Released on August 10, 2015

Thumbnail

[Zwrotka 1]

Brała trzeciego łyka energetyka na zapleczu w Żabce

Patrzyła jak tam szyba, czy dobrze widać, zawsze myła zanim zamknie

Nad ranem to przypał. Tak robiła Lidka

Co dziś ma dogadane, że na drugą zmianę, bo nakłada farbę. Bez manier pinda

Niech spływa jak ta gorycz w gardle wegasem popita

Ma spokój na kasie, bo tamta jak jest to wspomina

Pracę w fabrykach i dziwnie pachnie

A Sandra jak widać wyjebane na gadanie o tym kim był Lidki majster

Poznaj Sandrę, wiem, miała to obok cycka- tę plakietkę- ale jakby co to wiesz gdzie mnie znajdziesz

Przypał, Warszawa, polityka. Ktoś właśnie kładł na ławę kawę

Jak sekretarkę na kolanie, kto ma władzę ma papier, ale nie kręci mnie sranie

A Sandra ściera rzygi na ladzie

A mój ziomal mówi, że posprząta, bo tu jeszcze później wpadnie

Gdzieś to już słyszałem mixtape dziwko! Sarius! Asfalt records


[Zwrotka 2]

Jej niedoczekanie jak pójście na kawę z tym fotografem

Co go śledzi na instagramie jak świństwa szamie

Kebab, knysza, chińskie, ale wrzuca tylko to co wygląda ładnie

Teraz dzisiaj to nie era misia tylko era "tutaj dla mnie"

Obce pierdolenie jak ciąże na Erasmusach

Jak jej słucham albo tego co śpiewa jej ulubiony raper

Ej, chuj na to kładę, bo gdzieś to już słyszałem

A jak kładłem te wokale, to sam już prawie spałem

To szampan, bajer, Bayer Full, dla niektórych to leki tu

Jak Bayern stoję tu i czaję chmur drapacze

Laski przyssane z kutasem jakby były glonojadem

No raczej ich stare co myślą, że mają pod dachem projektantkę

Gdzieś między Grajewem, a wsią Chujniki Małe

Nagle wraca mój ziomal i spod Cembrio obrzyganej

Mówi do mnie "mordo, mam problem z terminalem"


[Refren]

Jak każdy dzień i każda noc

Zabija mnie, ale gdzieś to już słyszałem

Ej, Słońce w Polsacie i wzruszenie w Mam Talent

Za każdym razem, gdzieś to już słyszałem


[Zwrotka 3]

Czaisz to mały gnoju, odjebany w [?] z zachodu

Szyte przez dzieci w przedszkolu ze wschodu

Każdy z nas to produkt. Stoisz dumny jak twój stary

Jak położył w przedpokoju boazerię

Błyszczy PRL-em niczym więcej nie jesteście

Cebula to cebula ja czuję ją na mieście

Komuna to komuna tam szuje są jak wcześniej

Zbiera kiepów władza i zbiera kiepy dziadzia

Co u nas nie przeszkadzaj, weź że

Bo oglądam jak Rihanna wypadła w tym swetrze

Wybieram drogi trudniejsze

Jedna otwarta jak szpara tej dziewce

I w tę drogę wejdziesz za browara i w showbizie miejsce

A w kiecce ta lala przy barach kankana się stara skakać już najpiękniej

Po kryształach w łazience (co tu jest grane?)

No nie pierdol, słyszałeś to wcześniej?


[Refren]

Jak każdy dzień i każda noc

Zabija mnie, ale gdzieś to już słyszałem

Ej, Słońce w Polsacie i wzruszenie w Mam Talent

Za każdym razem, gdzieś to już słyszałem


[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]