Blitzkrieg

By SAPER

Released on January 14, 2020

Thumbnail

Refren:

To jest blitzkrieg kurwa, to jest blitzkrieg kurwa

To cię zmiecie z planszy jak flakka czy kulka

Ból w uszach jak zęby potrzaskane na murkach

Niech to kurwa bangla na wszystkich podwórkach

To jest blitzkrieg kurwa, to jest blitzkrieg kurwa

To cię zmiecie z planszy jak flakka czy kulka

Ból w uszach jak zęby potrzaskane na murkach

Niech to kurwa bangla na wszystkich podwórkach

Zwrotka 1:

Nie jestem twoim kolejnym chujowym grajkiem

Jestem po to żeby wchodzić bez pardonu barkiem

Ze złamanym karkiem nie wycisną z siebie ani słowa

Teraz mówię ci kim jestem, słuchaj tego ziomal

Jestem z dobrego domu, ale banan ze mnie żaden

Jestem z dobrego domu, a spokoju nie ma wcale

Większości mądrości życia nauczył mnie Palec

Prawdziwy Belfer, a nie jakiś kurwa zakalec

Nie palę Jana, typie, tak nazwała mnie mama

Nie widzę światła, typie, bo w ciemności się szlajam

Nie chcę mieć farta, typie, bo to cecha lamusa

Jebie mnie sława, typie, chcę zarobić na auta, ej

Droga do wielkości mnie powiedzie przez trupy

Jak nie chcesz leżeć pode mną to lepiej nie truj mi dupy

Jak mam składać te rymy i jak kleić te nuty

Bo za to szmato, będziesz mi machać zza burty

Bridge:

Nie mam floty, ale mam ambicje

Na dom złoty, na zawsze jebać policję

Kręcę zwroty, bez Kiera na ficie

Młode koty, hip-hop to nasze życie

Refren:

To jest blitzkrieg kurwa, to jest blitzkrieg kurwa

To cię zmiecie z planszy jak flakka czy kulka

Ból w uszach jak zęby potrzaskane na murkach

Niech to kurwa bangla na wszystkich podwórkach

To jest blitzkrieg kurwa, to jest blitzkrieg kurwa

To cię zmiecie z planszy jak flakka czy kulka

Ból w uszach jak zęby potrzaskane na murkach

Niech to kurwa bangla na wszystkich podwórkach

Zwrotka 2:

Trochę se popiłem, ale siadam do pisania

Zamuła gniecie czachę, ale to nie czas do spania

To jest czas podbijania podwórkowych głośników

To jest czas zdobywania, ze stówek tych plików

Nie będę ci pierdolił, po części robię to z zajawki

Marzenia drą mordę z głowy, z duszy i z pikawki

Ostatni, ponoć później będą pierwszymi

To prognoza na mój sukces, tak jak Harry Houdini

Jestem słuchaczem only high quality rapu

Na tym buduje styl, chcę robić z tego papu

Kilka gramów tej zawiści dalej kłuje moją duszę

Dalej rzucam słowami, robię to bo kurwa muszę

Parę osób mi mówiło pierwsza nuta zajebista

Przez te parę osób teraz już nie mogę przestać pisać

Przestań ty pierdolić, że gdzieś po drodze znowu zniknę

Bo za dużo chcę tu zrobić, żeby mówić "to nie pyknie"