Plot Twist

By SAPER

Thumbnail

Refren:

Znowu wchodzę na bit, miażdżę żebra i głośniki

Robię plot twist, odpalam wrotki, wciąż mam popalone styki

Oh shit słyszę tylko kiedy ciągle robię głośniej

Propsy lecą zewsząd, teksty ciągle wchodzą mocniej

1:

Prościej się nie da opisać co się dzieje gdy nagrywam

Każde słowo na papierze znaczy tylko tyle ze wygrywam

Znowu schemat zrywam, nigdy ziom nie byłem w takim stanie

By przekazać, co się stało to się ziomek nie odstanie

Nagły atak weny sprawia ze nie puszczam długopisu

Jak nie możesz na to patrzeć to po prostu oczy wydłub

Dowiesz się co potrafię, moja politematyka

Jestem niewiadomą, a ten rap to matematyka

Tylko jedno w głowie typie, rap, i mi tyle starczy

Nawijam ciągle szczerze, nie ze mnie żaden narcyz

Na ręce nikt nie patrzy bo na to nie pozwalam

Follow up nie pale Jana, bo mnie mama tak nazwała

To jest krótki przekaz stary, mam tylko jedno życie

Chce spełnić marzenie i znaleźć złote słów pokrycie

Nigdy nigdzie nie zniknąć w tłumie blado szarych ludzi

Jak zacznę latać przysięgam, nigdy mi się to nie znudzi

Budzi się we mnie tylko gniew jak słyszę wasze nowe rapy

Autotuna nadużycie, dziwki, dragi, darcie japy

Niekumaty słuchacz poleci na to jak napalony

I jak ja mam sobie zbierać z prawdziwego rapu plony

Refren:

Znowu wchodzę na bit, miażdżę żebra i głośniki

Robię plot twist, odpalam wrotki, wciąż mam popalone styki

Oh shit słyszę tylko kiedy ciągle robię głośniej

Propsy lecą zewsząd, teksty ciągle wchodzą mocniej

2:

Czujesz to gówno każdym zmysłem, bez pohamowania jadę

Mi szczęścia na nowej drodze życia, zawsze z fartem brate

Saper to karate Kid tak się bawię tym rapem

Serducho zawsze na Wildzie tylko to wrzucam na mapę

Zamykam ci japę każdym kolejnym ostrym jak brzytwa wersem

Takie gówno które robią tylko stawić na to kreskę

Jak berserk będę ciągle robił krok za krokiem

A ty tylko się przyglądaj jak wciąż rosnę rok za rokiem

Wchodzę w zakręt bokiem, przejażdżka albo dachowanie

Co będzie dalej stary nie wiem nic wielkiego nie mam w planie

Co się nie stanie będę szedł w to masz pewniaka

Robię to co kocham przez to nigdy nie wyjdę na łaka

Jakoś od krótszego czasu mam alergie na maliny

Tak się dzieje jak odpierdala i się robią same spiny

Wchodzisz na miny i w nie wyjdziesz z tego żywy

Saper samo za siebie mówi niepotrzebne mi takie dymy

Kładę rymy na papier, od paru ładnych lat poznaje temat

Robię wojnę błyskawiczna nie żaden marny poemat

Automat jak Vemat t ale zamiast wody wybielacz

Dla każdego który wejdzie w drogę, mordo, nie ma przebacz

Refren:

Znowu wchodzę na bit, miażdżę żebra i głośniki

Robię plot twist, odpalam wrotki, wciąż mam popalone styki

Oh shit słyszę tylko kiedy ciągle robię głośniej

Propsy lecą zewsząd, teksty ciągle wchodzą mocniej