Released on November 17, 2017

8K Views

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Oślepia mnie forsa, a zachwyca Mozart

Nie możesz tego pomotać, młoda

Więc albo tu zagrasz takt na klawikordach

Jak nie, to nie gadaj, chyba, że o pieniądzach

Wóda plus koka, tam wóda plus towar

A u ciebie co tam?

Natura jest podła, wycinam z siebie nasiona

Nikogo nie kocham, na blokach

Nie miałem przyjaciół lub miałem na pokaz

Każdy był u mnie, jak mógł się częstować

Do każdego dzwoniłem nieraz po nocach

Bawili się, kiedy nie mogłem sam zostać

Dzisiaj nie usnę, a byliby gdybym tu robił domówkę

Byłbyś tu, jakbym zaprosił na lufkę czy browar

Powiedział, że możesz zabrać tu dupkę

Smutne, w lustrze widzę pustkę

Pole puste w oczach i nie mówię już co u mnie

Co tam i ile to znaczy, że wpadłeś

Jedyna osoba, na myśl o jutrze puchnie głowa

Tak bardzo będzie mi ciebie brakować (ciebie brakować)

Puchnie głowa

Tak bardzo będzie mi ciebie brakować


[Refren]

Chmura leci wprzód, tak jak cały czas

Ja nadal sam, jadę, palę gram, parę gram

A jak wrócę znów, nie będzie cię wśród nas

Dlatego jadę, palę gram, parę gram

By nie myśleć już, zostawić setki spraw

Dlatego jadę, palę gram, parę gram

Życie przemija tu, właśnie się rodzi tam

Ja pierdolę, jadę, palę gram, parę gram


[Outro]

Czuję w miarę luz, za mną się pali świat

Kiedy jadę palę gram, parę gram

Czuję w miarę luz, za mną się pali świat

Kiedy jadę palę gram, parę gram


[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]