taki jak on”

Pracowałem wtedy, kiedy oni spali

Dziś kiedy mnie widzą mówią tylko "Wow"

Trzęś tym, rzuć tym, kręć tym, mała

Trzęś tym, rzuć tym, kręć tym dla nas

Biały iPhone, fury robią hałas

Ty nas nienawidzisz, ale ona jest w tym zakochana

Kurwa! Puść to na podwórkach!

Ciągle jestem głodny, tak jak Gustaw

Nie ma opcji, że ktoś ze mną nie ma kaski

Szybkie życie od małego, jak Borawski

Mój ziomal nie zna rosyjskiego, ale na nim Gosha

Pisze Ania, pisze Asia, pisze Gosia

Młody Jordan, kiedy daję kosza

Podam ją do ziomka, ona czyta Vogue'a

Jeśli będzie trzeba, zrobię to co będzie trzeba

Sprzedam delfinowi wodę, jeśli będzie trzeba

Pójdę w ogień, jeśli będzie trzeba

Jeśli będzie trzeba, zrobię to co będzie trzeba

Jeśli będzie trzeba, zrobię to co będzie trzeba

Jeśli będzie trzeba, zrobię to co będzie trzeba

(SB Maffija)

Coś gadasz o nas komuś ale nigdy nam

Coś się komuś udawało ale nigdy nam

Ale jak się działa krzywda no to nigdy nam

Jedna wiara, jeden skład - SB Maffija!

Coś gadasz o nas komuś ale nigdy nam

Coś się komuś udawało ale nigdy nam

Ale jak się działa krzywda no to nigdy nam

Jedna wiara, jeden skład...

(e-e-eSB Maffija)

Cyka blyat biegnie zdobyć hype; Forrest Gump

Cyka blyat, dres i Vapormax, bo jest lans

Szczęście moich bliskich to jedyne co zakładam

Kurwy obwieszone złotem, prawda chodzi naga

Ej

Wspólna znajoma dała cynk, gdzie mieszka ten typ

Yaris podjeżdża, gdzie mieszka ten typ

Noc będzie ciężka, gdzie mieszka ten typ

Litość im przeszła, już nie ma jej dziś

Pora na zemstę

Widzą go na ławce, pije browar z pięcioma typami z bloków

Widzą, że jest ich więcej, zero strachu ani szoku

Kieruje nimi chęć zemsty, parkują na tyłach bloku

Wysiadają bez słowa i wpadają z zaskoczenia

Ktoś krzyczy, ktoś uderza, ktoś się broni, ktoś ucieka

Ktoś dźga, ktoś dusi, ktoś kopie, ktoś strzela

Nikt tego nie planował, ale w końcu ktoś umiera

To z tych ławek, ulic, bloków

Pośród braci, sióstr, wrogów

Pośród hajsu, biedy i rozbitych domów

Co dzień się modlimy, ziomuś

Opowieści z Doliny Smoków

To z tych ławek, ulic, bloków

Pośród braci, sióstr, wrogów

Pośród hajsu, biedy i rozbitych domów

Co dzień się modlimy, ziomuś

Opowieści z Doliny Smoków

- Mów, kurwa, albo nie wyjdziesz!

- Nic ci nie powiem, ty jebana pało!

- Naprawdę chcesz zmarnować życie?

- Żyje dla gangu, ty jebana pało!

Jebać ksywki i teledyski

A przecież muszę jakąś se wymyślić

I muszę zrobić klip, klip

Żeby mieć kwit, kwit

Ale bym cię cimcirimci, oh

I nie mówię tak do twojej dziwki

Tylko, gdy leci ten bit, bit, bo jest sympatyczny

Je mój żołądź twoja bitch, bitch

A ty mówisz serce na kier, a ty mówisz żołądź na ten pik, pik

Yeah, Yeah

2115

SB-e-e-eM

2115

SB Maffija

Ja sobie wybuduję pałac (Yeah)

Jak będę chciał to się wydziaram (Yeah)

Na starość będę chodził w dziarach (Yeah)

A ty będziesz o tym gadać (Oj będziesz gadać)

Proszę ode mnie wypierdalać (Wrum, wrum, wrum)

I ode mnie wypierdalać (Ode mnie zdala)

Proszę ode mnie wypierdalać (Ode mnie nara)

I ode mnie wypierda-la-lać

I dzwoni do mnie menago

Mówi, że przelewa siano

Nie wiem co będę miał za rok

Ale wiem co będę miał dziś

Jeszcze ze mnie jest bachor

Jeszcze będziesz dumna mamo

A ci co mnie już kochają

Będą na zawsze obok

I niech alko polewają

Pokój niech jebie mi fają, martwić się będę na starość

Dzisiaj na całość będę żyć, moje vegas parano

Chce Ciebie widzieć co rano, bo Ty jesteś moją małą

A ja tylko nie chce Ciebie stracić dziś

Gdy zaczynałem, to nie miałem nic, każdy się śmiał, albo olewał

Chodziłem dwie klasy do prywatnej szkoły

Bo mama nie chciała menela, bo mama chciała jak najlepiej

Nie chciała, by ten blok mnie zeżarł

A dzieciaki z prywatnej szkoły potrafiły śmiać się że mam tani plecak

Całe dzieciństwo braciszku miałem przejebane, a nie miałem pecha

Do trzeciej klasy poszedłem normalnie

To śmiali się, że chodzę w dresach

Mama poleciała na wyspy, sprzątała kible i spała po śmieciach

Babcia się mną zajmowała

Bo tata miał w chuju, gdzie jest jego dzieciak

Widziałem melanże

Widziałem brzydkie suki, średnie suki, piękne suki, widziałem każde (każde)

Prawie zamieszkałem na dnie (na dnie), prawie zostałem na winklu

Gucci nie zmienia niczego bo byłem tak samo prawdziwy

Jak chodziłem w ciuchach kupionych na rynku, Borek!

[Studio: Janusz Walczuk & Wyguś]

Teraz przejdziemy do kącika taktycznego, bo wszystko się zmieniło, gdy obroną stał się atak

Wszystko się zmieniło, gdy obroną stał się atak, ale to nie jest hiszpańska tiki-taka, tylko polska Blaka, blaka, blaka


[Cuty: DJ Ace]

Wszystko się zmieniło, gdy obroną stał się atak

Blaka, blaka, blaka, blaka, blaka, blaka

Kurwy chcą się bratać, lecz za późno na przepraszam

Blaka, blaka, blaka, blaka, blaka, blaka

Kurwo ja nie zapominam krzywd i nie przebaczam

Blaka, blaka, blaka, blaka, blaka, blaka

Nic nie dygam choć wszyscy czekają na Białasa

Blaka, blaka, blaka, blaka, blaka, blaka

Twarze na mnie jak na MISBHV

Bieda już nie piszczy, teraz Polski Jazz

Szybie fury, szybki seks, nocne życie, pierdol się!

Nowe kurwy, nowy dres, syczą żmije, jebać je

Jebać ich i jebać was, jebać wszystko, jebać nas

Jebać nas, jeba—, jeba—, jeba—, jebać nas!

Jebać nas, jeba—, jeba—, jeba—, jebać nas!

Hmm, ciągle zarabiam papier

Ja i moja forsa tak jak Tomasz i Natalia Maczek

Ooh, euforia, ooh, euforia

Dziś w nocy tańczę, bo nie wiem czy dotrwam do dnia

[Studio: Wyguś, Moli]

Halo, halo, mamy gościa na linii, to perspektywiczny zawodnik z Inowrocławia, on się Państwu sam przedstawi:

Siema, tu Moli, słuchajcie:

Obchodzimy 10 lat kanału SBM Label, to jest mixtape z tej okazji i cieszę się, że następne lata będą cenne, pozdro


[Cuty: DJ Ace]

Dzwonią głuche telefony

Wariuje Android

Ile to ziom będzie trwać?

Biorę kolejny Acodin

Pot spływa mi po skroni

Odbębniamy w piekle staż

Chcę znów czuć się jak anonim

A dookoła oni, ja nie mogę już więcej tak

Stoję tu na końcu drogi, gaśnie ostatni promyk

I znika mój ostatni snap

Twój ulubiony Nowak

Szkło pęka jak Black Mirror, wow

Zieję ogniem, pluję parafiną

Dziewiętnasta, rano wstaję, pełen wigor

Zero kaca, jestem decepticon, jadę dalej, lecę dalej

Nie wiesz co się kryje pod tą peleryną, wow

Wbijam z bluetooth'a, trzęsę tą meliną

Twoja miła, ponoć obracały penery ją

A ja nie, bo akurat sprzedawałem wódę delfinom

No bo trzeba było

Tak jak przed kimaniem zajebać wodę z cytryną

Lecz to ryj krzywi, włączam autopilot, kierunek wyro

O kurwa, człowieku, co to było?

Łączy nas coś więcej niż alkohol

Mówili nie mieszaj, a ja mieszam to z robotą, o

Nie jestem robotem, chcę odpocząć

Nie jestem robotem, mam świadomość, że

Łączy nas coś więcej niż alkohol

Mówili nie mieszaj, a ja mieszam to z robotą, o

Nie jestem robotem, chcę odpocząć

Nie jestem robotem, mam świadomość, że

Cały chodnik flaszek, potykam się, nie patrzę

Napisz zanim zaśniesz, obudzę się na ławce

Oby nie, oby nie, nogi plączą mi się jak myśli przy mojej ex

Oby nie, oby nie, język plączę mi się jak ble, ble, ble, ble, ble

(ayy)

To nie chińska układanka (ayy, ayy), którą ciągle masz układać

To nie Jan-spoilerowanie, tylko szczerozłota prawda (ayy) (ayy)

To nie chińska układanka, którą ciągle mam układać (ayy, ayy)

To nie chińska układanka... (ayy)

To nie chińska układanka (ayy, ayy), którą ciągle masz układać

To nie Jan-spoilerowanie, tylko szczerozłota prawda (ayy) (ayy)

(SB Maffija)

Bipolar, nie ma drugiej takiej jak ona

A może jest, może ją kocham

A może nie, może ją kocham

A może nie, a może tak

Strasznie ciebie nienawidzę, ale chciałbym z tobą dzisiaj podbić cały świat

Strasznie ciebie nienawidzę, strasznie ciebie nienawidzę

Ale z drugiej strony umrę jeśli zaraz nie napiszesz

Nienawidzę ludzi, którzy mówią, że mówi się bardzo a nie strasznie

Ale w zasadzie tak jest poprawnie

Chociaż w sumie jebać to co jest poprawne

Przecież to nieważne, przynajmniej nie dziś

Jutro się zmartwię, jebać psy

Chociaż w sumie co ma zrobić starsza pani, gdy jej ktoś coś ukradnie

Znasz ten film, ayy (co? co? co?)

Jaki tytuł, młoda? To millenium sport

Znasz ten film, ayy (co? co? co?)

Jaki tytuł, młoda? To millenium sport

Znasz ten film, ayy (co? co? co?)

Jaki tytuł, młoda? To millenium sport

Znasz ten film, ayy (co? co? co?)

Jaki tytuł, młoda? To millenium sport

Jaki tytuł, młoda?

[Studio: Janusz Walczuk & Wyguś]

Millenium sport, czyli (co? co? co?) ayy

A tak na poważnie, wchodźmy tutaj na serio


[Cuty: DJ Ace]

Oboje unikamy ludzi, najbardziej lubimy spacerować w deszcz

Ja i tak nie widzę świata poza tobą więc możemy jechać gdzie chcesz

Mam torbę hajsu tak jak w teledysku, wszystko na nasze potrzeby

Mam torbę hajsu tak jak w teledysku, tylko że to nie jest teledysk

A ty nawet nie jesteś tego świadoma

Razem możemy się nachlać i konać i zaspać i olać i dziarać imiona

Serio nienawidzę nocy, kiedy żeby cię zobaczyć muszę zamknąć oczy

Ty pewnie też zamiast głaskać te koty wolałabyś żebym cię szarpał za włosy

Nigdy siebie nie mamy dosyć, jak się kłócimy to po to by szybko się godzić

Wszystkie dupy przed tobą to autodiss

Ja nie wierzyłem, że można się naćpać miłością i znudzony żułem codzienność

Dopóki nie zacząłem brać cię na serio

W życiu byłem w wielu miejscach

Pomimo że podróżowałem mało

Najwięcej to się z kurwami jechało

W życiu byłem w wielu miejscach

Pomimo że podróżowałem mało

Najwięcej to się z kurwami jechało

Smutne miasteczko

Karuzela dawno się nie kręci

Rozebrali, sprzedali na części

Jak zarobili, to płacą za błędy

Synowie z ojcami zrywają sojusz

Bo zostawili im tylko huśtawki nastrojów

Marzę o G-Wagon odkąd dowiedziałem się, że miłości nie kupię

Już nie pytaj mnie, czy kocham, to by było trochę głupie

Wybacz mamo, nie wrócę dzisiaj na noc

Muszę podbić świat tak jak Michał Anioł

Michał Anioł, Michał Anioł

Muszę podbić świat tak jak Michał Anioł

Michał Anioł, Michał Anioł, świat tak jak Michał Anioł

[Studio: Janusz Walczuk & Wyguś, White2115]

Specjalnie dla państwa garść ciekawostek, halo, Janusz?

Eldorado - legendarna kraina w Ameryce Południowej pełna złota. Słowo to pochodzi od skróconego hiszpańskiego określenia "El hombre dorado", czyli złoty człowiek

To jest SB Maffija, to jest SB to M, to jest 2115 to gang, człowieku

Jeśli ktoś ma jakiś problem

No to pierdol go, wybudujmy własne Eldorado

Eldorado, Eldorado, Eldorado, Eldorado

Eldorado, Eldorado, Eldorado, Eldorado

Mogę wszystko stracić, ja wiem, wiem, wiem (ja wiem!)

Mogę nie mieć pracy, ja wiem, wiem, wiem (ja wiem!)

Młodości nie zabierze mi nikt

Więc nie myślę o tym co będzie, krzyczę gang, gang, gang, gang, gang

Wiem, wiem, wiem

Mogę nie mieć pracy, ja wiem, wiem, wiem (ja wiem!)

Nie zabierze mi nikt

Więc nie myślę o tym co będzie, krzyczę gang, gang, gang, gang, gang

I weź tą pracę odstaw

Zapalmy papieroska

Niech butelka nie ma końca

Ze mną będzie zachód słońca

I... California

I weź tą pracę odstaw

Zapalmy papieroska

Niech butelka nie ma końca

Ze mną będzie zachód słońca

I... California

Hej, hej, hej, hej

I... California

Hej, hej, hej, hej

I... California

Hej, hej, hej, hej

Przez ludzi, których nie widzimy dziś (ha)

Przez słowa, których nie powinno być (ha)

Przez grzechy, których nie możemy zmyć (ha)

Płynę z tym ścierwem ulicami jak przez Ganges

Mamo, ja ciebie przepraszam najbardziej

Przeze mnie łez więcej wylałaś niż Ganges

Prawie nie było mnie w moim pokoju

Za bardzo byłem skupiony na walce

Z prądem płynąłem (jak Ganges)

Rzucałem prochy (jak Ganges)

To temat rzeka (jak Ganges)

Wiara w to życie wysychała co dzień (jak Ganges)

Ulica żyje (jak Ganges)

Święta i brudna (jak Ganges)

Paru wchłonęła (jak Ganges)

Ale paru ludziom dała nowe życie (jak Ganges)

I popłynęli (jak Ganges)

Ja, typie, jebię melanże

Już się nie nadaję do picia jak Ganges

Choć moje życie to ciągle stres

I nie wierzę w Boga, to i tak chłopaku codziennie się modlę przez

Jak jesteś na topie to spalam cię z nim

Razem z tą chmurą odlatują smutki

Oczy mam wąskie, jak chłopaki z Chin

Przez to jesteś dla mnie taki malutki

Jak jesteś na topie to spalam cię z nim

Razem z tą chmurą odlatują smutki

Oczy mam wąskie, jak chłopaki z Chin

Przez to jesteś dla mnie taki malutki

Ty, znów ktoś ci sprzedał farmazon, ale podarłeś paragon

Ja wciąż podróżuję po stylach

Bo od początku moim studiem był wagon

Nagrałem płytę - Rehab. Paru mówiło, że słabą

Że jestem Huczem mi jadą? To mylą smutek z powagą

My to! My to!

Patointeligencja (My to!)

Patointeligencja (My to!)

Patointeligencja (My to!)

Patointeligencja (My to!)

Patointeligencja (My to!)

Patointeligencja (My to!)

(Patointeligencja)

My to patointeligencja, katolickie przedszkola, strzeżone osiedla

Kurator angielski i gegra, kurator, dilerka dla sportu, nie po to, by przetrwać

Szkoła, korty, dodatkowe zajęcia, korki, butelki i elki na zdjęciach

Harnaś, perełka w plenerkach, rzucamy chujami i nie jemy mięsa

[Studio: Janusz Walczuk & Wyguś]

My to, my to, ale co dokładnie mył mata oraz każdy z jego ziomów? Myto, czyli średniowieczna forma zapłaty za przejście przez granicę, ale my tu nie o patointeligencji. Zdejmujemy tornistry, zakładamy klapki oraz okulary i hawajską koszulę, ponieważ nadchodzi lato


[Cuty: DJ Ace]

Ona szuka ratunku w zabawie i tańcu

Ona szuka miłości w tej bandzie wygnańców

Twoja rozmazana szminka powiedziała mi, że zgubiłaś drogę

W sercu masz pustkę mimo tego, że są tłumy nad morzem

Nadchodzi lato (hmm)

Nadchodzi lato (hmm)

Nadchodzi lato (hmm)

Nadchodzi lato (hmm)

Nadchodzi lato

Lezore (hmm), lezore Nadchodzi lato

Lezore (hmm), lezore Nadchodzi lato

Lezore (hmm), lezore Nadchodzi lato

Lezore-e-e-e, lezore-e-e

Lezore, lezore, lezore-e

Lezore

Lezore, lezore, lezore-e-e-e

Lezore-e-e

JBL, potem O.S.T.R. tylko zmieniamy se ref z ŁDZ na Lezore, hehehe, ej, hehehehe, hehehehe

To jest grill u Gawrona, psy to kręcą z drona

Carlo stoi już na stołach, dupka w jego szponach

Szybka jak Maradona, słodka niczym Cola

Gorzka to jest żołądkowa, zdrówko i od nowa

To jest grill u Gawrona, psy to kręcą z drona

To jest grill u Gawrona, psy to kręcą z drona

To jest grill u Gawrona, psy to kręcą z drona

To jest grill u Gawrona, psy to kręcą z drona

Zamknij kurwa mordę

To jest...

Bajers, Intercontinental Bajers

Intercontinental Bajers, Intercontinental Bajers

Intercontinental Bajers

Gombao 33 skład braci, rap dla ziomali

A nie dla cip, sypie Kusz na blat i wpada Mati

Pali się ten bacik kiedy twoja stara wymyśla nam tematy

Gówno prawda, kurwo sprawdzaj M.A.T. i ziomy Maty

Czyli udawane rapy freestyle na pętlach

Od Młocin aż po Kabaty a ty podaj mi dłoń, podaj rękę

Bo nie mogę wstać z kanapy, leci Słoń, leci Kękę

Głupim cwaniakom chuj zawsze w szczękę

Dzielimy się wiaderkiem a, zapomniałem jeszcze o Straży Miejskiej

Im też chuj w szczękę (Było)

Fiut w gębę (Niech będzie)

Wracając do tematu (HAHAHA), dzielimy się wiaderkiem

Wy jesteście spięte, a mój skład to gołębie

Bo serce ma miękkie, sra na was z góry

Rozwija se skrzydła i jak pojebany lata po tym mieście

Gombao, Gombao

Gombao

Gombao, Gombao

Gombao

Gombao, Gombao

Gombao

Gombao, Gombao

Gombao, Gombao

Gombao, Gombao

Gombao

Gombao, Gombao

Gombao

Gombao, Gombao

Gombao

Gombao, Gombao

Otwieram notatkę i myślę przelecę na takim luzaku, że, o ja pierdolę

Nie słucham co gada, że od Wodzireja to wolę niemowę

I w ogóle nie mogę nie tworzyć cały czas, a Nocny to Midas

Ta płyta jest okej i to kurwa słychać

W ad-libach niewiele, bo nie mam zajawy

Spójrz na nie, na świecie są ważniejsze sprawy

Rap płaci rachunki, rap płaci za szlugi, kamraci na murki, trza napić za smutki

Yo, czekaj za co? To nie w tym numerze

Każdy chłopaczyna jak słucha to wie, że

Nie jara się on, czy się jara jego siora

A jak nie ma siory, to chuj nie było tematu, sorra

Jak w chacie dilera, tam gdzie wybieram się zara

To nie było mnie nawet w planach

Chcę lepiej i wyżej, nie mówię, że więcej

Chcę lepszej jakości, bo mam wielkie serce

Z szacunkiem do starej, z otwartą do nowej głową

Piona dla tych, którzy robią jakościowe rzeczy z których bije szczerość

Mam nową zajawę wciąż uczyć się czegoś

Od rapu po życie, przez różne zajawki

Chcę szluga do łapy, winko do karafki

I tworzyć, i działać, i myśleć, i robić

Ambitny gnojek, that’s it, o to chodzi, yo

Nie ma mnie dla Ciebie, jebać przeznaczenie

Wszystko się zmienia, dla Ciebie nie mam już miejsca

Nie mam go, nie mam go, nie mam

Siemanko, siemanko i siema!

[Studio: Jan-rapowanie]

Dzień dobry, dobry wieczór

Yy ja się nazywam Janek-rapowanie

Wy słuchacie mixtapu 100/10, no i co?

Dobrego, pozdrawiam


[Cuty: DJ Ace]

Raz, raz, raz

Raz, raz, raz

Raz, raz, raz

Niech to usłyszą dziś wszystkie podwórka

Bliżej osiedli niż ławka i wódka (wódka)

Jestem spokojny, lecz czasem się wkurwiam (wkurwiam)

Ambicje wielkie, by coś w tej grze ugrać (ugrać, skrrrt)

Niech to usłyszą dziś wszystkie podwórka

Bliżej osiedli niż ławka i wódka (wódka)

Jestem spokojny, lecz czasem się wkurwiam (wkurwiam)

Ambicje wielkie, by coś w tej grze ugrać (ugrać, skrrrt)

Kiedyś nie byłem tak durny, miałem i kredki i piórnik

Kiedyś nie byłem tak durny, miałem i kredki i piórnik

Kiedyś nie byłem tak durny, miałem i kredki i piórnik

Kiedyś nie byłem tak durny

[Studio: White2115]

Yoo, DJ, daj to kurwa głośniej

To jest SB Maffija, człowieku

To jest 2115, my to rozpierdalamy, to jest gang


[Cuty: DJ Ace]

Opluję to powiesz, że deszcz

Bo jaj nie dostałeś od starych

Z całą mafią robię chleb

Większy niż dostałeś od starych

Moi ziomale to gang

Ty, kurwa, palisz maczane

Ej! Ej! Ej! Ej!

Patrzcie, idzie frajer!

Opluję to powiesz, że deszcz

Bo jaj nie dostałeś od starych

Z całą mafią robię chleb

Większy niż dostałeś od starych

Moi ziomale to gang

Ty, kurwa, palisz maczane

Ej! Ej! Ej! Ej!

Patrzcie, idzie frajer!

Biały i młody!

Chcę tylko kasy nie żony, chcę się pozbawić idoli

Ogarnąć sobie wtyczkę taką, że będę mógł kurwa palić do woli

Chcę tylko bawić się, bawić i nie liczyć godzin

Biały i młody, czarne panny i białe samochody, biały i młody

Chce ją mieć

Chcę tylko kasy nie żony, chcę się pozbawić idoli

Ogarnąć sobie wtyczkę taką, że będę mógł kurwa palić do woli

Chcę tylko bawić się, bawić i nie liczyć godzin

Biały i młody, czarne panny i białe samochody, biały i młody

Chce ją mieć

Chcę tylko kasy nie żony, pozbawić idoli, palić do woli

Bawić się i nie liczyć godzin

Czarne panny i białe samochody, biały i młody

Chce ją mieć

Oni piją se najdroższą łychę, ale ja nie

Po niej zdradzają swe tajemnice, ale ja nie

Patrzą się na ludzi jak na szmaty, ale ja nie

Udają, że w rapie nie ma kasy, jak to nie ma kasy jak tu kurwa jest

Oni piją se najdroższą łychę, ale ja nie

Po niej zdradzają swe tajemnice, ale ja nie

Patrzą się na ludzi jak na szmaty, ale ja nie

Udają, że w rapie nie ma kasy, jak to nie ma kasy jak tu kurwa jest

Zwiedzam nowe labirynty ale wszędzie jest tak samo

Nawąchane lafiryndy, co na dzień dobry mi mówią dobranoc

Typie, to jest przedziwne miejsce

Tu cię nie polubią jak lemingiem nie jesteś

Tu cię nie polubią też jak lemingiem jesteś

No bo w ich oczach nic nie osiągnąłeś i jeb się!

Zamieniam się w bestie!

Wbijam tu tak jak bestia

Ale nie grzeję miejsca

Nie jest to łatwa ścieżka

Dobrze wiesz, że jest kręta

Witam cię 2k16

Nie będę cię rozpieszczać

Za to będziesz mnie pamiętać!

Wbijam tu tak jak bestia

Ale nie grzeję miejsca

Nie jest to łatwa ścieżka

Dobrze wiesz, że jest kręta

Witam cię 2k16

Nie będę cię rozpieszczać

Za to będziesz mnie pamiętać!

[Studio: White2115]

Yoo, to młody Łajcior i młody Łajcior


[Cuty: DJ Ace]

Nie lubię się powtarzać, ale płacę, płacę, płacę

Nie lubię się powtarzać, ale płacę, płacę, płacę

Nie odkładam na chatę, wydam kasę na Versace

Fejmowy ze mnie ktoś (wow), nawet fura reaguje na mój głos

Biegnie paparazzi z aparatem, o

Ona widzi we mnie swego tatę, o

Zaraz zawijamy ją na chatę, o

Na tą, na którą nie zbieramy kasę, o

Taki byku, dawaj go za rogi bierz

Albo nie wiem, może to ten VVS (jest)

Ta dziewczyna zaślepiona moim blaskiem, aż tak, że nie widzi mnie

Nie jestem zdrowy, to moje wybory

Pełny do połowy, to moje wybory

Wszystko do tej pory to moje wybory

Już odczuwam szkody, ale to moje wybory

Kiedyś chciałem mieć rower, dzisiaj chcę GLE

Mama powiedziała mi, że mogę być gdzie chcę

Robię kwit, siedzę w loży VIP, fan pyta o zdjęcie

A ja myślę o rodzinie i o tym jak za nią tęsknie

Ale uśmiecham się do selfie, ciekawe czy Gustaw też tęskni

Ciekawe czy pod klubem czekają jacyś mordercy

Jeśli czekają - trudno, wygrają celniejsi

Ten biznes to szuje oraz żmije

Dla hajsu Twój przyjaciel Cię opluje i zawinie

Ty dostałeś ofertę, bo ja jej odmówiłem

Robię ekskluzywne gówno, zabieraj swój stary kibel

Czarne auto, czarne szyby, czarne bluzy

Wysyłają nudle nudne białe dupy

Moja babcia zawsze prała moje brudne, białe buty

Nie pytała czemu są we krwi

Czarne auto, czarne szyby, czarne bluzy

Wysyłają nudle nudne białe dupy

Moja babcia zawsze prała moje brudne, białe buty

Nie pytała czemu są we krwi

(S- SB Maffija)

W tym młodym bawidamku to się kryje tyle, nawet nie wiesz

Znasz opakowanie, myślisz, że znasz także cenę

Widzisz jak to poszło? A my tylko puściliśmy Plansze

Nie jestem od spełniania cudzych oczekiwań

Wygraliśmy wspólnie, to dlaczego sam przegrywam?

Przerasta mnie czasem to jak bardzo mi dziękujesz

Za to o czym piszę, często dziwnie się z tym czuję

I nie dla mnie rola idola, uwaga panowie, panie, please

Nie zmieniajcie mi ksywy na Jan-Ratowanie

Czuje się po prostu dziwnie, jeszcze się nie oswoiłem

Nie chce tej odpowiedzialności, jeszcze tyle

A w tym mieście stoi się po jednej stronie schodów

Mnie aż nosi, Jezus Maria, siedzę, piszę projekt

Znowu pytają mnie o szczęście i wszystkie oczy na mnie

Nie wiem, posprzątałem w środku, ogłaszam oficjalnie

Co ja wiem, co ja wiem, co ja wiem

Szukam i błądzę, zupełnie tak jak ty

Co ja wiem, co ja wiem, co ja wiem

Każdy po swoje w kolejce

[Studio: ?]

Nie wiem co to jest za definicja, ale bardzo ją szanuję


[Cuty: DJ Ace]

Piszę to na matmie

Miałem obliczyć pierwiastek

Jakiś

Ale Michał nie potrafi

Piszę to na matmie

Miałem obliczyć pierwiastek

Jakiś

Ale Michał nie potrafi (Ale Michał nie potrafi)

Piszę to na matmie

Miałem obliczyć pierwiastek

Jakiś

Ale Michał nie potrafi

Piszę to na matmie

Miałem obliczyć pierwiastek

Jakiś

Ale Michał nie potrafi (Ale Michał nie potrafi)

Wypis...

Znowu miałem żyć ale znowu umieram i nie wiem co się dzieje ze mną

Znowu miałem żyć ale znowu umieram i nie wiem co się dzieje

Ciągle czuje się zmęczony, nie mogę się położyć, nie umiem spać

Nie wiem czego chcą ode mnie demony, muszę je przerobić na miał

Nie wiem czego chcą ode mnie demony, muszę je pogonić jak Meowth

Nie wiem czego chcą ode mnie demony, nie dam się zniewolić na bank

(że)

Lecę sobie autem (wroom)

Nie po mieście, tylko nad miastem (nad miastem)

Mam anioła na masce (na masce)

Z wytatuowanym diabłem

W bagażniku sobie wiozę to, czym gardzę

Kiedy po chodniku jadę - spierdalajcie

Rzygam, kiedy patrzę z góry na ten bajzel

W cumulusa wchodzę driftem, ej

[Studio: Janusz Walczuk & Wyguś]

Czyli wpierdalam się bokiem. Ciekawostką dotyczącą tego numeru, jest to, że autor tego numeru, mata wcale nie ma prawa jazdy i trochę pieerdoli tutaj kocopoły. Myślę, że możemy to zaliczyć do tak zwanej "artystycznej metafory", a teraz to, co lubimy w piłce najbardziej, czyli: Pressing!


[Cuty: DJ Ace]

Co cię napędza do tańca? (co? co? co? co?) Pressing!

Co ciągle słabych wykańcza? (co? co? co? co?) Pressing!

To nasza jedyna szansa! (co? co? co? co?) Pressing!

Oddech rywala na barkach! (co? co? co? co?) Pressing!

Woo, woo, woo, woo

Powiedziałaś mi kiedyś, że nie będzie wstyd moim dzieciakom

Że ich stary jest raperem, przyjmę za to flakon

Żeby wiodło się chłopakom, żeby wszyscy mieli za co

Żeby nikomu nie brakło, żeby było z nami dobrze babom

(woah)

Głos parkingów, bram i klatek (ohhh)

Słowo dla naszych matek, wiemy, że martwicie się o nas

Prośba o chillout, bo damy se radę zawsze, ta nie urodziłyście ciot

Praca i wartości, dobre serce, trochę farta, będzie dobrze dzieciak

Serio wierzę, że to prawda, coraz częściej myślę o przyszłości chociaż to ukrywam

Przed samym sobą bardzo często szczególnie, kiedy pływam po mieście

Tu dwieście, tu trzysta, zabawa, czysta zaprawa, tańczę do rana

(SB Maffija)

Ogólnie to jest wszystko OK, wszystko OK

A chciałbym być szybszy o ten krok, jeden krok

Coś mi ucieka, nie wiem co, nie wiem co

Tak naprawdę to wiem ale trudno, jebać to

Ogólnie to jest wszystko OK, wszystko OK

A chciałbym być szybszy o ten krok, jeden krok

Coś mi ucieka, nie wiem co, nie wiem co

Tak naprawdę to wiem ale trudno, jebać to

(e-e-eSB Maffija)

Znów popełniam grzech

Dwie dziewczyny i ja sam to nie fair

Mówię prawdę to nie flex

Diamenty w mych uszach zamieniają je w lesbijki

Diamenty w mych uszach zamieniają je w lesbijki

Diamenty w mych uszach zamieniają je w lesbijki

[Studio: White2115]

SB Maffija!


[Cuty: DJ Ace]

Krążą rury, patrzą z góry sępy

Brak kultury może zgubić zęby

Ja chyba muszę być potwornie wielki

Bo mi latają koło chuja sępy

Krążą rury, patrzą z góry sępy

Brak kultury może zgubić zęby

Ja chyba muszę być potwornie wielki

Bo mi latają koło chuja sępy

Wciąż czuję się słaby, więc szukam zabawy

Żeby to zabić łażąc po mieście

Braki i wady

Alko i dragi, z braku uwagi wszystkie dzieciaki mają depresję

Braki i wady, braki, braki i wady

Alko i dragi, alko i dragi

Braki i wady, braki, braki i wady

Zaczynam zabawę, łażę po mieście

Ja nie dobieram słów, docieram do głów tylko tych co otwarte

Na trackach zawsze masz prawdę, i miej pewność też, że nie zamknę się

Jak do roboty za hajsem szedł, ten ReTo to było beką w chuj

A gdy chce mieć go za pasję, to już mendą jest i się sprzedał, cóż

Po wydanych płytach chcę mieć siano by mieć gdzieś sos

A jak mam się szczypać to sprawdzając czy nie sen to

Po wydanych płytach chcę mieć siano by mieć gdzieś sos

A jak mam się szczypać to sprawdzając czy nie sen to

Uuu, co ja kurwa robię tu

Ciągle mam pod sceną tłum

Wreszcie życie jak ze snu

Wreszcie życie jak ze snu

Uuu, co ja kurwa robię tu

Ciągle mam pod sceną tłum

Wreszcie życie jak ze snu

Wreszcie życie jak ze snu

Skłamałem mówiąc, że nie płaczę

Bo nie chciałem pokazać, że jestem słaby

Nie wierzę w reinkarnację

Lecz niektórzy ludzie zmieniają się w gady

Za kafle są gotowi zabić

Zbierałem kapsle kiedy byłem mały

Skłamałem mówiąc, że nie płaczę

Bo nie chciałem pokazać, że jestem słaby

Nie wierzę w reinkarnację

Lecz niektórzy ludzie zmieniają się w gady

Za kafle są gotowi zabić

Zbierałem kapsle kiedy byłem mały

Pora już wyłożyć prawdę na stół

Z mamą dzieliliśmy szamę na dwóch

Nie mów, że kurwa na gardle masz nóż

I już nie dzwoń, bo już nie ogarnę wam pół

Jadę, aż kurwa zabraknie nam kół

Dla wrogów pogarda, dla rodziny miłość

Stałem na klatce, gdzie jebało szczyną

Dziś całe mieszkanie mi pachnie jak Dior

Nie mam fajnych tatuaży i kolegów w branży

Siedziałem na Skypie z White'm wysyłając do różnych labeli paczki

Wszyscy mnie wtedy osrali, wszyscy mnie wtedy jebali

Dziś połowa kraju chce mnie zabić, nie dziw się, że jestem pojebany

Nie wiem, co bym zrobił bez babci i mamy

Bedi jechał w bagażniku, Bedi wyruchał czternastkę

Bedi to jest gruba kurwa, Bedi schudł, bo zaczął ćpać, wiesz?

Bedi obraża raperów, Bedi nie zaliczył gimby

Be-Be-Bedi rozpierdoli wszystkich!

Be-Be-Be-Be

Chuj w dorosłe życie, chuj w to co kto mi pozwoli

Nie chcę z tobą ukraść konia, ukradnijmy tysiąc koni

Piękna lala zjawiskowa, jest naprawdę urodziwa

Jak modelka z Instagrama, spędziłbyś z nią resztę życia

Jednym spojrzeniem rzuciła na mnie urok czarownica

Piękna lala zjawiskowa, jest naprawdę urodziwa

Jak modelka z Instagrama, spędziłbyś z nią resztę życia

Jednym spojrzeniem rzuciła na mnie urok czarownica

Póki nie otworzyła swojego ryja

Weź nie otwieraj ryja, proszę nie otwieraj ryja

Już mnie wkurwia głupia cipa, proszę nie otwieraj ryja

Weź nie otwieraj ryja, proszę nie otwieraj ryja

Weź nie otwieraj ryja, proszę kurwa zamknij pysk

Jak byłem mały to się zakochałem w postaci z bajek

Nie od braci Grimm, tylko na Disney Channel

Były różne tam seriale, które omijałem

Był jeden taki fajny, który non stop oglądałem

O takiej pięknej dziewczynie, Hannah Montana, tak miała na imię

Była kochana i pięknie śpiewała, o Jezu, o Jezu, o Jezu, zaraz się zabiję

Koledzy pytali mnie w szkole czy wolę brunetkę, czy wolę blondynę

Myślałem przez chwilę, nic nie wymyśliłem

I tak patrzę na świat se

Mam z ogórkiem kanapkę

Sma-czne-go, grazie

Miłe to, strasznie

I tak patrzę na świat se

Mam z ogórkiem kanapkę

Sma-czne-go, grazie

Miłe to, strasznie

Playboy, patrzę w twoją stronę

Ponieważ nie jesteś jak większość

Patrzę w twoją stronę, ponieważ nie jesteś jak nikt

Patrzę w twoją stronę, ponieważ chcę mieć z tobą dziecko

Żartowałem mała, ja to tylko playboy

Tego nie możesz kupić

Ona ma tatuaże i kolczyki i uwielbia brzydkie rzeczy

Mówi ładne rzeczy lecz uwielbia brzydkie rzeczy

Ubiera ładne rzeczy lecz uwielbia brzydkie rzeczy

Jeśli umrę młodo to z miłości

Ona ma tatuaże i kolczyki, uwielbia brzydkie rzeczy

Mówi ładne rzeczy lecz uwielbia brzydkie rzeczy

Ubiera śliczne rzeczy lecz uwielbia brzydkie rzeczy

Jeśli umrę młodo to z miłości

Ayy!

Miasto znowu szczerzy kły, patrzą na nas jak na lwy

Twoja suka chce mnie gryźć, hieny znów nie dają żyć

Hieny znów nie dają żyć

Lanek, moloch gang!

Miasto znowu szczerzy kły, patrzą na nas jak na lwy

Twoja suka chce mnie gryźć, hieny znów nie dają żyć

A ja nie czuję strachu, hieny znów nie dają żyć

Lecę furą bez dachu

Na bani nadal jazdy (bo?), choć nie mam prawa jazdy (bo?)

Suka umie prowadzić (skrrrt!), chociaż jest po ekstazy (bo?)

Każdy się na nas patrzy (bo!?), patrzy się na nas każdy (bo!?)

Znowu odpalam haszysz

Czasem czuję się jak rapstar, popstar

Czasem czuję się jak trapstar, rockstar

Ale kiedy siedzę sam i nie jestem online

Kombinuję ciągle jak nie pamiętać o łzach

Czasem czuję się jak rapstar, popstar

Czasem czuję się jak trapstar, rockstar

I nie budzi się już demon we mnie

Bo mnie budzi anioł

Sprawię, że na ziemi niebo będzie

Chmury odsłaniają

Mama, mama wychowała mnie tak jak podwórko

My wszystkie potwory chowamy pod łóżko

Ziomy robią płytę, hotel zaśnie dzisiaj późno, ojoj

[Studio: Janusz Walczuk & Wyguś]

- Mama wychowała mnie tak jak podwórko, a hotel dzisiaj zaśnie późno, czyli Hotel Maffija. Nie mający stałej siedziby hotel, umiejscowiony gdzieś w Polsce. Co o tym sądzisz Wyguś?

- Kamień

- Kamień milowy

- Daj kamienia

Mama, mama wychowała mnie tak jak podwórko

My wszystkie potwory chowamy pod łóżko

Ziomy robią płytę, hotel zaśnie dzisiaj późno, ojoj

Dostałem od ludzi dar, naprawdę żal mi go już na hedonizm

Chcę, by zapamiętali nas jako dobrych ludzi, nie jako idoli

Bywa, że czasami się czuję tu typie, jak bohater smutnej historii

Skończony to będę dopiero, jak moje chore dążenie do victorii przejdzie mi, tak jak

Zimna noc i szybkie auta

Stary blok, na szybie światła

Każdy chce coś, nie chcę was znać

Słyszę głosy w głowie za dnia

W nocy gorzej, nie chcę sam spać, nie

Już pierdolę wasze kłamstwa (jejejeje)

Zimna noc i szybkie auta

Stary blok, na szybie światła

Każdy chce coś, nie chcę was znać

Słyszę głosy w głowie za dnia

Nie chcę sam spać, nie (nie, nie, nie, nie, nie)

Pierdolę kłamstwa, hej

(SB Maffija)

Wiem czym pachnie mi ta gra, bo się psikam YSL

Ona nie wie co to trap, ale skądś kojarzy mnie

Na ulicy leży hajs, wystarczy, że schylam się

Teraz każdy wielki brat, odkąd już mamy co jeść

Teraz każdy wielki brat, żadnych już nowych kumpli

Żadnych już nowych kumpli, żadnych już nowych kumpli

Teraz każdy wielki brat, żadnych już nowych kumpli

Żadnych już nowych kumpli, żadnych już nowych kumpli

[Studio: White2115]

2115

Człowieku, to jest mixtape

To rozpierdala, rozpierdalamy to, rozkurwiamy tę scenę, jesteśmy najmłodsi, jesteśmy najlepsi

To są największe hity, człowieku

Be-Be

Bardzo nienawidzę ludzi

Znam elfów z Rivendell, mają bardzo duże łuki

Bardzo dużo mówisz, jesteś bardzo, bardzo głupi

One mają mało uczuć, ale bardzo duże pupy

Bardzo, bardzo, bardzo, bardzo

Bardzo, bardzo, bardzo, bardzo

Mówisz, że mnie kochasz, no to pokaż mi jak bardzo

Bardzo, bardzo, bardzo, bardzo

Bardzo, bardzo, bardzo, bardzo

Smoki przylatują zawsze kiedy płaczę

Boli mnie zawsze, gdy myślę o mym tacie

Boi, Borys znów się boi

Ciekawe czy będziesz śmiał się, gdy przylecą smoki

Nocny wyścig, jebać KIE

Chyba zaraz się rozbiję, wzmocni mnie co nie zabije

Nienawidzę głupich hijen albo hien

Wsiadasz mała albo nie

AMG albo M

Znowu jadę sam, nie ma nikogo ze mną

Znów nie mogę spać, ale wszystko mi jedno

To miasto kocha noc (skrrt)

Znowu jadę sam, nie ma nikogo ze mną

Znów nie mogę spać, ale wszystko mi jedno

To miasto kocha noc (skrrt)

[Studio: Janusz Walczuk & Wyguś]

Miasto kocha noc, a ty, Yah00?

Kochasz noc, czy tak średnio?

Ja bardziej kocham tę grę:

"I love this game" - jakby powiedział Patrice Evra

A skoro o grze, to utwór, który... w pierwotnej wersji nazywał się "Gramy", ale chodzi tutaj o "Homo ludens"


[Cuty: DJ Ace]

A my, A my gramy, a my zalani łzami

Bo ze świetlicy wyciągają nas nasze mamy

O dwie rundy za wcześnie mamusiu chwilkę jeszcze

No bo gramy, no bo gramy

Moja chiquita mówi:

- Zatrzymaj się Michał, potrzebna nam popita, no i trochę lipa, no bo, niehandlowa dzisiaj

Zapadła cisza

Ona zbladła, ja mówię jej oddychaj, czynne są stacje - Ale zawsze?

- Tak skarbie, szukamy Orlenu, a pan w czapce z daszkiem myśli, że problemu, odpowiadam wal się, o łajzo ty i to działa mu na wyobraźnie

I to działa jej na wyobraźnie, a ja zachwycam się tu swoim fartem, przez chwilę

No bo nigdy się nie biłem, lecz on chyba także, joł

Pozdrawiam moją mamę, moich ludzi, moich ziomów no i nie pozdrawiam wrogów

UA, przy kompozycji braw ja umieram jako pierwszy

UA, nie chcę jej znać nienawidzę mieć depresji

UA, jestem sam no i ze mną trzy butelki

UA, nie mogę spać, powiedz gdzie moje tabletki

Przez te okulary widzę więcej

Wreszcie przez muzykę, kurwa, stary, żyję więcej

W końcu żyję lepiej, żyję szybciej

Oni życzą śmierci to przykre, a ja Twoją byku przemilczę

Oni życzą śmierci to przykre, a ja Twoją byku przemilczę, yah-yah

Chcę żyć jak gwiazdy rocka

Chcę widzieć to jak dojrzewam na fotach

Chcę widzieć moje imię na billboardach, niech to spełnia się, spełnia się

Dzisiaj mówią o mnie rockstar (hej, hej)

Dzisiaj wszyscy piszą o mnie rockstar (hej, hej)

Dzisiaj wszyscy mówią o mnie rockstar (hej, hej, hej, hej)

Dzisiaj przez nich kurwa czuję się jak rockstar (hej, hej)

Życzę sobie żeby tak było do końca (hej, hej, hej)

A więc dalej piszcie o mnie rockstar (hej, hej, hej)

A więc dalej mówcie o mnie rockstar, yeah, yeah

Chce na zawsze czuć się tu jak rockstar

Jeszcze nie tak dawno nie mieliśmy nic

Motywacją wtedy byłaś dla mnie ty i syn

Podłoga, materac, pusty pokój, a na ścianach grzyb

Na etat praca to za mało dla mnie, ja chcę żyć

Robię to co muszę by opłacić czynsz

Krew na dłoniach, z lodu serce, lecą matki łzy

Sam już nie wiem, czy to świat czy to ja jestem zły?

Z klatek gdzie jebało szczochem na salony, mów mi fresh prince (ej)

Tonę, tonę, tonę, tonę, tonę w twoim ciele

Może dziś nie zrobię nic głupiego, chociaż nie wiem

Żyjemy raz, więc żyjmy, jakby to raz był

Wyślij mi lokację, patrzymy w te same gwiazdy

Tonę, tonę, tonę, tonę, tonę, to przez drip

Tonę, tonę, tonę, tonę, tonę, to przez ciebie

Tonę, tonę, tonę, tonę, tonę, to przez drip

Tonę, tonę, tonę, tonę, tonę, to przez ciebie

Grałem jako Woj Body, zabijałem potwory

Ja i moja gildia mamy misję tak jak biolodzy

Jesteśmy na stacji tak jak hot-dogi

Chcę duże zabawki tak jak Toy Story

Grałem jako Woj Body, zabijałem potwory

Ja i moja gildia mamy misję tak jak biolodzy

Jesteśmy na stacji tak jak hot-dogi

Chcę duże zabawki tak jak Toy Story

Jedna loża, cztery groupie w niej

Każda z nich chce Gucci bag

Na twarzy wypisany lód tak jak Gucci Mane

Przejmujemy klub tak jak Gucci Mane

Trap, trap aż po grób tak jak Gucci Mane (Gucci Mane)

Gucci Mane (Mane), Gucci Mane

Trap, trap aż po grób tak jak Gucci Mane (Gucci Mane)

Gucci Mane (Mane), Gucci Mane

Trap, trap aż po grób tak jak Gucci Mane

Tańczę Tango z kurwami jak na bicie Kiełasa

I nie czytałem tej lektury, bo nie lubię zasad

Jadę do szkoły w Sawa Taxi, jeszcze za małolata

I słucham "Tego nie da się naprawić", a potem Slums Attack

Babcia wlewała mi kompot do kubka

Potem wlewała mi pogląd do głowy, nosz kurwa mać!

I mówiła mi, żebym nie był wulgarny, hahahahaha, chuj, dupa, cycki

(SB Maffija)

Sto dni do matury krzyczała mi matka

I miałem się uczyć i miałem się uczyć

A wyszło jak wyszło i ziomalu sprawdzaj

I miałem marzenia i miałem marzenia i poszło jak z płatka

Michał, M-A-T-A, a SB to Maffija

[Studio: Janusz Walczuk & Wyguś]

"Sto dni do matury", czyli podwójnie platynowy krążek maty. Wyguś, przygotowujesz się w tym roku do matury?

Powiem tak, zostało mi trochę więcej niż 100 dni, ale ewidetnie czuję, że Mogę dziś umierać.


[Cuty: DJ Ace]

Nowa bluza, nowy fit i nowy szok

Jak popłynąłem w tango, to przywitał nowy rok

Gram na dużej scenie, jak prawdziwa gwiazda, młody Don

Ona tańczy dla mnie, dla mnie, dla mnie, dla mnie jak J-Lo

(Lo, Lo, Lo)

Mała, dziś tańcz, nie liczę, ile dziś wydam na bar

Mała, się baw, jakby niedługo już zasypiał świat

Masz powiększone oczy, och, a w nich widzę wciąż blask

Się pochwal swym znajomym, och, że cię przeleciał White

(e-e-eSB Maffija)

Nie wiem gdzie to jest, ale chcę już iść dziś do domu

Nie możesz mi pomóc

Chcę iść spać, chcę być sam i nie chcę

Nie wiem sam, gdzie to jest, ale chcę już iść do domu

Nie możesz mi pomóc

Chcę iść spać, chcę być sam i nie chcę

Nie wiem sam kim jestem

Chyba nigdy nie zrozumiem mej natury

Czemu dookoła widzę tylko alko i awantury

Ja jestem dzieckiem, którego się nie da lubić

Jestem już dorosły przecież, bo podszedłem do matury, ta

Nie robię muzy dla ulic, ja robię dla ludzi z ulic

Co każdy co nie, nie schematy musi burzyć sam

Jestem z miejsca gdzie wszędzie leżały trupy

Marzenie czekało na te czarne fury z których pada głuchy strzał

Strzał, ej strzał, kasa ma tą samą wartość jaką jej nadasz

Nadasz, nadasz to jest powód tego dlaczego nie jadam sam

Ty ciągle w książkach

Ja ciągle kminie jak zwiększyć stan konta

Ty jesteś porządna, ja w szybkich autach więc nie stoję w korkach

Ciągle w głowie forsa

W twojej głowie tylko by kimś zostać

Ja to duże dziecko lecz przy tobie dziś znalazłem w sobie chłopca

Leżę na imprezie, po głowie głaszcze przypadkowa dupa

Wyciągam telefon i pisze do Ciebie, może masz racje, za bardzo się wczuwam

Lecz nie znam prawdziwszej, nie znam piękniejszej i nie chce mieć innej

I to serio dziwne bo dzieli nas tyle co stany i Indie

Ty masz dobry dom, ja siedzę z typami co pchają dobry koks

Serce mówi że mam zrobić coś, ale nie wiem co, chyba pierwszy raz

Co mam mówić, że masz ładne oczy, że chcę dwójkę dzieci i dużego psa?

Czekaj, czekaj, bo chyba coś mam

(WSZYSCY RĘCE DO GÓRY KURWA, TO NIKOMU SIĘ NIC NIE STANIE)

Ciekawe, czy patrzysz co u mnie, sprawdzasz co wrzucam na Instagram?

Niestety przed nami najgorsze

Serce mi mówi: "weź idź tam sam"

Weź wyrządź jej tyle zła, żeby musiała o tobie zapomnieć

Tyle ich na backstage się pcha

Weźmy najlepsze i jedziemy do mnie

Nie piłem tyle miesięcy, a teraz pije co dzień (tequila)

Chociaż nikt nie ma pretensji, w głowie je słyszę co dzień

Wciąż piszą do mnie modelki, piszą blogerki

Zawsze ktoś pisze co dzień

Fura bez dachu mnie wiezie dalej na imprezie gdzieś

Takie mam życie co dzień

Jesteś ładniejsza niż na zdjęciach, a na nich już byłaś piękna

Powiedz mi ile to znaczy „na zawsze”?

Jesteś ładniejsza niż na zdjęciach, a na nich już byłaś piękna

Powiedz mi ile to znaczy „na zawsze”?

Jesteś ładniejsza niż na zdjęciach, a na nich już byłaś piękna

Na zawsze

Na zawsze

Na zawsze

Wielka plaża w sercu miasta

Pokaż mi, gdzie masz tak

Nad Tamizą jest muzeum

Nad Tybrem Koloseum

Nad Sekwaną jest Notre-Dame

A my w piasku gasimy se skręta

A my pijemy to piwo i gramy w volleyball

Ktoś smaruje se plecy mlekiem, a ktoś smaruje se plecy oliwą

W zegarku za dwie stówy szukam mieszkań w centrum

Zakładam sprany tees Rasmentów

Chcę być nie na miejscu

Nie planuję ile metrów

Wszystko kwestia fundamentów

W zegarku za dwie stówy szukam mieszkań w centrum

Zakładam sprany tees Rasmentów

Chcę być nie na miejscu

Nie planuję ile metrów

Wszystko kwestia fundamentów

[Studio: ???]

Jee, braciszku i siostrzyczko, to jest 100/10 mixtape, tego słuchasz, tego słuchasz. A myślałeś, że co? Kurwa


[Cuty: DJ Ace]

Chłopaki nie płaczą (chłopaki nie płaczą)

Chłopaki nie płaczą (chłopaki nie płaczą)

Chłopaki nie płaczą (chłopaki nie płaczą)

Chłopaki nie płaczą (chłopaki nie płaczą)

Nocą bawisz się sama w tłumie

Jak ktoś Cię klepie w dupę to nawet tego nie czujesz

Bo masz dupsko jak Nicki, jest śliczne

Jego ruchy wywołują fale sejsmiczne

Jesteś głupią suką to mówi każda inna

Tak trzęsiesz dużą dupą, że aż sie trzęsą z zimna

Z boku same siedzą wkurwione i głodne, bo ciągle tylko jedzą rukole

Ej patrz, ona szuka księcia

Chce zgubić swego pantofelka

Chce skraść twój klucz do serca

Potem wyniszczy Cię jak salmonella

Ej płać, cały bar w kolejkach

Tu nikt nie płacze, to nie koncert Drake'a

To bladź to bladź to bladź, bladź, bladź tańczy twerka

(SB Maffija)

Dziewczyny chcą się tylko ciągle bawić

Dziewczyny chcą próbować nowe dragi

Dziewczyny chcą spróbować z dziewczynami

Bo dziewczyny są tylko dziewczynami

Dziewczyny chcą się tylko ciągle bawić

Dziewczyny chcą próbować nowe dragi

Dziewczyny chcą spróbować z dziewczynami

Moje serce ciągle krwawi

Jestem idolem dla wielu, skończyłem tylko liceum

A nie ma wielu raperów, którzy są szczerzy jak ja

Jestem idolem dla wielu, skończyłem tylko liceum

A nie ma wielu raperów, którzy są szczerzy jak ja

Patrzysz się na morze jak się z horyzontem zlewa

Dzwonisz do dupeczki, ale nie odbiera tela

Może ktoś ją krzywdzi w tym momencie, a cię nie ma

Albo twoja miłość nie ma dla niej już znaczenia teraz

Wychodzę z nią na miasto, nie po to, żeby się całować pod latarnią

Podbija do niej jakiś lamus, mówi faux pas, łajzo

Otwieramy browar o krawężniki, lekko podpity chce palić spliffy

Popijać z nią wódę bez popity, skończyć najebany nie pobity

Wychodzi ze mną na miasto, nie po to, żeby się pochwalić koleżankom

Bo prędzej bym zrobił bagno i jeszcze naubliżał policjantom

Ale nie wstydzi się mnie, nawet nie brzydzi się mnie

Jak rzygam pijany pod klubem, czuję się dla niej wybrany to lubię

Tracimy kontrolę

[Studio: Janusz Walczuk & Wyguś]

Straciliśmy kontrolę, ale już ją przywracamy

To był ostatni numer z mixtapu 100/10, czyli 10-lecie kanału SBM Label

Żegnamy się z Państwem

Janusz Walczuk oraz Franciszek Wygnański

SBM! (SBM, SBM)

[Przypomnienie: Janusz Walczuk]

Tu automatyczne przypomnienie NOBOCOTO Studio:

Jutro, 27 maja czeka Cię sesja w NOBOCOTO Studio

Twój realizator: Janusz Walczuk

Czas sesji: 20:00

Czas sesji: nieokreślony

Życzymy miłego pobytu w naszym studio

Pozdrawiamy